Zakon KrzyżackiZakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie

Duszpasterstwo krzyżackie

W Polsce często widzimy Krzyżaków w perspektywie historycznej, jako zakutych w zbroje rycerzy. Coraz więcej wiemy o historii średniowiecznej, ale stosunkowo mało o nowożytnej i współczesnej. Warto jednak wiedzieć, że Zakon Krzyżacki prowadzi aktualnie szeroko zakrojoną pracę duszpasterską i charytatywną. Jest w obecny w wielu miejscach i środowiskach, prowadzi wiele instytucji. Od prawie 20 lat osoby zatrudnione i mieszkające w placówkach zakonnych objęte są opieką duszpasterską przez grupę DO-Seelsorge, której kierownikiem jest Ojciec Jörg Eickelpasch 
 
Członkowie duszpasterstwa rozumieją swoją posługę jako bezinteresowną służbę dla człowieka, wyrażoną w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10: 25-37). Święty Augustyn mówi, że zasługujemy na dostrzeżenie przez Boga tylko wtedy, gdy kochamy bliźniego, którego dostrzegamy. Miłość bliźniego, przeciera nam oczy, abyśmy mogli zobaczyć Boga.
 
Aby ułatwić spotkania i relacje, opieka duszpasterska organizacji religijnych i ich personelu odbywa się regularnie na miejscu w porozumieniu z odpowiednim zarządem domu. W ten sposób możliwe staje się utrzymanie ciągłości kontaktu i budowanie relacji opartych na wzajemnym zaufaniu. Praca duszpasterska jest zorientowana na dłuższy proces i sytuacyjna. Podczas wizyt w obiektach oferuje się czas i obecność, „otwarte ucho”. Klienci i pracownicy sami decydują, czy i jak chcą korzystać z opieki duszpasterskiej. W tym celu można również skontaktować się z pracownikami duszpasterstwa telefonicznie, aby w każdej chwili była możliwa dobra opieka.
 
 
Misją duszpasterstwa jest:
- pamiętać (recordare = powrócić do serca), że jesteśmy stworzeniami Boga, utrzymując w ten sposób miejsce w Boskim porządku
- być gotowym na dialog (1 P 3:15 i nast.)
- zapraszać innych do budowania własnej relacji z Bogiem, aby działając w świecie być wolnym i  zakorzenionym w Bogu
- powierzenie siebie Bogu, i uświadomienie sobie,  że nie jesteśmy lepsi ani doskonalsi od innych
- uznanie, że Bóg najlepiej wie, jak uzdrowić świat
- spotkanie bliźniego i dostrzeżenie w nim  miłości Boga
- pomaganie drugiemu, ale nie przywiązywanie go do siebie - pomagając mu rozwijać dary dane mu przez Boga
- budowanie mostów - między sobą oraz między niebem a ziemią.
 
Więcej na ten temat: www.do-seelesorge.de 
 

Hartmann von Heldrungen - 11. wielki mistrz

Hartmann zapisał się na kartach historii swoją istotną rolą w połączeniu Zakonu Krzyżackiego z zakonem kawalerów mieczowych w Inflantach. Opisał to w krótkiej, ale bardzo ważnej dla historyków relacji.  Jego urzędowanie zbiegło się z zakończeniem podboju Prus przez Krzyżaków, choć sam wielki mistrz zapewne nigdy w Prusach nie był.

 

Urodził się między 1210 a 1227 r. Pochodził z Turyngii, z miejscowości położonej ok. 20 km na południe od Sangerhausen. Ojciec Hartmanna był wasalem landgrafów turyngskich, w  Zakonie Krzyżackim był także jego brat, Hermann. Sam Hartmann do Zakonu wstąpił w Marburgu 18 XI 1234 r. wraz z towarzyszami z lat młodzieńczych: Konradem, landgrafem Turyngii (późniejszym wielkim mistrzem) oraz Dietrichem von Grüningen (późniejszym mistrzem krajowym inflanckim oraz pruskim).  W latach 1236-1237 należał do ścisłego otoczenia wielkiego mistrza Hermanna von Salza. Po jego śmierci należał do grona pochodzących z Turyngii braci, którzy przejęli kontrolę nad Zakonem i kontynuowali linię zmarłego wielkiego mistrza. To oni po śmierci cesarza Fryderyka II (1250) konsekwentnie budowali władztwo w Prusach, jako alternatywę dla Zakonu, wobec słabnącej pozycji krzyżowców w Ziemi Świętej i niepewnej sytuacji w Rzeszy.  Historia miała im przyznać rację.

Hartmann odegrał znaczącą rolę w procesie przyłączenia inflanckiego zakonu kawalerów mieczowych do Krzyżaków. W 1238 r. piastował urząd komtura krajowego Saksonii, a w 1240 r. mistrza niemieckiego. W latach 1261-1263 był wielkim komturem, zastępcą wielkiego mistrza Annona von Sangerhausen. Po jego śmierci, w 1273 r. został wielkim mistrzem, choc miał już ok. 60 lat. Zmarł 19 sierpnia 1283 r. (lub 1282) i został najprawdopodobniej pochowany w Mergentheim.

 
 

Wywiad z nowym wielkim mistrzem

Od 2018 r. jest nowym, 66. wielkim mistrzem Zakonu Krzyżackiego. Z oficjalnych danych wiemy, że urodził się w 1971 r. w Püttlingen (Saarland), a do Zakonu wstąpił w roku 2000. Ale jaki jest, czym się interesuje, jakie są jego motywacje oraz priorytety życiowe? O tym wszystkim przeczytać możemy we fragmentach wywiadu z Ojcem Frankiem Bayardem OT, przeprowadzonego przez Ojca Jakuba Jirovca OT, zamieszczonego w czasopiśmie „Deutscher Orden”.

 

Może Ojciec nam powiedzieć trochę o swojej rodzinie i dzieciństwie?

Urodziłem się w mały mieście na zachodzie Niemiec, blisko francuskiej granicy. Ojciec był górnikiem, a mama gospodynią domową. W naszym domu  mieszkała także babcia, która zmarła w 1984 r., a była dla mnie ważną osobą. Nie mam niestety rodzeństwa. Nie byliśmy szczególnie praktykującą rodziną - na mszę św. Szliśmy na Wielkanoc, czy Boże Narodzenie. Ale kiedy byłem małym dzieckiem moja mama modliła się ze mną codziennie przed snem […] Dopiero w latach 90-tych znalazłem swoją drogę do wiary i zacząłem regularnie uczestniczyć we mszach św. Pracowałem wtedy w Bawarii i tam zaczęła dojrzewać myśl o możliwym wyborze drogi życiowej. W następstwie zacząłem rozmawiać z wielu księżmi, aż w końcu w 2000 r. wstąpiłem do nowicjatu.

 

Jeszcze w nowicjacie miał Ojciec jeszcze „cywilny” zawód?

Tak, po maturze w 1991 r. Pracowałem parę lat w „Deutsche Bank” i równolegle ukończyłem w Szwarcwaldzie studium ekonomiki przedsiębiorstwa. 

 

Dlaczego Ojciec wstąpił do Zakonu Krzyżackiego?

Dla teologa nie ma naturalnie czegoś takiego, jak przypadek, tylko przeznaczenie. Ale to miało także bardzo praktyczne podstawy. Byłem prawie pewny, że chcę być  kapłanem w zakonie. Pierwotnie chciałem zostać benedyktynem i mieszkałem nawet tydzień w klasztorze Tholey. Nie czułem się jednak tam dobrze. Spotkałem jednak kolegę ze szkoły podstawowej, Ojca Georga Fischera OT, który zaprosił mnie do konwentu we Frankfurcie. Tam spędziłem weekend i czułem się dobrze. Wstępując tam do nowicjatu wiedziałem, czego mogę oczekiwać.   

 

Gdzie studiował Ojciec teologię?

Na studia zostałem wysłany do Innsbrucku, do Międzynarodowego Kolegium Jezuickiego „Canisianum”. To było tradycyjne miejsce studiów kleryków Zakonu Krzyżackiego. Atmosfera międzynarodowego domu ze współbraćmi z różnych części świata, różne mentalności i języki poszerzała własne horyzonty. Tam ukończyłem teologię oraz pierwszą część historii (dokończonej później w Wiedniu) […]

 

Tuż po studiach przybył Ojciec do Wiednia?

Tak, już podczas studiów zostałem zapytany, czy chciałbym przejąć kierownictwo Centralnego Archiwum Zakonu w Wiedniu, jako następca Ojca Dr. Bernharda Demela. To była podstawa podjęcia przeze mnie studiów historycznych. Chętnie się zgodziłem i w 2005 r. Pojechałem do Wiednia. Kierownictwo Archiwum przejąłem w 2008. Praca tam była i jest dla mnie bardzo ciekawa. To, co mnie zawsze fascynowało były związki. Zawsze widziałem nie poszczególne daty, ale odnajdowałem poszczególne wydarzenia w całościowym kontekście, w strukturalnych procesach dziejowych. To jest szczególnie ciekawy element w historii  Zakonu Krzyżackiego, bowiem Zakon przez wieki związany był z polityką Rzeszy i dogrywał w niej istotną rolę. Gdzie, jak nie w Archiwum, można wziąć do ręki 800-letni oryginalny dokument? Przyjemność może sprawić także niemal detektywistyczna praca historyka. 

 

Co było Ojca głównym zadaniem, jako generalnego ekonoma Zakonu?

Generalny ekonom zarządza dobrami całego Zakonu i podlega wielkiemu mistrzowi. Głównym aspektem był przez lata szpital we Friesach. Dla tego zadania ukończyłem moje ostatnie studia - Health Care Management. Siedem lat byłem szefem rady nadzorczej tego szpitala. Ważnym tematem było (i jest) odzyskanie dóbr kościelnych w Czechach.

 

Jak czuje się ojciec teraz - po 6 miesiącach na urzędzie - jako wielki mistrz?

Różnie (śmiech). Mam często poczucie, że dochodzę  do granic własnych możliwości. To duża różnica wyjść nagle z drugiego szeregu i samodzielnie podejmować decyzje, których od ciebie są oczekiwane. Wiele spraw jest dla mnie kompletnie nowych i wymaga cierpliwości. To jest niesamowicie ciekawe zadanie prowadzić zgromadzenie o tak bogatej tradycji. Przynosi wiele interesujących spotkań i duchowych momentów, które z kolei dają siłę o podejmowania trudnych decyzji i oswojenia ciężkich chwil. Mam świadomość modlitwy wielu ludzi.

 

Jakie są Ojca priorytety i wizja?

Ważne są dla mnie komunikacja, informacja i transparentność […]  Chciałbym bardziej rozwinąć współpracę i wymianę między prowincjami zakonnymi. Wielkim moim życzeniem jest centralny nowicjat dla wszystkich prowincji braci. Chcę spróbować bardziej wykorzystać duży potencjał, niesamowite know-how, który Zakon posiada przez swoich braci i siostry oraz familiarki i familiarów. Tam znajduje się wielu ludzi dobrej woli, o wielu zawodach o charyzmatach. Trzeba je uruchomić i koordynować. Wielkim wyzwaniem są zmiany demograficzne. Także i my mamy wiele prowincji, które stają się coraz starsze i słabsze. Te chciałbym wzmocnić, zachowując stare struktury, ale dodając im odwagi do podejmowania nowych wyzwań.

 

Co robi Ojciec w wolnym czasie?

Chętnie czytam, chociaż chwilowo niewiele. Najchętniej biografie. Poza tym spaceruję i próbuję przynajmniej pół godziny dziennie pochodzić po mieście. To dla mnie ważne spotkać przyjaciół, porozmawiać o sprawach codziennych. Otrzymuję "Feedback" od ludzi, którym ufam, i którym jest kompletnie obojętne, jaką funkcję sprawuję. 

 

Karl Ludwig von Österreich - 54. wielki mistrz

Kiedy 30 kwietnia 1847 r. książę Karl Ludwig umierał na zapalenie płuc w Wiedniu zapanował głęboki smutek. Był nie tylko księciem i znakomitym żołnierzem, ale także bardzo popularnym i życzliwym ludziom człowiekiem. Był też krótko wielkim mistrzem Zakonu Niemieckiego (27. 07. 1801 - 30. 06. 1804). 

Urodził się 5. 09. 1771 r. we Florencji, jako trzeci syn Pietro Leopoldosa, późniejszego cesarza Leopolda II. W 1791 r. Trafił na dwór brukselski do swojej ciotki Marii Christiny i jej męża Alberta von Sachsen-Teschen, którzy go adopotowali. Już w młodości wykazywał duże zainteresowanie sprawami militarnymi i zdradzał talenty wojskowe.  Mimo epilepsji na którą cierpiał już w wieku 24 lat został mianowany marszałkiem polowym Rzeszy. W 1796 r. Zyskał sobie miano wybawcy Niemców, kiedy to pokonał armię francuską pod dowództwem generała Jourdana. W 1801 r.

 

Książę Karl został feldmarszałkiem i zwierzchnikiem dworskiej rady wojennej, jak też ministrem wojny i marynarki wojennej. Jednocześnie 3 czerwca kapituła generalna Zakonu wybrała go na koadjutora urzędu wielkiego mistrza. Po nieoczekiwanej śmierci wielkiego mistrza Maxa Franza (27. 07.) przejął urząd. Od samego początku był dla niego raczej brzemieniem, niż honorem. Trudno było mu pogodzić liczne obowiązki z odpowiedzialnością za Zakon w trudnych i niespokojnych, napoleońskich czasach. Dlatego już po niespełna trzech latach złożył urząd, przekazując go swojemu osiem lat młodszemu bratu, Antonowi Viktorowi. Sam zajął się sprawami państwowymi oraz wojskowymi - 21/22 maja 1809 r. pokonał nawet Napoleona Bonaparte w bitwie pod Aspern-Essling i byla to pierwsza porażka cesarza Francuzów. 

W dniu 17. 09. 1815 r. Poślubił 18-letnią Henriettę von Nassau-Weilburg. W małżeństwie, z którego urodziło się siedmioro dzieci znalazł swoje życiowe szczęście. Niestety żona zmarła nagle w wieku 32 lat. W 1835 r. Wycofał się z publicznej służby i poświecił zarządzaniu własnymi dobrami i pisaniu - był jednym z najważniejszych pisarzy wojennych (historia i teoria) XIX-wieku.  Opublikował m.in.: „Podstawy strategii” (1814, 3. Tomy) i „Historia kampanii 1799 r. W Niemczech i Szwajcarii” (1819, 2. Tomy). W sześciu tomach ukazały się jego pisma wybrane.

Po śmierci swojego przybranego odziedziczył potężny majątek, mi.n zbiory Albertiny (160 000 rycin i 15 000 rysunków) oraz księstwa cieszyńskiego. Zlecił budowę nowego zamku w Cieszynie oraz budowę tamtejszego browaru. 

W Wiedniu, na Heldenplatz znajduje się konny pomnik arcyksięcia Karla, autorstwa Antona Dominika Fernkorna (1848). Umieszczone na nim napisy głoszą:  „ Bohaterskiemu przywódcy Austriaków” oraz „Niezłomnemu wojownikowi o honor Niemiec”.  Tak zapamiętali go współcześni. Pochowany został w krypcie grobowej Habsburgów w wiedeńskim kościele kapucynów. Serce spoczęło oddzielnie w kaplicy loretańskiej Habsnurgów wiedeńskiego kościoła augustianów. Ciekawostką jest, że w 1830 r. otrzymał ofertę zostania królem Polski, którą jednak odrzucił.

 

Wielkanoc 2019

Dopiero co rozpoczynaliśmy Triduum Paschalne. Rozpoczynało się antyfoną w liturgii Wielkiego Czwartku:
Chlubimy się krzyżem naszego Pana Jezusa Chrystusa. W nim jest nasze zbawienie, życie i zmartwychwstanie. Przez Niego jesteśmy zbawieni i oswobodzeni.
 
Celebracja męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa to najważniejsze dni roku liturgicznego. Cisza i skupienie, przerażenie i trwoga, a na koniec ulga i radość - Jezusa nie ma w grobie! Dzisiejsza niedziela Zmartwychwstania Pańskiego jest dniem radosnym. 
 
 
Przeżywając radość Zmartwychwstania wiedeński konwent zakonny wraz z wielkim mistrzem oraz pracownicy urzędu wielkiego mistrza, przesyłają życzenia radosnych i błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy, załączając słowa Markusa Kenna:
 
Wielkanoc:
To nadzieja
To Ewangelia
To zwycięstwo Jezusa nad śmiercią i diabłem. 
 
Wielkanoc:
To ratunek dla wszystkich tych, 
którzy pozwalają oczyścić się we krwi Jezusa
ze wszystkich grzechów i win
i którzy pozwalają się mu prowadzić,
ponieważ On jest Panem!
 
Wielkanoc
to pewność wiedzy, że
"Jezus żyje!" 
   
 

Uroczysta msza św. z okazji święta założycielskiego Zakonu

 W niedzielę 10 lutego br. wielki mistrz o. Frank Bayard OT odprawił w zakonnym kościele św. Elżbiety w Wiedniu uroczystą mszę św. z okazji święta założycielskiego Zakonu. Jako Ordinarium Missae wykonano Missa brevis w D, KV 194, Wolfganga Amadeusza Mozarta, a kapelmistrzem był Mag. Thomas Dolezal.
Fot. www.deutscher-orden.at
 
W swojej homilii wielki mistrz wspomniał pierwszych braci Zakonu, którzy pod Akką poprzez konkretne i bezinteresowne działania złożyli świadectwo miłości i pomocy. Nawiązał przy tym do proroka Nehemiasza (8)  mówiąc, że jeżeli zaufamy Bogu i oddamy się w Jego ręce, to  znika lęk i niepokój codzienności, a nasze dni wypełni radość i wdzięczność. Wtedy możemy wszystko.
 
Słowa Marii "Czyńcie wszystko, cokolwiek Wam powie" z Ewangelii św. Jana (2) było drugim kluczowym zdaniem kazania - idź do granic, pomóż ubogim i słabym, chorym, umierającym. Pomagać i leczyć - to jest od 830 lat główny charyzmat Zakonu Krzyżackiego, który braciom, siostrom i familiarom daje radość i siłę, wynikającą z ufności w łaskę i miłosierdzie Pana. W liturgii wzięli licznie udział Familarzy baliwatu austriackiego.  
 

6 lutego - Święto NMP Domu Niemieckiego w Jerozolimie

W dniu 6 lutego Zakon Krzyżacki obchodzi swoje święto założycielskie - Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. Właśnie w dniu 6 lutego 1191 r. papież Klemens III wziął pod swoją opiekę tak nazwane bractwo szpitalne, które za osiem lat miało stać się zakonem rycerskim. W tym dniu modlitwy wszystkich członków Zakonu kierują się w kierunku Patronki Zakonu, a krzyżacki brewiarz proponuje czytanie fragmentu Konstytucji dogmatycznej Kościoła "Lumen Gentium", uchwalonej podczas Soboru Watykańskiego II (1962-1965). Tekst odnosi się właśnie do Matki Chrystusa: 
 
Błogosławiona zaś Dziewica z racji daru i roli boskiego macierzyństwa, dzięki czemu jednoczy się z synem Odkupicielem, i z racji swoich szczególnych łask i darów związana jest głęboko także z Kościołem: Boża Rodzicielka jest, jak uczył już św. Ambroży, pierwowzorem (typus) Kościoła, w porządku mianowicie
Koronacja Marii - Malbork. Zamek Wysoki, portal północny kaplicy św. Anny
wiary, miłości i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem. W tajemnicy bowiem Kościoła, który sam także słusznie nazywany jest matką i dziewicą, Błogosławiona Dziewica Maryja przodowała najdoskonalej i osobliwie, stając się wzorem dziewicy i zarazem matki. Wierząc bowiem i będąc posłuszną, zrodziła na ziemi samego Syna Boga Ojca, i to nie znając męża, Duchem Świętym zacieniona, niby nowa Ewa, która nie dawnemu wężowi, lecz wysłannikowi Boga dała wiarę nie skażoną żadnym wątpieniem. Zrodziła zaś Syna, którego Bóg ustanowił pierworodnym między wielu braćmi (Rz 8,29), to znaczy między wiernymi, w których zrodzeniu i wychowywaniu współdziała swą miłością macierzyńską.
 
I oto Kościół, rozważając Jej tajemniczą świętość i naśladując Jej miłość oraz spełniając wiernie wolę Ojca, dzięki przyjmowanemu z wiarą słowu Bożemu sam także staje się matką: przez przepowiadanie bowiem i chrzest rodzi do nowego i nieśmiertelnego życia synów z Ducha Świętego poczętych i z Boga zrodzonych. I on także jest dziewicą, która nieskazitelnie i w czystości dochowuje wiary danej Oblubieńcowi, a naśladując Matkę Pana swego, mocą Ducha Świętego zachowuje dziewiczo nienaruszoną wiarę, mocną nadzieję i szczerą miłość.
 
A podczas gdy Kościół w osobie Najświętszej Maryi Panny już osiąga doskonałość, dzięki której istnieje nieskalany i bez zmazy (por. Ef 5,27), chrześcijanie ciągle jeszcze starają się usilnie o to, aby przezwyciężając grzech wzrastać w świętości, dlatego wznoszą oczy ku Maryi, która świeci całej wspólnocie wybranych jako wzór cnót. Rozmyślając o Niej zbożnie i przypatrując się Jej w świetle Słowa, które stało się człowiekiem, Kościół ze czcią głębiej wnika w najwyższą tajemnicę Wcielenia i coraz bardziej upodabnia się do swego Oblubieńca. Albowiem Maryja, która wkroczywszy głęboko w dzieje zbawienia łączy w sobie w pewien sposób i odzwierciedla najważniejsze treści wiary, gdy jest sławiona i czczona, przywołuje wiernych do Syna swego i do Jego ofiary oraz do miłości Ojca. Kościół zaś, zabiegając o chwałę Chrystusa, staje się bardziej podobny do swego wzniosłego Pierwowzoru, postępując ustawicznie w wierze, nadziei i miłości oraz szukając we wszystkim woli Bożej i będąc jej posłusznym. Stąd też i w swojej apostolskiej działalności Kościół słusznie ogląda się na Tę, co zrodziła Chrystusa, który po to począł się z Ducha Świętego i narodził z Dziewicy, aby przez Kościół także w sercach wiernych rodził się i wzrastał. Ta zaś Dziewica w życiu swoim stała się przykładem owego macierzyńskiego uczucia, które ożywiać winno wszystkich współpracujących dla odrodzenia ludzi w apostolskim posłannictwie Kościoła.
 

Boże Narodzenie 2018

Kościół zakonny w Wiedniu w świątecznej dekoracji.
Wraz z konwentem urzędu wielkiego mistrza w Wiedniu i zespołem mojego biura życzę radosnych i
błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia, pokoju Świętej Nocy oraz prostej radości pasterzy spieszących do Dzieciątka w żłóbku. 
Niech Nowy Rok przyniesie wiele radosnych chwil oraz dobre ludzkie kontakty, jak też zdrowie. Niech da nam życiodajną siłę wypływającą z obecności Boga w naszym życiu, którego miłość do ludzi uchwytna jest w tym Dziecięciu. 
 
Błogosławionych Świąt!
+ Frank Bayard OT
Wielki Mistrz
 

Święcenia opackie wielkiego mistrza

W dniach 16-18 listopada 2018 r. odbyły się w Wiedniu uroczystości związane z przyjęciem święceń opackich przez 66. wielkiego mistrza, Franka Bayarda OT. Warto wspomnieć, że w tym roku zaproszenia kierowane były jedynie drogą elektroniczną, a zaoszczędzone w ten sposób środki w wysokości (1500 Euro), zostały przekazane kardynałowi Christophowi Schönbornowi, arcybiskupowi Wiednia i rycerzowi honorowemu Zakonu Krzyżackiego z przeznaczeniem na cele charytatywne. Podobnie nowy wielki mistrz postąpił zresztą przy okazji wysyłania życzeń bożonarodzeniowych. 
 
Uroczystości rozpoczęły się w piątek (16 XI) modlitwą za zmarłych członków Zakonu w krypcie cesarskiej
Fot. Dr. MIchael Schörnig Fam OT
Habsburgów kościoła kapucynów w Wiedniu. Nazajutrz, w katedrze św. Szczepana w obecności sióstr i braci, familiarów i rycerzy honorowych, jak też zaproszonych gości miała miejsce msza św., której głównym celebransem był wspomniany kardynał Schönborn. On także przedstawił nowo wybranego wielkiego mistrza i wygłosił kazanie. Jedno z czytań zostało wzięte z księgi proroka Izajasza 43,1 " Nie lękaj się [...] Tyś moim", z którego zaczerpnięta została dewiza OJca Franka - "Noli timere - meus es tu". 
 
 
 
Następnie nastąpiły przyrzeczenia nowego wielkiego mistrza i modlitwa z wezwaniem świętych patronów. Ojciec Frank pokornie leżał na czerwonym dywanie w prezbiterium wspaniałej wiedeńskiej świątyni, po
Fot. Dr. MIchael Schörnig Fam OT
czym otrzymał zakonne statuty (Ordensbuch), odnoszące się do władzy w Zakonie oraz  mitrę i pastorał symbolizujące władzę opata. Na koniec wielki mistrz Bayard podziękował kardynałowi Schönbornowi, swojej mamie oraz wszystkim, którzy przygotowali uroczystość i na nią przybyli. Powtórzył swoje przyrzeczenia służby Kościołowi i Zakonowi oraz poprosił o modlitwę za zgromadzenie i jego członków. 
 
W niedzielę (18 XI) w zakonnym kościele pw. św. Elżbiety świeżo wyświęcony opat generalny odprawił mszę św. W dzień po rocznicy śmierci jednej z głównych patronek Zakonu Ojciec Frank nawiązał do aktualności jej charyzmatu w dzisiejszym świecie i porównał ja do św. Teresy z Kalkuty. Uroczysta liturgia zakończona została spotkaniem zakonnej rodziny w pomieszczeniach urzędu wielkiego mistrza.         
 

Ojciec Ivan Salmić OT

"Zamordowany był bardzo oddany Kościołowi i prawdziwie związany z Zakonem. Swoje życie oddał ludziom ubogim i dzieciom", czytamy w zakonnym "Nekrologium", gdzie w dniu 13 listopada wspomina się ojca Ivana Salmica (1914-1943).
 
 
Urodził się 2 lutego 1914 r. w miejscowości Raka w Słowenii. W 1933 r. wstąpił do nowicjatu Zakonu Krzyżackiego w Gumpoldskirchen, niedaleko Wiednia. Śluby wieczyste złożył w 1936 r. a 7 lipca 1940 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Miał studiować w Rzymie, ale wojna, której stał się ofiarą pokrzyżowała te plany. Pozostał w Białej Krainie, gdzie sprawował posługę duszpasterską i pomagał mieszkańcom zagrożonym przez żołnierzy włoskich i komunistyczną partyzantkę, która wykorzystując słabość Włochów próbowała przejąć kontrolę nad niektórymi obszarami kraju. Po kapitulacji Italii do Krainy wkroczyły wojska niemieckie i sytuacja stała się jeszcze trudniejsza. Jak czytamy we wspomnieniach świadków kapłan stał zawsze po stronie zwykłych ludzi, broniąc ich zarówno przed okupantami niemieckimi, jak i komunistami. 
W dniu 13 listopada 1943 r., kiedy po obiedzie odmawiał brewiarz w ogrodzie przy plebanii w miejscowości Vinica został uprowadzony przez partyzantów. Wiadomo, że był to oddział pod dowództwem Vinko Kosmrl'a. Około godziny czwartej po południu wykonano egzekucję. Prawdopodobnym powodem była zdrada i kolaboracja z Niemcami. Powołana po wojnie specjalna Komisja orzekła jednak, że kapłan był niewinny, a Ojciec Ivan Salmic OT znalazł się na liście męczenników Kościoła słoweńskiego. Jako wierny wyznawca wiary i ofiara komunistycznej partyzantki oraz straszliwych wojennych czasów jest też zapisany w "Nekrologium-Martrologium" Zakonu Krzyżackiego. Jego życie jest też świadectwem skomplikowanych i bardzo mało znanych dziejów Zakonu w czasie II wojny światowej. 
 

Nominacje nowego wielkiego mistrza

W czasie 546. posiedzenia Rady Generalnej Zakonu, 8 października 2018 r., wielki mistrz Frank Bayard OT powołał (za zgodą Rady) nową sekretarz generalną. Została nią Siostra Maria Gratia Rotter, działająca do tej pory w niemieckiej prowincji Zakonu Krzyżackiego, ale angażująca się także w sprawy dotyczące całego Zakonu. 
Nowym ekonomem generalnym został mianowany przeor prowincji niemieckiej, Ojciec Christoph Kerr. To bardzo ważna funkcja, bowiem ekonom zarządza całością majątku Zakonu i doradza wielkiemu mistrzowi w sprawach gospodarczych. Ważne jest więc doświadczenie w bankowości oraz działalności gospodarczej w "Ordenswerke", jakie posiada Ojciec Christoph,  jak też w pracy na rzecz całego Zakonu. Za poprzedniego wielkiego mistrza działał on bowiem w komisji prawnej.
Warto przy okazji dodać, że prokuratorem generalnym przy Stolicy Apostolskiej jest Ojciec Laurentius Meisner, który dodatkowo sprawuje funkcję zastępcy wielkiego mistrza Franka. 
 

Nowy, 66. wielki mistrz

W dniu dzisiejszym (22 sierpnia 2018 r.), czyli trzecim dniu kapituły generalnej Zakonu Krzyżackiego odbywającej się w Wiedniu, jej uczestnicy zabrali się na kapitule wyboru
 
wielkiego mistrza. Dr. Bruno Platter OT po 18 latach pełnienia urzędu wielkiego mistrza złożył swoje insygnia, tzn. płaszcz, krzyż i pierścień. Tym samym, ze względu na wiek,  zrezygnował z kandydowania na następną kadencję, a więc stało się jasne, że Zakon będzie miał nowego wielkiego mistrza. Został nim ojciec Frank Bayard OT, dotychczasowy generalny ekonom Zakonu oraz szef Centralnego Archiwum zakonu Krzyżackiego w Wiedniu (DOZA). Kadencja nowego wielkiego mistrza potrwa sześć lat.
Ustępującemu wielkiemu mistrzowi dziękujemy za wielokrotnie doświadczaną życzliwość, zaangażowanie i serce oraz wielokrotną obecność w Polsce. Zapewniamy o naszej modlitwie, którą otaczamy także ojca Franka:  
 
Modlitwa w intencji nowowybranego wielkiego mistrza (źródło: Rituale des Deutschen ordens)
 
Panie, nasz Boże, Ty prowadzisz swój lud przez posługę kapłanów. Daj naszemu bratu Frankowi łaskę wierności i posłuszeństwa Twojej woli, aby przez swoje życie i urząd wysławiał Ciebie w Twoim Synu Jezusie Chrystusie, który w jedności z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki. Amen. 
 

775-lecie utworzenia diecezji w Ziemi Chełmińskiej i w Prusach

Dokładnie przed 775 laty legat papieski, kardynał Wilhelm z Modeny, działając z upoważnienia papieża Innocentego IV wyznaczył grabnice terytorialne czterech diecezji pruskich: chełmińskiej, pomezańską, warmińską i inflancką. To bardzo ważne wydarzenie dla historii Kościoła w Ziemi Chełmińskiej i w Prusach, które zapoczątkowało budowę hierarchi kościelnej oraz nowy rozdział w chrystianizacji  tych ziem. Tekst dokumentu w tłumaczeniu na język polski znaleźć można w dziale Zakon w Polsce - źródła. 

V Sympozjum Dorotańskie w Kwidzynie

W sobotę, 23 kwietnia świętowaliśmy w Kwidzynie 775 lat diecezji pomezańskiej oraz wspominaliśmy św. Dorotę z Mątowów. Już po raz piąty w Muzeum w Kwidzynie, oddziale Muzeum Zamkowego w Malborku odbyło się Sympozjum Dorotańskie. 
 
Dzień rozpoczął się od mszy św. w katedrze kwidzyńskiej, o godz. 9.00.Odprawił ją biskup elbląski Jacek Jezierski, który w kazaniu przypomniał historię diecezji pomezańskiej, której sukcesorką jest diecezja elbląska. O godz. 10.00, tradycyjnie przy pełnej sali, od słowa
Fot. Hubert Cyzman
skierowanego przez wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego, dra Bruno Platera OT do biskupa Jezierskiego, rozpoczęła się konferencja. Jej program przedstawiał się następująco:  
 
Rozpoczęcie sympozjum – powitanie Wprowadzenie - dr Justyna Liguz
Krajobraz miejski Pomezanii w średniowieczu  - prof. dr hab. Roman Czaja (UMK Toruń)
Zamek w Kwidzynie w czasach bł. Doroty (w późnym średniowieczu)-  dr hab. Janusz Trupinda (Muzeum Zamkowe w Malborku)
Romańska kruchta przy kwidzyńskiej katedrze? - prof. dr hab. T. Torbus (UG Gdańsk)
 
Czy Biblia pauperum była księgą dla analfabetów? - ks. prof. dr hab. R. Knapiński (KUL Lublin)
Krzyżackie kapituły katedralne w średniowiecznych Prusach (XIII-XVI). Uwagi o ustroju i składzie osobowym - dr hab. Radosław Biskup (UMK Toruń)
Kult eucharystyczny w zakonie krzyżackim – o życiu religijnym w państwie zakonu krzyżackiego w Prusach - prof. dr hab. W. Rozynkowski (UMK Toruń)
Sylwetka duchownego diecezji pomezańskiej późnego średniowiecza w świetle Statutów Synodalnych -  ks. prof. dr hab. Wojciech Zawadzki (UKSW Warszawa)
Promocja książki dr hab. Marty Kowalczyk „Bł. Dorota z Mątów” -  ks. prof. dr hab. Wojciech Zawadzki (UKSW Warszawa)
 

Majowa aktywność familiarska

Maj to bodaj najpiękniejszy miesiąc roku, a w dodatku poświecony Najświętszej Marii Pannie. Matka Chrystusa jest patronką Zakonu Krzyżackiego i jest w nim darzona szczególną
 
czcią. Nic dziwnego zatem, że w całej Europie bracia zakonni odprawiali nabożeństwa majowe, a siostry, rycerze honorowi i familiarzy uczestniczyli w nich aktywnie. Msze św. nie były jednak jedyną formą aktywności. Familiarzy organizowali  pielgrzymki do miejscu kultu maryjnego. Baliwat austriacki na przykład w liczbie ponad 20 familiarów  udał się na cały dzień kościoła "Maria auf der Heide" w miejscowości Frauenkirchen (region Seewinkel), znanego ośrodka pielgrzymkowego, gdzie Maria czczona jest w XIII-wiecznej figurze Marii z Dzieciątkiem i cudownym wizerunku Madonny. Barokową bazyliką opiekują się franciszkanie, którzy mają tam swój klasztor. 
Z kolei komturia "An Enns und Salzach" udała się do innego miejsca pielgrzymkowego "Maria Scharten" w regionie górnej Austrii. Chrześcijanie pielgrzymują tam już od 600 lat. Trasę pielgrzymki wypełniły teksty medytacji i modlitwa. 
Jeszcze inny pomysł miała komturia "Am Rhein und Main". Pewnego majowego popołudnia familiarzy z rodzinami spotkali się w Städel Museum we Frankfurcie nad Menem aby
 
obejrzeć niektóre spośród 409 przedstawień maryjnych, jakie znajdują się w tamtejszych zbiorach. Podziwiano działa Fra Angelico, Jana van Eyck, Rogiera van der Weyden i Lucasa Cranacha starszego. Wizycie towarzyszył fachowy komentarz historyka sztuki, poruszający także zagadnienia duchowe. Dzień zakończyło nabożeństwo majowe w kościele krzyżackim w Sachssenhausen oraz wspólna kolacja w ogrodzie należącym do zakonnego konwentu. Takie dni to budowanie wspólnoty.
 
 
Miesiąc maj kończył się w tym roku wyjątkowo pięknie - Uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. 
 
I znowu familiarzy dopisali obecnością i byli bardzo aktywni w swoich parafiach. W wielu miejscach  w Europie, w procesjach Bożego Ciała widać było charakterystyczne postaci w płaszczach: bożogrobców, rycerzy maltańskich, joannitów oraz familiarów Zakonu Krzyżackiego. W Polsce jest to obca tradycja, ale przecież w procesji biorą udział wszystkie stowarzyszenia i bractwa działające przy parafiach, więc może kiedyś zobaczymy także w naszym kraju przedstawicieli bractw nawiązujących do tradycji zakonów rycerskich? Może także w naszych procesjach pójdą świeccy (mężczyźni i kobiety) w czarnych płaszczach oraz księża w czarnych mucetach ozdobionych czarnym krzyżem na białym tle? 
 
 
 
 
 
 
 
 

Kult błogosławionej Juty

W dniu 5 maja, wspomina się w Zakonie Błogosławioną Juttę von Sangerhausen. W Polsce zwana jest Jutą z Bielczyn, a jej wspomnienie liturgiczne przypada 12 maja, w rocznicę śmierci (wcześniej uważano, że zmarła 5 maja 1260r.). Kim była Juta już w tym miejscu wyjaśnialiśmy. W wyjątkowym roku obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę przypomnijmy więc odnowienie kultu Błogosławionej, które nastąpiło właśnie w okresie II Rzeczypospolitej. Juta, do której pielgrzymowali królowie Polski: Zygmunt III, Władysław IV, czy Jan III Sobieski w odrodzonej już Polsce otrzymała w miejscu swojej pustelni, w Bielczynach, poświęconą sobie kaplicę. Poświęcenia dokonał biskup chełmiński Stanisław Okoniewski 20 lipca 1937 r.
 
W latach 1981-1984 staraniem proboszcza z Chełmży, ks. Alfonsa Groszkowskiego została ona bardzo rozbudowana. Ze starej zachowano niektóre elementy, które znajdują się w prezbiterium. 20 maja 1984 r. biskup chełmiński Marian Przykucki ustanowił specjalny odpust, który jeszcze wzmocnił kult Błogosławionej, zwłaszcza w skali diecezji. 
W 2010 r. kaplicę odwiedził dr Bruno Platter OT, wraz z delegacją Zakonu Krzyżackiego oddając cześć nie tylko krewnej jednego ze swych poprzedników (Annona von Sangerhausen), ale także następczyni św. Elżbiety z Turyngii w dziele miłosierdzia. 
W dniu 29 marca 1927 biskup Okoniewski zatwierdził modlitwę do bł. Juty:
"Błogosławiona Juto, wielka miłośnico ubogich, uproś mi wielkie i hojne serce dla bliźnich, abym chętnie sobie coś ujmował i z biednymi się dzielił i tak zasłużył sobie na nagrodę od Pana Jezusa obiecaną. Amen".  

Inwestytura w Bouzov

W Sali Rycerskiej zamku Bouzov odbyła się 28 kwietnia 2018 r. inwestytura familiarskiego Baliwatu Czech, Moraw i Śląska. Kolejnym familiarem został Ondrej Podhorny. Uroczystość, z udziałem wielkiego mistrza, dr. Bruno Plattera OT, braci zakonnych i familiarów oraz licznych wiernych została przygotowana z dużym wyczuciem, a jej odświętny charakter nie przeszkadzał w modlitwie i skupieniu. Niewątpliwie sprzyjał temu  wystrój dawnego zamku
 
krzyżackiego, zawierający liczne odniesienia do historii Zakonu i jego charyzmatu. Zamek, będący własnością Zakonu Krzyżackiego od 1696 r., w latach 1896-1912 zyskał wspaniały neogotycki charakter. Całość nadzorował i finansował wielki mistrz, arcyksiążę Eugeniusz von Habsburg (1863-1954), a wykonywał architekt, Georg von Hauberisser.
 
W tej wyjątkowej scenerii kandydat złożył ślubowanie, w którym zobowiązał się do dawania świadectwa wiary poprzez aktywne życie ukierunkowane na potrzeby bliźniego. Otrzymał różaniec, krzyż i płaszcz, jako znaki przynależności do Instytutu Familiarów Zakonu Krzyżackiego.
 
 
Zwieńczeniem uroczystości była piękna czeska pieśń religijna do św. Wacława,tzw. Svatováclavský chorál, którego korzenie sięgają XII w.:
Svatý Václave, vévodo české země,
kníže náš, pros za nás Boha, svatého Ducha!
Kriste eleison.
Ty jsi dědic české země, rozpomeň se na své plémě,
nedej zahynouti nám ni budoucím, svatý Václave!
Kriste eleison.
Pomoci my tvé žádáme, smiluj se nad námi,
utěš smutné, zažeň vše zlé, svatý Václave!
Kriste eleison.
Nebeské jest dvorstvo krásné, blaze tomu, kdo tam dojde,
v život věčný, oheň jasný svatého Ducha.
Kriste eleison.
Maria, Matko žádoucí, tys Královna všemohoucí,
prosiž za nás, za křesťany, svého Syna, Hospodina!
Kriste eleison.
Andělé svatí nebeští, račte nás k sobě přivésti,
tam, kde chvála nepřestává věčného Boha.
Kriste eleison.
Všichni svatí, za nás proste, zahynouti nám nedejte,
svatý Víte, svatý Norberte, svatý Zikmunde, svatý Prokope,svatý Vojtěše,
svatý Jene Nepomucký, svatá Ludmilo, svatá Anežko, svatá Zdislavo,
svatý Václave!
Kriste eleison.
Bohu Otci chválu vzdejme, svatým křížem se žehnejme:
Ve jménu Otce i Syna jeho i Ducha svatého.
Kriste eleison.
 
Kandydatowi życzymy wielu łask Bożych oraz siły i wytrwałości w służbie bliźnim a czeskim familiarom kolejnych kandydatów. 
 
 
 
 

Familiarzy w dzień św. Jerzego

Dzień św. Jerzego 23 kwietnia to jedno z najważniejszych świąt Zakonu Krzyżackiego. Nic więc dziwnego, że co roku obchodzi się je bardzo uroczyście i w różnej formie. Obok bowiem sprawowania specjalnej, uroczystej liturgii Familiarzy podejmują różne przedsięwzięcia mające służyć uczczeniu jednego z głównych patronów Zakonu, ale także modlitwie, edukacji religijnej oraz budowaniu wspólnoty.
Familiarzy komturii "Am Rhein und Main" po nabożeństwie.
Źródło: deutscherorden.de
Dla przykładu baliwat "An der Etsch und im Gebirge" oraz komturia "Am Inn und Hohen Rhein" zorganizowały pielgrzymkę do opactwa benedyktyńskiego St. Georgenberg-Fiecht, uczestnicząc we mszy św. i łącząc wyprawę z duchowym konwentem (zgormadzeniem) konfratrów. Tegorocznym tematem był sakrament namaszczenia chorych. 
 
Familiarzy skupieni w komturii "Am Rhein und Main" świętowali w krzyżackim kościele we Frankfurcie-Sachsenhausen. Znajduje się tam drewniany relief przedstawiający Świętego wykonany w Południowym Tyrolu. W czasie nabożeństwa Familiarzy wspominali swojego niedawno zmarłego konfratra, Ojca Prof. Dr. med. Huberta Abela, komtura w latach 1985-1989 oraz 1996-2001. 
 

Twój Krzyż Panie jest moją siłą

Po przeżyciu Triduum Paschalnego, cieszymy się dziś Zmartwychwstaniem Chrystusa, z którego płynie nadzieja, ale także siła do dalszego życia. Członkowie Zakonu i Familiarzy odwołują się do Krzyża bardzo często, odmawiając m.in. następującą modlitwę: 
 
TWÓJ KRZYŻ JEST MOJĄ SIŁĄ
Panie Jezu Chryste, przez Twoją śmierć na Krzyżu i Twoje Zmartwychwstanie w światłości otworzyłeś drogę do życia. Uświęciłeś mnie we chrzcie św. i naznaczyłeś duchem miłości. Naśladując Ciebie noszę Krzyż Zakonu, znak Twojego poświęcenia i wierności. Wspomóż mnie w moich staraniach bycia wzorem dla ludzi w słowie i czynie, aby pokazać, że Ty jesteś we mnie i ze mną. Twój Krzyż niech będzie mi siłą i mocą w życiu, pociechą i ufnością w godzinie śmierci, honorem i chwałą w wieczności. Amen
 
Dobrych i błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy!
 

Posiedzenie Rady Generalnej w Wiedniu

Według Statutów Zakonu Krzyżackiego wielki mistrz sprawuje swój urząd przy pomocy Rady Generalnej. W jej skład wchodzą aktualnie: prokurator generalny i zastępca wielkiego
źródło: www.deutscher-orden.at
 
mistrza O.Laurentius Meißner OT (Niemcy); asystentka generalna S. Maria Regina Zohner OT (Niemcy); sekretarz generalny O.Olaf Wurm OT (Włochy); ekonom generalny O. Frank Bayard OT (Niemcy); członkowie Rady: O. Peter Unterhofer OT (Włochy), O.Karl Seethaler OT (Austria), O. Metoděj Hofman OT (Czechy); przedstawicielki zgormadzenia żeńskiego:S. Aloisia Prieler OT(Niemcy), S. Dr. Erentraud Gruber (Włochy.)
Wielki mistrz zbiera Radę, aby poradzić się przed podjęciem decyzji w szczególnie ważnych dla Zakonu sprawach. Tym razem głównym tematem zebrania odbytego w Wiedniu, w dniu 5 lutego były przygotowania do zbliżającej się Kapituły Generalnej, na której dokonany zostanie wybór wielkiego mistrza. Będzie ona miała miejsce pod koniec sierpnia bieżącego roku. 
 

Święto założycielskie Zakonu

W dniu 6 lutego Zakon Krzyżacki obchodzi swoje święto założycielskie - Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. Obchodzone jest na pamiątkę aktu z 6 lutego 1191 r., w którym papież Klemens III wziął pod opiekę "Braci Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie". 
Okoliczności tego wydarzenia opisuje "Opowieść o początkach Zakonu Niemieckiego" z połowy XIII w.
"W imię świętej i niepodzielnej Trójcy. Zaczyna się, jako Dom Szpitala Niemieckiego świętej Marii w Jerozolimie po raz pierwszy został zapoczątkowany, jako mu zakonne zarządzenia, tak w rycerskiej służbie, jak dla chorych udzielone zostały w roku 1190 od wcielenia. W czasie, kiedy Akkon był oblężony przez wojska chrześcijańskie i z Bożą pomocą uwolniony z rąk niewiernych, pewni mężowie z miast Bremy i Lubeki mający zapał Pański do wykonywania dzieł miłosierdzia, szpital pewien pod żaglem okrętu, który zwie się koggą (cocka), zbudowali z tyłu na cmentarzu świętego Mikołaja między górą na której przebywało wojsko, a rzeką. Tam licznych różnych chorych przyjmując, dla każdego człowieczeństwa liczne obowiązki wykonywali z czystego serca, tymże wielkim szpitalem zawiadując z troskliwością wielkiego poświęcenia aż do przybycia Fryderyka, dostojnego księcia Szwabii, syna cesarza Rzymian Fryderyka, który natchniony ojczyzną niebiańską, która gdy w umyśle wiernego gotuje się [aby]wszystko pozostawić dla Chrystusa, w tym postanowieniu niesienia szybkiej pomocy Ziemi Świętej, spiesząc w ten sposób szybkim marszem przybył do Armenii z tłumami Niemców, których zbroje Bóg wypolerował a cnota [ich] dusze. Niestety, tu poddał się losom władca cesarstwa, którego duszę w niebie pokrzepia sam stwórca. Cesarz, który oddał się na służbę prawdziwemu barankowi, utonąwszy, daje wodom zarodek wielkiej żałoby.
Fragment łańcucha z mieczami, ok. 1500 r. z wizerunkiem Marii z Dzieciątkiem siedzącej na tronie ustawionym na tarczy zakonnej
Wiedeń, Schatzkammer des Deutschen Ordens
Gdy wreszcie wspomniani mieszczanie bremeńscy i lubeccy zamierzyli ponownie zobaczyć swoją ojczyznę, na prośbę rzeczonego księcia [Fryderyka] i innych możnych  wojska, ofiarowali wspomniany szpital ze wszystkimi jałmużnami, które były wystarczające i należnościami [kapelanowi] Konradowi  i komornikowi imieniem Burchard. A żadnego więcej szpitala chorych w wojsku nie było oprócz tego. Wspomniani zaś kapelan i komornik wyrzekając się przepychu świata wstąpili szczęśliwie na drogę życia, i dobrowolnie uginając swe karki pod słodkie jarzmo Pańskie przyjęli uniżenie ślub zakonny, zapoczątkowali wyżej odnotowany szpital ku czci świętej Boga rodzicielki dziewicy Marii, który pierwotnym imieniem nazwali szpitalem świętej Marii Niemców w Jerozolimie, z  nadzieją i ufnością, że Ziemia Święta przywrócona zostanie kultowi chrześcijańskiemu, [i wówczas] w świętym mieście Jerozolimie będzie tegoż zakonu władza zwierzchnia, matka, głowa zarazem i  mistrzyni. Nie mieli zaś w tym czasie żadnych posiadłości czy ziemi na świecie. Miejsce, w którym wtedy pozostawali, do nich nie należało. Często wspomniany zaś książę Fryderyk [szwabski] z Bożej pobudki sprzyjając awansowi tego małego początku [szpitala], wysłał posłów z listami do swego brata Henryka, dostojnego króla Rzymian, który potem został imperatorem [cesarzem rzymskim], prosząc, aby przyczynił się u papieża Celestyna [chodzi o Klemensa III], który wtedy dzierżył władztwo Kościoła Rzymskiego, o zatwierdzenie wspomnianego szpitala, który został zatwierdzony przywilejem przez Rzymski Kościół. Tymczasem pewni mężowie bojący się Boga odrzuciwszy odejście  świeckie przyjęli religijną profesję tegoż domu. 
Po zajęciu miasta Akkonu bracia rzeczonego domu w obrębie murów tegoż miasta kupili ogród przed bramą św. Mikołaja, gdy pewna jego część została im dana w jałmużnie przez pewnych wiernych. Na tej [działce] zbudowali kościół, szpital i inne pomieszczenia, gdzie królowi królów pobożnie służąc, chorym oraz biednym ciągłą pomocą z pełną słodyczą serca usługiwali". 
 
 

Rok 2018

W pierwszy dzień Nowego Roku chcielibyśmy wszystkim naszym czytelnikom, członkom i sympatykom Zakonu Krzyżackiego życzyć obfitości błogosławieństwa Bożego w życiu rodzinnym i zawodowym, a zwłaszcza w dziełach miłosierdzia, które są nie tylko pierwotnym charyzmatem Zakonu, ale także największą chyba potrzebą współczesności. Przed braćmi,
 
siostrami i familiarami Zakonu Krzyżackiego stoi więc wiele wyzwań w zakresie prowadzenia działalności duszpasterskiej, terapeutycznej, szpitalnej i opiekuńczej, ale także w zakresie podejmowania nowych inicjatyw, dotyczących ludzi potrzebujących. Chodzi zarówno o problem uchodźców z Bliskiego Wschodu, jak też biedy i wykluczenia społecznego  - kwestii wciąż obecnych w krajach europejskich w zaskakująco szerokiej skali.
Rok 2018 to wiele rocznic i wydarzeń w Zakonie, a przede wszystkim uroczyste obchody 400-lecia śmierci pierwszego Habsburga na urzędzie wielkiego mistrza, arcyksięcia Maksymiliana (1558-1618). Odbędą się w czerwcu w Innsbrucku, a w programie m.in. konferencja naukowa poświęcona osobie Maksymiliana oraz inwestytura kandydatów na familiarów. Mamy nadzieję, że w ich gronie znajdzie się także kandydat z Polski. O wszystkim, co dzieje się w Zakonie będziemy starali się informować na niniejszej stronie. Tymczasem jednak wraz z wielkim mistrzem, Dr. Bruno Platterem OT,  życzymy jeszcze raz Dobrego i Błogosławionego Nowego Roku!  
 

Boże Narodzenie 2017

 
Kazanie św. Leona Wielkiego, papieża (Kazanie I o Narodzeniu Pańskim, 1-3) 
 
Dzisiaj narodził nam się Zbawiciel, radujmy się, umiłowani! Nie ma miejsca na smutek, kiedy rodzi się życie; pierzchnął lęk przed zagładą śmierci, nastaje radość z obietnicy niekończącego się życia. 
Nikogo ona nie omija, wszyscy mają ten sam powód do tego wesela, bo nasz Pan niweczy grzech i śmierć, a chociaż nikogo nie znajduje wolnego od winy, to przecież wszystkich przychodzi wyzwolić. Niech się weseli święty, bo bliski jest palmy zwycięstwa; niech się raduje grzeszny, bo dane mu jest przebaczenie; niech powróci do życia poganin, bo do niego jest powołany. 
Oto nadeszła pełnia czasu, przewidziana w niezgłębionych wyrokach Bożych, i Syn Boga przyjmuje na siebie naturę ludzką, by ją pojednać z jej Stwórcą i przez nią pokonać szatana, jej zwycięzcę i sprawcę śmierci. 
Pan się rodzi, "Chwała na wysokości Bogu" śpiewają radośnie aniołowie i głoszą "pokój ludziom, których umiłował". Widzą już bowiem niebiańską Jerozolimę powstającą ze wszystkich narodów. Jakże wielką radość powinno dawać nam, ludziom, owo niewysłowione dzieło miłości Bożej, skoro ogarnia ona nawet aniołów. 
Umiłowani! Dzięki składajmy Bogu Ojcu przez Jego Syna, w Duchu Świętym, albowiem umiłował nas i w swym bezgranicznym miłosierdziu ulitował się nad nami: "Nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia", abyśmy się w Nim stali nowym, odrodzonym stworzeniem. 
Porzućmy więc to, czym byliśmy, i nasze dawne uczynki, a skoro przez Wcielenie Syna Bożego zostaliśmy w Nim usynowieni, wyrzeknijmy się wszystkiego, co jest tylko ciałem. 
Poznaj swoją godność, chrześcijaninie! Stałeś się uczestnikiem Boskiej natury, porzuć więc wyrodne obyczaje dawnego upodlenia i już do nich nie powracaj. Pomnij, jakiej to Głowy i jakiego Ciała jesteś członkiem. Pamiętaj, że zostałeś wydarty mocom ciemności i przeniesiony do światła i królestwa Bożego. 
Przez chrzest stałeś się przybytkiem Ducha Świętego, nie wypędzaj Go więc z twego serca przez niegodne życie, nie oddawaj się ponownie w niewolę szatana, bo twoją ceną jest Krew Chrystusa.
 
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia wszystkim członkom i sympatykom Zakonu najlepsze życzenia radości, której źródło znajduje się w Bogu, który stał się Człowiekiem. 
 

św. Elżbieto módl się za nami

W dniu dzisiejszym w Zakonie Krzyżackim obchodzone jest zazwyczaj jedno z najważniejszych świąt - św. Elżbiety z Turyngii (Węgierskiej). W tym roku jest inaczej, bowiem przypada w niedzielę. Warto jednak w modlitwie wspomnieć kobietę, która całe swoje życie oddała biednym i potrzebującym. Dzieło miłosierdzia to pierwotny charyzmat Zakonu.
 
Relikwiarz św. Elżbiety w kościele w Marburgu, 1335-1343. Fot. J. Raczkowski; www.kolomedievi.umk.pl
Litania do świętej Elżbiety
 
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.
 
Święta Maryjo, módl się za nami.
Święty Franciszku Seraficki,
Święta Elżbieto Węgierska,
Od dzieciństwa miłująca Boga całym sercem,
Rozmiłowana w Ewangelii i nią żyjąca,
Złączona z Chrystusem przez modlitwę i miłość,
Wierna córko świętego Franciszka,
Niezrównana naśladowczyni Biedaczyny z Asyżu,
Gardząca przepychem świata,
Mistrzyni modlitwy i ofiary,
Obdarzona łaską mistycznej modlitwy,
Wrażliwa na nędzę i niedolę ludzką,
Usługująca ubogim i cierpiącym,
Całe mienie rozdająca potrzebującym,
Postami i pokutą wyniszczająca swe ciało,
Prześladowana przez rodzinę męża,
W krytycznej chwili obdarzona cudem róż,
Dziękująca Bogu za cierpienia i krzywdy,
Wzorze dobrej żony i matki,
Czuła opiekunko chorych i opuszczonych,
Pociecho ubogich i wydziedziczonych,
Matko wszystkich nędzarzy,
Niedościgniony wzorze tercjarzy,
Patronko nasza w niebie,
 
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
 
W. Módl się za nami, święta Elżbieto.
O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
 
 Módlmy się: Boże, Ty obdarzyłeś świętą Elżbietę licznymi łaskami, a szczególnie łaską doskonałego naśladowania Chrystusa na wzór świętego Franciszka z Asyżu; daj nam za jej przyczyną godnie odpowiedzieć na powołanie nas do służby Bożej i przynieść owoce cnót chrześcijańskich, zgodnie z Twoją wolą. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
 
Najłaskawszy Boże, dzięki Twej łasce święta Elżbieta wśród bogactw i uciech światowych zajaśniała blaskiem niezwykłej świętości; spraw za jej wstawiennictwem, byśmy zwyciężyli wszelkie pokusy i gorliwie dążyli do świętości, jak nam nakazałeś. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
 
(źródło: adonai.pl)
 

Zakon Krzyżacki i reformacja, cz. 2

Warto sobie uświadomić, że decyzja Albrechta i hołd złożony przez niego w Krakowie były końcem istnienia państwa krzyżackiego, ale nie zakonu. Owszem, stracił on na zawsze swoją najważniejszą prowincję (wraz z wielkim mistrzem), ale pozostałe struktury działały nadal. Jednak także i one zostały dotknięte problemami związanymi z Reformacją Posiadłości w Rzeszy były w tym czasie pustoszone przez zbuntowanych chłopów. 23 kwietnia 1525 r., a więc ok. dwa tygodnie po hołdzie krakowskim, spalono siedzibę niemieckich mistrzów krajowych w Horneck nad Neckarem. Zniszczone zostało m.in. archiwum, którego nie zdążono ewakuować. Jednak mimo to, właśnie mistrzowie niemieccy, poczynając od Walthera von Cronberg (1477-1543), wzięli na siebie zadanie ratowania zakonu i podjęli działania konsolidacyjne, łącząc w jednym ręku tytuł mistrza krajowego Niemiec oraz administratora tytułu wielkiego mistrza. Ten drugi tytuł pojawił się za zgodą cesarza w 1527 r. i w 1530 r. Sejm Rzeszy w Augsburgu oficjalnie go potwierdził, co doprowadziło do zależności zakonu krzyżackiego od cesarskiej rodziny Habsburgów. Rok wcześniej (czyli w 1529) jego nowy ustrój organizacyjny zatwierdziła kapituła generalna we Frankfurcie.
Pismo Marcina Lutra "Do Panów Zakonu Niemieckiego" ("An die Herrn Deutschs Ordens das sie falsche keuscheyt meyden und zur rechten ehlichen keuscheyt greyffen Ermanung") z 25 marca 1523 r.
Najważniejszym problemem stało się ocalenie struktur i posiadłości. Zagrożeniem były reformacja oraz personalno-terytorialne aspiracje poszczególnych władców ziem, w których Krzyżacy mieli swoje dobra. Nowe wy- znanie przejęły nie tylko prowincje w Prusach i Inflantach, ale takŜe wielu spośród braci, zwłaszcza kapłanów. W wielu baliwatach niemieckich stanowili oni zdecydowaną większość, chociaż ich pozycja była dużo niższa niż rycerzy. Dla przykładu - w 1513 r. w baliwacie frankońskim i posiadłościach podległych bezpośrednio mistrzowi niemieckiemu 68% składu osobowego stanowili kapłani. W 1577 r. było ich tylko 6%, co wymiernie oznaczało dwóch braci. Duchowni byli bardziej podatni na argumenty teologiczne i tym samym na idee reformacyjne, co ułatwiało im decyzję o zmianie wy- znania i odejściu. Spowodowało to oczywiście personalną i (co ważniejsze) duchową ruinę zakonu. W wielu miejscach, kierowane przez kapłanów, komturie opustoszały i były narażone na konfiskatę ze strony panów terytorialnych.
Problemem były małżeństwa komturów i zawłaszczanie majątku zgromadzenia. Tak stało się w Turyngii, gdzie z 17 średniowiecznych domów zakonowi udało się utrzymać cztery: w Zwätzen, Liebsted, Näglestadt i Lehesten. Podstawą ich funkcjonowania był układ zawarty w Naumburgu 25 stycznia 1593r., między regentem Saksonii, Fryderykiem Wilhelmem z Weimaru i wielkim mistrzem, Maksymilianem austriackim, dotyczący statu- su posiadłości zakonnych. W myśl jego postanowień dobra pozostawały własnością zakonu, którymi żonaci komturowie wyznania luterańskiego mogli zarządzać dożywotnio. Warunkiem przyjęcia doń protestanckiej szlachty Turyngii było złożenie przyrzeczenia, że posiadłości zakonne zostaną zachowane w całości oraz trzech ślubów zakonnych (w formie przysięgi). Tym samym oficjalnie została potwierdzona bikonfesyjność baliwatu turyngskiego. Układ oceniano jako punkt zwrotny w nowożytnej historii tego zgromadzenia.
W Hesji, landgraf Filip, jeden z największych orędowników reformacji, próbował już w latach dwudziestych XVI w. przejąć kontrolę nad finansami i zasobami ekonomicznymi baliwatu – początkowo bez powodzenia. W 1543 r. zinwentaryzował i przejął dobra zakonu, które znajdowały się na obszarze jego wpływów – jednak już w 1549 r. musiał je zwrócić. Od 1538 r. baliwat w Hesji przyjmował luteran, a od 1681 także ewangelików reformowanych. Zawsze jednak w składzie komturii byli katolicy. Trójwyznaniowość w tym baliwacie była widoczna tak w składzie członków piastujących wyższe funkcje, jak i wśród zwykłych braci. Fakt różnorodności konfesyjnej stanowi jedno z najciekawszych zjawisk nie tylko w nowożytnej historii Krzyżaków ale i Rzeszy. O tym, że zakon przetrwał, zdecydowała w zasadzie heska szlachta, która widziała w jego strukturach dobre miejsce kariery i zabezpieczenie dla swoich synów.
Podobne zjawiska zachodziły w innych baliwatach. W Szwajcarii w 1528 r. utracone zostały komturstwa Berno, Köniz i Sumiswald. W 1552 r. zwrócono tylko dwa ostatnie. Utrecht, Altenbiesen i Westfalia poszły wcześniej własnymi drogami. Baliwat Westfalii uznał w 1535 r. władzę mistrza niemieckiego i administratora urzędu wielkiego mistrza, a utrechcki od 1536 r. stał się niezależny. Baliwaty w Turyngii i Saksonii przyjęły lutera- nizm, a w Utrechcie kalwinizm, zaś we Frankonii, Alzacji i Lotaryngii, Koblencji, Altenbiesen oraz w Austrii i południowym Tyrolu pozostały w całości katolickie. Należy podkreślić, że urząd wielkiego mistrza był zawsze w rękach katolickich. Od 1606 r. aż do 1923 r. (z krótkimi przerwami) był on obsadzany przez przedstawicieli rodziny Habsburgów. Wszyscy wielcy mistrzowie należeli do szlachty katolickiej i takim też pozostał zakon.
Jak z powyższego wynika, należący do zakonu bracia-rycerze chcieli utrzymać swoją pozycję, zachować dobra, którymi zarządzali oraz przywileje niezależnie od religii jaką wyznawali. Wielu panów terytorialnych próbowało pozbawić baliwaty samodzielności. Zakonowi groziła więc „droga pruska” czyli sekularyzacja – utrata zarówno członków, jak i posiadłości. Aby temu zapobiec, zakon krzyżacki zaakceptował wielowyznaniowość. Było to zjawisko bez precedensu w nowożytnej historii Niemiec. Wydarzenia na terenie Rzeszy trudno rozpatrywać jedynie w kategoriach tolerancji religijnej. Tu także przeważyło polityczne wyrachowanie i stanowe myślenie szlachty. Mistrzowie zakonu doskonale rozumieli konieczność utrzymania jedności zgromadzenia, zapewniającego utrzymanie szlachcie i skutecznie przeciwstawili się sekularyzacji czy choćby ściślejszemu związaniu z władzą terytorialną. Klaus Militzer stwierdził: "Zakon, podobnie jak Rzesza, pozostał klamrą, łączącą niemiecką szlachtę różnych wyznań, nawet jeśli punkt ciężkości leżał po stronie katolickiej. W postępowaniu Krzyżaków i w tym okresie widać elastyczność i pragmatyzm, który charakteryzował ich od samego początku istnienia zakonu".
 

Zakon Krzyżacki i reformacja, cz. 1

W dniu dzisiejszym mija dokładnie 500 lat od wydarzenia, które zmieniło chrześcijaństwo i świat. Zakonnik, Marcin Luter przybił na drzwiach kościoła w Wittenberdze swoich słynnych 95 tez, które miały zreformować Kościół rzymsko-katolicki. Warto przy tej okazji przybliżyć związki Zakonu Krzyżackiego z ruchem reformatorskich i naświetlić jego skutki dla zgromadzenia. Posłużę się przy tym fragmentami artykułu Janusza Trupindy, zamieszczonego w Gdańskim Roczniku Ewangelickim (2012). 
 
Reformacja dotknęła zakon bardzo dotkliwie u samych podstaw jego funkcjonowania. Jeden z wielkich mistrzów, Albrecht von Brandenburg-Ansbach (1490-1568) zmienił wyznanie, co wiązało się z sekularyzacją państwa zakonnego w Prusach. W 1525r. złożył królowi polskiemu Zygmuntowi I zwanemu Starym (1467-1548) hołd lenny i tym samym stał się władcą niezależnym od reszty zgromadzenia zakonnego, z którego wystąpił. Przyjął jednocześnie luteranizm. Te dwa ostatnie fakty łączą się ze sobą, a decyzja Albrechta jest rozpatrywana głównie w kontekście politycznym.
Albrecht von Brandenburg-Ansbach
(1490-1568)
Początki tego, co stało się w 1525 r. wiązać można z wyborem na wielkiego mistrza księcia saskiego, Fryderyka (1498). Swoją osobą i pochodzeniem miał on wzmocnić pozycję wielkiego mistrza wobec konfliktu z mistrzami krajowymi: niemieckim i inflanckim. Jednak wykształcony w humanistycznym duchu książę pogłębił jeszcze, widoczne wcześniej, tendencje laicyzacyjne, a swój dwór uczynił niemal świeckim. Otoczył się gronem humanistów i państwem rządził jak świecki władca terytorialny. Na plan dalszy odeszły zakonne Statuty, a w ich miejsce wielki mistrz wydawał „Hofordnungen”, czyli przepisy dworskie. Komturów zakonnych traktował jako swoich urzędników, rozliczając ich ze spraw administracyjno-gospodarczych, zupełnie nie interesując się konwentualnym życiem religijnym. Nadzieje wiązane z osobą księcia Fryderyka nie spełniły się. W 1507 r. opuścił Prusy i do śmierci (1510) przebywał w Saksonii.
 
Wybrany na jego miejsce 21-letni młodzieniec, Albrecht von Brandenburg-Ansbach z rodu Hohenzollernów (1511) był, jak dotąd, najmłodszym wybranym wielkim mistrzem krzyżackim. Jego związki z Zakonem były równie luźne jak poprzednika (obydwaj wstąpili do zgromadzenia tylko po to, aby zostać jego zwierzchnikami).
Albrecht początkowo naśladował, wrogą Rzeczypospolitej, politykę poprzednika, jednak dotkliwie przegrana wojna 1519-1521 omal nie skończyła się katastrofą. Jasnym stało się, że trzeba szukać innej drogi. Albrecht wyjechał do rodzinnej Frankonii i tam zetknął się z nauką Marcina Lutra. Nasunęła mu ona myśl o możliwym zreformowaniu zakonu krzyżackiego. Do pierwszego spotkania Lutra z wielkim mistrzem doszło 29 listopada 1523 r. w Wittenberdze. Spotkanie nie było jawne. Uczestniczyli w nim jeszcze: Filip Melanchton oraz Paul Speratus. Marcin Luter miał namawiać Albrechta do porzucenia reguły zakonnej,
 
zawarcia związku małżeńskiego i sekularyzacji Prus. Nawiązywał do tez, które sformułował wcześniej w piśmie "Do Panów Zakonu Niemieckiego" ("An die Herrn Deutschs Ordens das sie falsche keuscheyt meyden und zur rechten ehlichen keuscheyt greyffen Ermanung") z 25 marca 1523 r. Wskazywał tam m.in. na niemożliwe do pogodzenia w praktyce łączenie dwóch stylów życia – rycerskiego i duchownego oraz piętnował celibat i sugerował po- rzucenie takiego sposobu życia. Wielki mistrz zwlekał z decyzją, ale zgodził się na przyjazd do Prus czołowych kaznodziejów luterańskich, dzięki którym nastąpił tam szybki rozwój Reformacji. Już w 1523 r. działał w Królewcu Jan Briesmann, były franciszkanin, który 23 września tego roku wygłosił tam pierwsze kazanie w duchu reformacyjnym. W listopadzie przybył z Holsztynu Johannes Amandus, a kolejną bardzo wpływową osobą tego czasu był wspaniale wykształcony biskup sambijski i pomezański, Georg Polentz, wcześniej osobisty sekretarz papieża Juliusza II i współpracownik cesarza Maksymiliana I (1459-1519). Pod wpływem nauki Briesmanna przeszedł on na luteranizm i już w grudniu 1523 r. wygłosił w katedrze królewieckiej kazanie w duchu protestanckim, zaś w styczniu następnego roku wydał zarządzenie, aby duchowni głosili ewangelię w języku narodowym i zniósł wiele obowiązujących ceremonii. Drugie spotkanie Albrechta z Marcinem Lutrem odbyło się w 12 maja 1524 r., po którym, na początku lipca 1524 r., przybył do Królewca Paul Speratus i rozpoczął działalność kaznodziejską. Od strony religijnej grunt był więc w Prusach przygotowany. Od strony społecznej także. W listopadzie 1524 r. w Bartoszycach odbyło się tajne spotkanie szlachty pruskiej, na którym zaakceptowała ona pomysł sekularyzacji Prus jako dziedzicznego i ewangelickiego księstwa. Albrecht dowiedział się o tym z listu podskarbiego Kleophasa Breurera, który podkreślał archaiczność ustroju opartego o władzę „panów na zamkach”. Sugerował, że poddani chcą mieć sprawiedliwego księcia i że zmiana ustroju musi nastąpić po akceptacji ze strony Polski.
 
W dniu 8 kwietnia 1525 r. podpisano w Krakowie akt, który sankcjonował sekularyzację Prus Krzyżackich i oddanie ich w wieczyste lenno Albrechtowi oraz jego legalnym, najstarszym potomkom męskim, a po ich wygaśnięciu, trzem braciom Albrechta: Jerzemu, Kazimierzowi i Janowi. Potwierdzono to dwa dni później uroczystością na krakowskim rynku, w trakcie której Albrecht otrzymał od króla proporzec z czarnym orłem (dawnym herbem Zakonu) oraz zygmuntowską literą „S”. Nowy „książę w Prusach” („dux in Prussie”) złożył przysięgę wierności, a towarzyszący mu Krzyżacy w symbolicznym geście zdarli krzyże ze swoich płaszczy [...] 
c.d.n.
 

Upamiętnienie 33. męczenników

W dniu 4 października na zamku Hartheim niedaleko Linzu (Austria) odbyła się bardzo ważna uroczystość. Modlitewnie wspominano 33 męczenników - członków Zakonu Krzyżackiego, ofiary faszyzmu i komunizmu. W tym właśnie zamku 10 czerwca 1941 r. został zamordowany przez nazistów Ojciec Gvido Krisch OT.
Fot. Dr. Michael Schörnig FamOT
Urodzony w Rieg bei Gottschee (Kocevska Reka) w Krainie, części dzisiejszej Słowenii. Pierwsze święcenia otrzymał 13.09.1903 r., a święcenia kapłańskie 15.07.1907 r. W 1941 r. zabrany przez żołnierzy niemieckich ze szpitala w Novo Celje i zamordowany. Do tej pory nieznane były okoliczności, miejsce i data śmierci kapłana. Dzięki nowym badaniom, związanym z opracowaniem nowego "Nekrologium-Martyrologium des Deutschen Ordens" wiemy więcej. Kapłan został zabrany z kliniki dla nerwowo chorych w Novo Celje wraz z innymi pacjentami, w ramach realizacji  nazistowskiego programu eutanazji ludzi nieprzydatnych społecznie. Między 1940 a 1944 r. zostało na zamku Hartheim zamordownych ok. 30 000 ludzi upośledzonych fizycznie i psychicznie. Między nimi znalazł się Ojciec Gvido, który zginął w komorze gazowej, a jego ciało zostało spalone.
W jego intencji został odprawiona msza św. po przewodnictwem wielkiego mistrza Bruno Plattera OT, a jego postać została upamiętniona tablicą. W trakcie uroczystości Ojciec Prof. Ewald Volgger OT przekazał wielkiemu mistrzowi pierwszy egzemplarz opracowanego przez siebie nowego "Martyrologium". 
Więcej zdjęć z uroczystości zamieściliśmy na naszym profilu na Facebooku. 
 
 

Inwestytura w Dreźnie

W dniach 8-9 września odbyła się w inwestytura nowych Familiarów  z baliwatu niemieckiego. Zarówno tradycyjne Nieszpory (podczas których kandydaci na Familiarów
Fot. Michael Schörnig FamOT
otrzymują z rąk wielkiego mistrza różaniec), jak i msza św. pontyfikalna odbyły się w kościele pokoju (Hofkirche), katedrze pw. Św. Trójcy. Nieszporom przewodniczył i kazanie wygłosił biskup diecezji miśnieńsko-drezdeńskiej, Heinrich Timmerevers. Dziesięciu nowych Familarów (trzech duchownych i siedmiu świeckich) otrzymało krzyże i płaszcze pod czas uroczystej mszy św., a towarzyszyło im ponad 120 konfratrów z Niemiec i Austrii, rodziny i liczni goście. Na zakończenie mszy św.  referent ds. Familiarów, Cfr. Dr. Michael Schörnig FamOT, za swoje niezwykła zaangażowanie w pracy na rzecz Zakonu Krzyżackiego, otrzymał krzyż zasługi Zakonu (Verdienstkreuz) z rąk wielkiego mistrza. Nowym Konfratrom, jak i Michaelowi, serdecznie gratulujemy.
(źródło: www.deutscher-orden.at)
 

Święto Podwyższenia Krzyża 2017

Dein Kreuz sei mir Kraft / Twój Krzyż jest moją siłą
Herr Jesus Christus, durch deinen Tod am Kreuz und deine Auferstehung in Herrlichkeit hast du den Weg zum Leben erschlossen. Du hast mich in der Taufe geheiligt und mit dem Geist der Liebe besiegelt. In deiner Nachfolge trage ich das Kreuz des Ordens, das Zeichen deiner Hingabe und Treue. Hilf mir in mei- nem Bemühen, den Menschen in Wort und Werk ein Vorbild zu sein, um zu erweisen, dass du in mir und mit mir bist. Dein Kreuz sei mir Kraft und Stärke im Leben, Trost und Zuversicht im Sterben, Ehre und Ruhm in alle Ewigkeit. Amen.
 
 
Grupa Ukrzyżowania z kościoła zamkowego w Malborku (1330-1340). Stan z 1891 r.  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Panie Jezu Chryste, przez Twoją śmierć na Krzyżu i Twoje Zmartwychwstanie w światłości otworzyłeś drogę do życia. Uświęciłeś mnie we chrzcie św. i naznaczyłeś duchem miłości. Naśladując Ciebie noszę Krzyż Zakonu, znak Twojego poświęcenia i wierności. Wspomóż mnie w moich staraniach bycia wzorem dla ludzi w słowie i czynie, aby pokazać, że Ty jesteś we mnie i ze mną. Twój Krzyż niech będzie mi siłą i mocą w życiu, pociechą i ufnością w godzinie śmierci, honorem i chwałą w wieczności. Amen 
 
(z Proprium des Deutschen Ordens)

 

 

 

Grunwald

Kolejna rocznica bitwy grunwaldzkiej czczona jest m.in. inscenizacją historyczną wydarzeń z 1410 r. Warto przy tej okazji przypomnieć ważne słowa, jakie padły na polach grunwaldzkim podczas obchodów 600-lecia bitwy, w ważnym i tragicznym roku 2010. 
 
Przemowa wielkiego mistrza dr. Bruno Plattera  z okazji 600 rocznicy bitwy pod Grunwaldem
 
 
Szanowny Komisaryczny Panie Prezydencie i Marszałku Sejmu
Schetyna
Szanowny desygnowany Panie Prezydencie Komorowski
Szanowna Pani Prezydent Grybauskaite z Litwy
Szanowny Panie Prezydencie Basescu z Rumunii oraz Panie
Prezydencie Ghimpu z Mołdawii
Szanowny Panie Prezydencie Parlamentu Europejskiego Buzek
Jego Ekscelencje oraz najwyżsi przedstawiciele armii oraz władz
Szanowni zgromadzeni!
 
Bitwa pod Grunwaldem/Tannenbergiem, która rozegrała się dokładnie 600 lat temu, stała się ważną cezurą w rozwoju obszarów wschodnich nad Bałtykiem oraz Europy wschodniej, a nawet całej Europy: dała ona podwaliny do utworzenia potężnej unii polsko-litewskiej. Pochłonęła wiele ofiar śmiertelnych i oznaczała bolesną klęskę dla Zakonu Krzyżackiego, połączoną z utratą dotychczasowego panowania w Prusach; jednocześnie jednak była ona znakiem zbliżającego się sto lat czy nawet półtora wieku później końca państwa zakonnego w Prusach i Inflantach w wyniku zmiany wyznania oraz sekularyzacji.
 
Mimo utraty państwa nad wschodnim Bałtykiem Zakon Krzyżacki istniał nadal, ponieważ był on wyraźnie obecny we wpływowych baliwatach (jednostki administracyjno-terytorialne w organizacji zakonów rycerskich-przyp. tłum.) w Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego i rozwijał tam także - nawet jeśli nie reprezentował interesów państwa - swoją działalność w przeróżnych obszarach życia religijno-duszpasterskiego, socjal-no-charytatywnego, duchowo-kulturalnego oraz społecznego. W tych dziedzinach funkcjonował on prężnie przez stulecia i czyni to w swoich klasycznych obszarach działania do dnia dzisiejszego, częściowo nieprzerwanie od ponad 800 lat. Aby realizować swoje różnorodne działania zakon potrzebował rycerzy, księży i sióstr zakonnych, a także osób świeckich. Nawet jeśli kierowany był przez rycerzy, to jednak zachował przez wieki charakter wspólnoty duchowej zakonu Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Różnił się on od innych zakonów rycerskich tym, że utworzył państwo w Prusach, co wymagało od niego również działań państwowych.
 
Kiedy Zakon Krzyżacki utracił Prusy, państwo przejęli Hohenzollernowie. W pozostałych regionach, których centrum stanowiło Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego wspierane przez dynastię Habsburgów, zakon stał w opozycji do Hohenzollernów. Powiązanie z dynastią Habsburgów pozwoliło zakonowi przetrwać również po wprowadzeniu nowego porządku w Europie przez Napoleona.
 
W tych stuleciach spory z Polską niemal nie istniały, wręcz przeciwnie: koadiutor i późniejszy wielki mistrz Ludwig Anton von Pfalz-Neuburg walczył ramię w ramię z Janem Sobieskim w 1683 r. w bitwie pod Wiedniem przeciwko Turkom, a córka tegoż polskiego króla, Teresa Kunegunda, była matką późniejszego wielkiego mistrza i księcia elektora Klemensa Augusta Bawarskiego. Kiedy jednak Hohenzollernowie w XIX wieku przywłaszczyli sobie duchowe dziedzictwo zakonu w Prusach dla celów swojej walki narodowościowej, na obraz zakonu padł cień. Wykorzystali oni przeszłość zakonu w Prusach do celów politycznych i wywołali w podzielonej Polsce odpowiednią reakcję sprzeciwu - zakon nie był w stanie obronić się przed tego rodzaju ideologiczną instrumentalizacją. Tematyka ta była kontynuowana i wzmogła się jeszcze w ideologiach XX wieku, w nacjonalizmie i komunizmie.
 
Jako 65. mistrz Zakonu Krzyżackiego, który już od 80 lat nie jest zakonem rycerskim, lecz klerykalnym, stojąc na jego czele w wyniku nieprzerwanego następstwa prawnego, cieszę się mogąc stwierdzić, że stary, kultywowany zarówno po polskiej, jak i po niemieckiej stronie sprzeczny i zbudowany na zawiści mit grunwaldzki XIX i XX wieku w międzyczasie znacznie zbladł, w dużym stopniu zaniknął, a polityczne wykorzystywanie naszego zakonu należy już po obu stronach do przeszłości. Wraz z przebrzmieniem tych ideologii i narastającego w stosunku do nich sceptycyzmu, poszerzył się horyzont, który pozwala dostrzec w coraz większym stopniu i docenić również cywilizacyjne i kulturowe dokonania zakonu, nie pomijając przy tym historycznych faktów dotyczących negatywnych zachowań. Historycy, historycy sztuki, archeolodzy, architekci i regionaliści badają z wielkim zainteresowaniem tworzenie i rozbudowę przez Zakon Krzyżacki miast i wsi, struktur handlowych, administracyjnych i gospodarczych, kościołów, parafii i diecezji. I co nie mniej ważne, pielęgnuje się z pietyzmem i przy dużym nakładzie finansowym grody i zamki starego zakonu. Niektóre z nich należą nawet do światowego dziedzictwa kultury.
 
W całym tym procesie decydującą rolę odgrywa myśl europejska: pokojowe współżycie narodów Europy i wspólna praca nad sprawiedliwym i solidarnym społeczeństwem, w którym jest miejsce dla fundamentalnych norm życia chrześcijańskiego. Grunwald/Tannenberg może być symbolem pozytywnego rozrachunku ze wspólną przeszłością, pokonania przeciwieństw, woli pojednania, pokoju i porozumienia między narodami. Konfrontacja za pomocą miecza i broni ustępuje dialogowi i przekraczającym granice spotkaniom. Dlatego z chęcią i pełnym ufności optymizmem biorę udział w tych obchodach Bitwy Grunwaldzkiej, gdyż w przeciwieństwie do ostatnich obchodów jubileuszowych tego wydarzenia chodzi dziś o wspólną europejską przyszłość, o wzajemny szacunek i przyjaźń. Jeśli w roku 2010 może to być przesłaniem Grunwaldu, uroczystość ta nabiera nowego, współczesnego znaczenia.
 
Grunwald/Tannenberg, 15 lipca 2010r.
 
 

Mątowy Wielkie - 25.06.2017

To był piękny, ciepły, choć nieco deszczowy dzień. Malutki, kameralny kościół, wypełniony mieszkańcami. Plus nas trzech. Liturgia niedzielna, więc ani słowa o Dorocie. Jednak każdy zakątek tej świątyni mówi o Niej, patronce tego miejsca, kobiecie tu urodzonej, która stała się patronką Prus i do dziś czczona jest przez Zakon Krzyżacki. Cieszymy się, że mogliśmy w ten sposób uczcić Święto św. Doroty i pod kierunkiem ks. Sylwestra Ziemanna, proboszcza i kustosza sanktuarium Świętej modlić się w swoich własnych intencjach.
 
 
 Litania do Błogosławionej Doroty z Mątowów 
Kyrie eleison. Chryste eleison, Kyrie eleison.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, Synu Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże, Święta Trójco Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami Błogosławiona Doroto, cudzie Wielkich łask Bożych, (módl się za nami) Błogosławiona Doroto, zwierciadło dobroci Bożej,
BłogosłaWIona Doroto, miłująca Boga całym sercem,
Błogosławiona Doroto, cała poświęcona Chrystusowi,
BłogosłaWiona Doroto, Adoratorko najświętszego sakramentu,
Błogosławiona Doroto, przepojona głębokim życiem eucharystycznym,
BłogosłaWiona Doroto, gorliwa czcicielko Krzyża,
Błogosławiona Doroto, ufająca Opatrzności Bożej,
Błogosławiona Doroto, pałająca nabożeństwem do Matki Bożej,
Błogosławiona Doroto, juz” w dzieciństwie w „nowego człowieka”przemieniona,
Błogosławiona Doroto, obdarzona niezwykłą łaską modlitwy,
Błogosławiona Doroto, w dobrowolnym ubóstWie godna podziwu,
Błogosławiona Doroto, w posłuszeństwie godna podziwu,
Błogosławiona Doroto, wzorze pokory na codzień,
Błogosławiona Doroto, ofiaro miłości bliźniego,
Błogosławiona Doroto, nakładająca na siebie surowe umartwienia,
Błogosławiona Doroto, podejmująca wysiłek zapominania o sobie,
Błogosławiona Doroto, przykładzie pracowitości i skromności,
Błogosławiona Doroto, słynąca z miłosierdzia względem ubogich,
Błogosławiona Doroto, wierna swoim obowiązkom,
Błogosławiona Doroto, wzorze wszystkich matek i żon,
Błogosławiona Doroto, przez całe życie dążąca do świętości,
Błogosławiona Doroto, Matko i Patronko nasza,
Błogosławiona Doroto, wspomożycielko nieszczęśliwych,
Błogosławiona Doroto, wypraszająca pojednanie grzeszników z Bogiem
Błogosławiona Doroto, opiekunko rodzin wielodzietnych,
Błogosławiona Doroto, bezpieczna ucieczko swoich czcicieli,
Błogosławiona Doroto, pociecho nasza,
Błogosławiona Doroto, obdarzona przez Boga łaską czynienia cudów,
Błogosławiona Doroto, Patronko Diecezji Elbląskiej,
Błogosławiona Doroto, Patronko Kwidzyna,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
K: Módl się za nami Błogosławiona Doroto. ,
W: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
K: Módlmy się:
Boże, który wysłuchujesz wszystkich wzywających Ciebie,
za wstawiennictwem Błogosławionej Doroty pokornie prosimy,
abyś wspierał nas w każdej potrzebie obdarzył wiecznym zbawienie. Przez Chrystusa Pana naszego.
W: Amen  

Św. Dorota z Mątowów - przygotowanie do Święta, cz. 3

Bezgraniczna Miłość
Przechodzimy do trzeciego obrazu. Ostatnie półtora roku swego życia spędziła Dorota w zamurowanej celi przy katedrze w Kwidzynie. Tu uwidacznia się jedność trzech stadiów życia Doroty i leżącej u jej podstawy wewnętrznej przyczyny.
Całe życie Doroty jest teraz poświęcone jedynie adorowaniu Eucharystii", i właśnie w ten sposób będzie oddziaływało na ludzi. Całe życie Doroty można zrozumieć jako zbliżanie się do Eucharystii", którą mogła przyjmować najpierw dwa razy w roku, później co niedzielę, a wreszcie codziennie. Z jej głębokiego szacunku, w przygotowywała się na przyjęcie komunii św., możemy się wiele nauczyć. Codzienne przyjmowanie komunii św. jest u niej dojrzałym owocem całego życia, które w końcu wcale nie należy już do niej, lecz jest tylko kontemplacją Pana i przechodzeniem w Niego, powiada Dorota we wspaniałych słowach do Ukrzyżowanego:
"Daj mi Panie, co jest Twoje, abym mogła Ci dać to, co jest moje. Twoje jest cierpienie na krzyżu, moja jest dusza, którą we mnie tchnąłeś, a która w rzeczywistości jest właściwie Twoja. 
Tak więc życie Doroty przechodzi z Eucharystii w naśladowanie krzyża, zagłębia się w niewysłowionej miłości Trójcy św., a w niej staje się maryjne i kościelne: Istota ludzka, która stała się naczyniem dla Pana, a przez to bramą do świata dla Niego. Kto całkowicie oddał się Bogu w Trójcy Jedynemu, ten jest zupełnie otwarty, ten w swoim zasięgu obejmującym cały świat jest otwarty na wewnątrz, ten przynależy do każdego i do całości, ten nie posiada już nic z ograniczoności dawnego człowieka, która szuka sama siebie i traktuje siebie jako wolność, ten stał się naprawdę nowym człowiekiem.
Słowa Pisma św., które słyszymy w dzisiejszej liturgii, zostały w życiu Doroty prawdziwie wyłożone: Kto by stracił życie swe dla mnie, znajdzie je. Kto chce za mną iść, musi wziąć krzyż na siebie (Mt 16,24n.). I do tego jeszcze dalsze słowa: Do Boga należy ten, kto wierzy w Jezusa Chrystusa, jako Syna Bożego. Wiara ta jest jednak miłością i jako miłość stanowi wypełnienie przykazań, a w tym wszystkim jest On zwycięstwem, które pokonuje świat (I J 4, 16; 5, 1—5). Tak więc wiara jest zwycięstwem Boga i właśnie dzięki temu również prawdziwym zwycięstwem człowieka, który stanie się nowym człowiekiem. Amen.
 
 

Św. Dorota z Mątowów - przygotowanie do Święta, cz. 2

Droga Pątniczki
Drugi obraz, to Dorota z Mątowów jako pątniczka. Już z racji swego pochodzenia należy Dorota równocześnie do Wschodu i Zachodu. Jej ojciec, budowniczy grobli, pochodził z Holandii; jej matka była miejscowego pochodzenia. Pojęcie dzisiejszych granic było w średniowieczu nieznane.
Dorota odbyła trzy wielkie pielgrzymki: dwa razy do Akwizgranu i Einsiedeln oraz jeden raz doRzymu. Nie była to dla niej żadna turystyka. Jej drogi na zewnątrz były równocześnie drogami ku wnętrzu. W Akwizgranie szukała dzieciństwa Jezusa, w Einsiedeln Matki Boskiej, w Rzymie relikwii męki Chrystusa i zawsze żywego serca Kościoła. Drogi Doroty zbliżały ją do Chrystusa, były to drogi ku Niemu i z Nim. Ale równocześnie okazuje się, iż droga ku wnętrzu jest także drogą na zewnątrz, że właśnie droga ku wnętrzu skierowuje na otwartość, prowadzi w dal, znosi granice i przywraca jedność. Bo tylko w głębi dochodzi do spotkania, tylko tam otwierają się bramy istoty ludzkiej.
 
Jak droga ku wnętrzu prowadzi równocześnie w dal, do wnętrza całego świata chrześcijańskiego, tak również przez nią otwiera się wspólnota świętych i wspólnota chrześcijańskiej historii. U podstaw myślenia i wiary Doroty leżą wielkie prądy tradycji mistycznej, wywodzącej się od Wiktorynów, od wielkich teologów francuskich wczesnego średniowiecza, wzbogaconych przez św. Bonawenturę i mistyków Zakonu św. Franciszka, będących również pod wpływem nadreńskiej mistyki Eckharta i Taulera.
 
Do tego dochodzą spotkania Doroty z ówczesnymi świętymi niewiastami. Św. Brygida, której trumna ze zwłokami w drodze do Szwecji zatrzymała się w Ojczyźnie Doroty, głęboko poruszyła ją swoją miłością ku Chrystusowi. Trwały wpływ na Dorotę wywarł obraz św. Elżbiety, która z koleikierowała jej uwagę na postać św. Franciszka.
Dorota była wreszcie w ścisłej łączności z wielkimi problemami swojej epoki, która cierpiała z powodu schizmy zachodniej i zmagających się ze sobą dwóch papieży. Podobnie jak św. Katarzy— na ze Sieny nawoływała do jedności Kościoła.
 
Ten właśnie kto wiarę przeżywa do głębi, ten faktycznie przestaje być kimś prywatnym, ten występuje jawnie w obliczu Boga i działa dla całości.
 
 

Św. Dorota z Mątowów - przygotowanie do Święta, cz. 1

 
Dzień 25 czerwca jest w kalendarzu krzyżackim poświęcony św. Dorocie z Mątowów. Od średniowiecza cieszy się ona w Zakonie niesłabnącą czcią. Koleje jej losu są ogólnie znane. Jeżeli ktoś nie słyszał jeszcze o tej Świętej (w Kościele polskim Błogosławionej), może to uczynić w tym miejscu. My natomiast, codziennie zapoznawać się będziemy z kazaniem ku czci św. Doroty z Mątowów, wygłoszonym 17 czerwca 1979 r. kościele św. Michała w Monachium przez Józefa Kardynała Ratzingera, późniejszego papieża, Benedykta XVI. Tekst został przetłumaczony przez ks. dr. Przemysława Nowaka i wydany staraniem biskupa elbląskiego, Jacka Jezierskiego z okazji 40. rocznicy zatwierdzenia kultu Doroty. Stało się to 9. stycznia 1976 r. Święto uczcimy w niedzielę 25 czerwca w kościele parafialnym w Mątowach Wielkich. 
  
"Dorota, gdy miała sześć lat, na skutek nieuwagi służącej, została oparzona wrzątkiem. Wówczas usłyszała wewnętrzny głos, który mówił do niej: „Uczynię z Ciebie nowego człowieka”. W tym zdaniu zawiera się sens życia Doroty, ciągła aktualność jej życia i skierowane do nas posłannictwo.
Słowo nadzieja stało się w naszych czasach wręcz magnesem. Przyciąga do siebie wszystkie prądy duchowe. Wyraża w sobie głębokie niezadowolenie ludzi z ich życia, z poznawanego przez nich świata. Ludzie poszukują nowego, innego, lepszego świata. Od czasu rewolucji z 1789 roku, a jeszcze bardziej na skutek poglądów, głoszonych przez Hegla i Marksa, pragnienie budowy nowego świata weszło do tematyki światowej historii".
 
Im większe podejmuje się starania, tym bardziej dochodzi się do przekonania, iż świat nie może się zmienić, jeżeli nie zmienią się ludzie. Aby świat się zmienił, innym musi stać się przede wszystkim sam człowiek. Socjologia, psychologia, cały zespół nauk humanistycznych, poszukują w jaki sposób można by uczynić nowego człowieka.
Czasy nasze w dramacie emancypacji mocno wstrząsają domniemanymi kratami, które ograniczają wolność człowieka. Okazuje się jednak, że skutek jest inny, zamiast tego burzy się pod— pory ludzkości, z trudem wzniesione przez ducha i wolność. .Na nowo rozszerza się dawne barbarzyństwo. Żaden poprzedni wiek nie znał tak brutalnych metod torturowania, mordowania, niszczenia samego siebie. Z przerażeniem znów dowiadujemy się, czym jest pogaństwo, czym jest „stary Adam”.
„Uczynię z Ciebie nowego człowieka” — Dorota słyszy te słowa w chwili", kiedy stary człowiek zostaje zraniony. To burzenie „starego”, staje się dla Doroty zjednoczeniem z ranami Chrystusa, a tym samym otwartą bramą ku nowemu, bramą do Jezusa Chrystusa, który jest tym nowym człowiekiem. Ten nowy człowiek znajduje się w Zmartwychwstałym Chrystusie. Stać się nowym człowiekiem nie oznacza nic innego,jak wcielić się w postać Chrystusa. On jest tym nowym człowiekiem i on jest drogą do niego. Życie Doroty jest drogą do nowego człowieka, ponieważ jest drogą do Chrystusa, w Chrystusie i przez Chrystusa.
 
Kobieta i Matka
Jak wyglądała droga Doroty do nowego człowieka? Jej życie można przedstawić w trzech obrazach: kobiety i matki, pątniczki oraz pustelniczki.
 
Najpierw Dorota była kobietą i matką. Mając dwanaście lat, po wczesnej śmierci ojca, musiała przejąć w swoje ręce prowadzenie gospodarstwa domowego z dziewięciorgiem dzieci, co nie było łatwym zadaniem. Współcześni piszą o Dorocie
jako o ładnej kobiecie. Mając siedemnaście lat wyszła za mąż za starszego o dwadzieścia lat od siebie płatnerza. Urodziła dziewięć dzieci, z których osiem zmarło. Jedyna córka Gertruda, która przeżyła, wstąpiła do Benedyktynek. Z zachowanego listu dowiadujemy się, jak mocno Dorota była przywiązana do swojej córki, wychowanie oznaczało dla niej przede wszystkim drogę do Boga, jako istoty nadającej sens całemu życiu. Jest rzeczą znamienną, iż Dorota również jako pustelniczka, i po swojej śmierci, zachowała wśród ludu miano Doroty matki. Jako matka zachowała się w pamięci ludzi i w ten sposób uosabia onaw sobie szczególnie realizm chrześcijanina.
 
Poszukiwanie nowego człowieka jest afirmacją, a nie negacją. Poszukiwanie to nie opiera się na pogardzie świata, jego zadań i możliwości. Nadzieja chrześcijańska nie ma nic wspólnego z anarchią, ani z marzycielstwem. Chrześcijanin nie ucieka przed zadaniami naszych czasów, nie oczernia świata, lecz trzeźwo podchodzi do swoich obowiązków.
„Kto nie chce pracować, niech też i nie je”— powiedział ostro św. Paweł (2 Tes 3, 10). Z naciskiem zwraca się przeciwko tym, którzy „żyją w nieporządku", którzy — używając gry słów — „nie pracują, lecz przerabiają" (3, 11). Być chrześcijaninem oznacza być trzeźwym człowiekiem. Chrześcijanin nie ucieka się do utopii i dla utopii nie zaniedbuje współczesnego świata, lecz żyje w miłości i odpowiedzialności na codzień. Bez takiego chrześcijańskiego realizmu, bez pokornej miłości, bez drobnej monety dnia codziennego, nie może powstać skarbnowego życia i jego wiecznej miłości.
 
 

Majowe konferencje

W ostatnim tygodniu uczestniczyliśmy w dwóch ciekawych, międzynarodowych konferencjach naukowych, dotyczących Zakonu Krzyżackiego. Pierwsza odbyła się w Malborku i dotyczyła zamku oraz jego funkcjonowania na przestrzeni wieków. Skala podjętej problematyki, nowe odkrycia, dyskusje były bardzo inspirującym przeżyciem. Zamek jest nie tylko atrakcją turystyczną, ale znaczącym pomnikiem kulturowym, częśc ogólnoświatowego dziedzictwa, co podkreśla jego obecność na liście UNESCO. Była to też możlwiość spotkania niemal wszystkich, którzy w ostatnim czasie badają zamek, jego historię, architekturę i wystrój. Bardzo ciekawe referaty  znajdą się (w rozbudowanej jeszcze formie)  w przygotowywanej publikacji.
 
Goście konferencji mieli też okazję zwiedzic zamek nocą  i (niektórzy po raz pierwszy) zobaczyć odrestaurowany kościół zamkowy. Z braci Familiarów mieliśmy okazję gościć Konfratra prof. Stefana Samerski'ego, który wygłosił referat o ... jezuitach w Malborku w kontekście współistnienia katolików i protestantów.
Organizatorami konferencji byli: Historische Kommission für Ost- und Westpreussische Landesforschung i Muzeum Zamkowe w Malborku.
 
 
W Olsztynie i Klebarku Wielkim obradowano wokół tematu "Działalność zakonów rycerskich w cylijskim Królestwie Armenii i  Królestwie Cypru. Podczas konferencji mówiono też o Krzyżakach. Profesor Krzysztof Stopka z UJ w Krakowie przedstawił referat o Krzyżakach w cylicyjskim Królestwie Armenii w XIII w. Pierwszy król Armenii- Leon stał się członkiem Zakonu, a Armenia była wówczas ważnym baliwatem Zakonu. Udział  jego przedstawiciela był konieczny do wyboru wielkiego mistrza.
Konferencję zorganizował Związek Polskich Kawalerów Maltańskich oraz Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne.
W Sanktuarium Krzyża Świętego w Klebarku Wielkim mszę świętą koncelebrował J.E. Arcybiskup Raphael  Minassian, ordynariusz kościoła ormiańsko- katolickiego  w Armenii, Gruzji, Rosji i Europie Wschodniej. Obecny był ambasador Republiki  Armenii w Polsce J.E. Edgar Ghazaryan. Więcej zdjęć na naszym profilu na facebooku
JS, JT 
 

Nasza strona na Facebook-u

Faceobook jest medium społecznościowym, tzn. takim, w którym zarejestrowani użytkownicy mogą tworzyć sieci, grupy i podgrupy, wymieniać się wiadomościami i ideami. Służy więc budowaniu społeczności. Mamy dokładnie taki sam cel - chcemy budować społeczność sympatyków Zakonu Krzyżackiego, dzieląc się informacjami z przeszłości, jak też wiadomościami dotyczącymi aktualnej działalności Zakonu i jego świeckich członków, czyli Familiarów. Jesteśmy więc na Facebook-u i właśnie przekroczyliśmy 100 polubień. Liczymy na więcej kontaktów, wymianę myśli, dyskusje. Jesteśmy pod tym adresem - ZAPRASZAMY! 

Męczennicy czasów nazizmu i komunizmu

Zakon Krzyżacki kojarzy się w Polsce (i nie tylko) ze średniowieczem, okresem wypraw krzyżowych, podboju Prus i walk z Koroną Polską i Litwą. A przecież zgromadzenie liczy sobie już przynajmniej 827 lat. Jego historia jest wielowątkowa i pasjonująca oraz bardzo związana z historią Europy, także tą najnowszą.Obchodzony nie tak dawno dzień tzw. Dzień zwycięstwa, kończący II wojnę światową w naszej części Europy jest pretekstem do przypomnienia ofiar nazizmu i komunizmu, którzy byli członkami Zakonu Krzyżackiego. To historia niemal zupełnie nieznana, a ilustrująca tragiczne koleje losu sióstr i braci zakonnych w tych, nie tak odległych przecież czasach. To 13 męczenników  (osiem ze Słowenii i pięć z Czech i Moraw), których świadectwo i ofiara życia buduje dzisiejszą tożsamość Zakonu Krzyżackiego w takim samym stopniu, jak czasy średniowiecza, czy okres nowożytny i związki z domem Habsburgów. Na początek wymienimy ich z imienia i nazwiska, a stopniowo będziemy przedstawiać poszczególne postaci. 
 
1. Siostra Imgardis Šmuk OT (59 l.) - + 5 XII 1940
2. Ojciec Gvido Krisch OT (58 l.) - + 1941
3. Ojciec Anselm Polak OT (59 l.) - + 17 X 1942
4. Ojciec Norbert Klement OT (32 l.) - + 29 XI 1942
5. Ojciec Ivan Salmič OT (29 l.) - + 13 XI 1943
6. Ojciec Rajner Erklavec OT (51 l.) - + 30 XI 1944
7. Ojciec Heribert Kluger OT (64 l.) - + 18 I 1945
8. Brat Marjan Ogrinc OT (31 l.) - + 05. 1945
9. Brat Vojteh Weiss OT (23 l.) - + 05. 1945
10. Brat Vladimir Butkovič (23 l.) - + 05. 1945
11. Brat Gabrijel Novak OT (22 l.) - + 05. 1945
12. Ojciec Dr. Inż. Stanislaus Dostál OT (77 l.)- + 26 VIII 1949
13. Ojciec Valerijan Učak OT (66 l.) - + 19 IX 1949
 
JT
 

Błogosławiona Juta

Błogosławiona Juta, pustelnica z Chełmży jest bardzo związana z Zakonem Krzyżackim. Choć zmarła najprawdopodobniej 12 maja i wtedy wspominana jest w kalendarzu liturgicznym, to w krzyżackim "Nekrologium" wpisana jest właśnie dziś. Jest więc pretekst, aby przybliżyć jej niesłychanie ciekawą postać.    
 
Juta z Bielczyn, zwana też Jutą z Chełmży lub Juttą von Sangerhausen, urodziła się ok. 1220 r. w Turyngii. Pochodziła z bogatego rodu książąt brunszwickich. Jej rodzina była bardzo religijna, a wartości, jakim w niej hołdowano, sprawiły, że Juta stała się wrażliwa na cierpienie i krzywdę ludzką. Wzorowała się na św. Elżbiecie, którą podziwiała. Zastanawiając się nad swoją drogą życiową, wybrała się do grobu tej Świętej, by rozeznać swoje powołanie. Według podań poczuła wtedy, że ma założyć rodzinę.
Wkrótce poślubiła rycerza pochodzącego z Sangerhausen. Niestety jej małżeństwo nie trwało długo, bo mąż zmarł wkrótce w czasie pielgrzymki (lub wyprawy krzyżowej) do Ziemi Świętej. Zaledwie dwudziestoletnia Juta musiała sama zająć się wychowaniem dzieci.
Obraz-pamiątka 750-lecia śmierci bł. Juty 1260-2010.
Starała się im wpoić zasady, jakimi sama żyła. Gdy dzieci podrosły, oddała je, jak pisali biografowie, "na służbę Bożą", czyli prawdopodobnie pod opiekę sióstr zakonnych. Potem rozdała swój majątek ubogim i rozpoczęła żebraczą wędrówkę. Odwiedzała sanktuaria, kościoły i klasztory. Wzorem św. Elżbiety pielęgnowała chorych, zwłaszcza trędowatych, gdy mogła - wspomagała jałmużną potrzebujących. Związała się z beginkami i należała do kręgu osób skupionych wokół Mechtyldy z Magdeburga. Jej postawa była dla jednych powodem szyderstw, a dla innych kultu.
W 1256 r. krewny zmarłego męża Juty, Anno von Sangerhausen, został wybrany wielkim mistrzem Krzyżaków. Prawdopodobnie na jego zaproszenie Juta przybyła do ziemi chełmińskiej, aby modlitwą i pełnym pokuty życiem wspierać zakon w dziele nawracania pogańskich Prus, Litwy i Jaćwieży. Pozostawała pod opieką pierwszego biskupa chełmińskiego, dominikanina Heidenryka, i za jego zgodą zamieszkała w opuszczonej chacie rybackiej w Bielczynie, z której zrobiła pustelnię odwiedzaną chętnie przez ludzi poszukujących rady i duchowego wsparcia. Wiodła życie pełne ascezy, a jednocześnie wraz z innymi beginkami opiekowała się niewielkim szpitalem św. Jerzego na przedmieściach Chełmży. Codziennie udawała się na Mszę św. do katedry w Chełmży. Legenda mówi, że miała dar chodzenia po jeziorze, co pozwalało jej szybciej dotrzeć do kościoła.
Zmarła 12 maja 1260 r. w Bielczynach k. Chełmży w opinii świętości. Po jej śmierci nastąpił szereg cudów, o których duchowieństwo chełmińskie zebrało zeznania od świadków. W rezultacie już około 1275 r. Juta została ogłoszona błogosławioną.
W XVII w. na życzenie króla Zygmunta III powstał życiorys Juty napisany przez jezuitę - ks. Fryderyka Szembeka. Biskup Jan Lipski dekretem z 15 kwietnia 1637 r. polecił wybudować kaplicę ku jej czci na miejscu dawnej pustelni i ustanowił ją, wraz z bł. Dorotą z Mątowów, patronką Prus Królewskich. Ożywienie kultu bł. Juty nastąpiło za czasów biskupa Andrzeja Załuskiego (1739-1746). Ufundował on wtedy w kościele katedralnym w Chełmży marmurowy ołtarz ku jej czci. Chociaż w okresie rozbiorów kult Juty zanikł, to powrócił w okresie II Rzeczpospolitej. Bł. Juta została wtedy patronką miasta Chełmży. 20 maja 1984 r. biskup chełmiński Marian Przykucki ogłosił ją patronką dzieł Miłosierdzia Bożego diecezji chełmińskiej oraz wyznaczył odpust ku jej czci na trzecią niedzielę maja. W tym samym dniu dokonał poświęcenia nowej kaplicy w Bielczynach, której prezbiterium stanowi dawna kaplica z 1937 roku. Bł. Juta patronuje też grudziądzkiemu Centrum "Caritas". Jej ciało spoczywa w katedrze Świętej Trójcy w Chełmży. (źródło: brewiarz.pl)
 
 

Deutscher Orden nr 1-2017

Na okładce pierwszego w 2017 r. numeru czasopisma "Deutscher Orden" wyszczególniono trzy najważniejsze artykuły. Wspomniano organizowaną przez nas i opisywaną na naszej stronie wizytę wielkiego mistrza w Toruniu i Gdańsku. Przypomnijmy tylko, że działo się to z okazji 550. rocznicy zawarcia II. pokoju toruńskiego (19 października 1466 r.). Prof. Udo Arnold wspomniał postać zmarłego 7 stycznia br. ojca prof. Bernharda Demela OT. To wzruszające wspomnienie długoletniego współpracownika, poprzednika na stanowisku szefa archiwum zakonnego w Wiedniu, a jednocześnie w jakimś stopniu krajana. Ojciec Bernhard pochodził z Moraw, z miejscowości Dvorce (niem. Hof) niedaleko Bruntalu (niem. Freudenthal), a prof. Arnold z miasta Litomerice (niem. Leitmeritz) w północnych Czechach.
 
Obydwaj przeżyli traumę wysiedlenia Niemców z rodzinnych miejscowości w latach 1945/46. We wspomnieniu akcentowane są przede wszystkim naukowe dokonania ojca Demela, jego badania nad nowożytną historią Zakonu, zaangażowanie w działalność naukową, budowanie kontaktów między badaczami Zakonu z różnych krajów, w tym Polski. W znacznej mierze uporządkował on zasób archiwum w Wiedniu, a zwłaszcza nowożytne akta baliwatu austriackiego. Był stałym w wierze, oddanym Zakonowi kapłanem, szlachetnym człowiekiem, żyjącym bardzo skromnie, którego jedynym luksusem były wizyty w wiedeńskiej operze. Kochał po prostu muzykę. 
Trzecim z wymienionych tekstów jest wywiad z prof. Arnoldem, którego zasługi dla Zakonu są powszechnie znane. W 2015 r. został rycerzem honorowym Zakonu. Znakomity historyk, członek założyciel Międzynarodowej Komisji do spraw badań nad Zakonem Niemieckim, z której wielkim wysiłkiem stworzył rodzinę naukową, złożoną z badaczy z 12 krajów, od Izraela po Łotwę. Jej członkowie nie tylko badają historię Zakonu i jego dziedzictwo w wielu aspektach, ale także są istotnym czynnikiem pozwalającym przełamywać historyczne stereotypy między narodami europejskimi, w których znaczącą rolę odgrywają dzieje Zakonu Krzyżackiego. Profesor jest świetnym znawcą także historii Europy Środkowo-Wschodniej. Samym Zakonem profesor zainteresował się w 1962 r., po wysłuchaniu wykładu ojca dr. Klemensa Wiesera OT, który ten wygłosił w Getyndze.
W numerze czasopisma jak zwykle znajdziemy interesujące artykuły dotyczące historii, m.in. Bernharda Hubera o soborze w Konstancji (1414-1418) oraz znanym barokowym kompozytorze, polityku oraz komturze krajowym baliwatu w Utrechcie, Unico Willemie Graf van Wassenaer Obdam (1692-1766). Możemy prześledzić także działalność Familiarów, z których jedna godna jest wyróżnienia, a wiąże się z banderą krzyżacką, widoczną na okładce czasopisma. Chodzi o inicjatywę komturii "An Elbe und Ostsee" wykorzystania w rehabilitacji osób uzależnionych rejsu statkiem. Wzięło w nim udział 19 pacjentów klinik w Murnau, Partenkirchen i Alpenland. Każdy z uczestników otrzymał plakietkę z wizerunkiem archanioła Rafała, który miał uchronić żeglarzy od niebezpieczeństw. Rejs to nie tylko wypełnione obowiązkami i ciężką pracą dni na pokładzie, ale także nauka współdziałania i służby innym, trening komunikacji, koncentracji i opanowania stresów i frustracji To lekcja życia, ale też rzadka przyjemność żeglowania po Bałtyku. Jak wspominali uczestnicy rejsu, to możliwość zostawienia przeszłości, nie zawsze lekkiej, na morzu i rozpoczęcia nowego życia. Warto podkreślić, że akcja przeprowadzona w czerwcu 2016 r. została zorganizowana i sfinansowana przez Familia rów, wykorzystano stary, wyremontowany  trójmasztowiec "Albatros" z 1942 r. Komturia już planuje następną edycję, do pomocy finansowej włączył się protestancki baliwat utrechcki, a cały czas trwają poszukiwania sponsorów.  
JT  
 

Święto św. Jerzego (23 kwietnia)

Z racji przypadającej na 23 kwietnia niedzieli, jedno z najważniejszych świąt Zakonu Krzyżackiego obchodzone jest w tym roku dzień później, tzn. 24 kwietnia. To święty, którego kult narodził się w IV w. n.e. głównie na terenie Syrii, Palestyny, Egiptu i Grecji. Była prawdopodobnie żołnierzem, a w świecie zachodnim uważany był w średniowieczu za patrona rycerzy. Choć Zakon Krzyżacki nie jest już zakonem rycerskim, to Jerzy do dziś jest jednym z najważniejszych świętych czczonych w tym zgromadzeniu. Jest symbolem pełnej poświęcenia walki ze złem i przykładem wierności  wierze. Poniżej umieściliśmy polskie tłumaczenie kazania św. Piotra Damiani , biskupa (+1072) "O świętym Jerzym", znajdującego się w zakonnym brewiarzu, jako drugie czytanie na ten właśnie dzień.   
 
Sztandar krzyża był jego niezawodnym orężem
 
Ukochani! Dzisiejsza uroczystość pomnaża radość płynącą z paschalnej chwały, jak drogocenny kamień własnym blaskiem oświeca złoto, w które został oprawiony. 
Święty Jerzy z jednej służby wojskowej przeszedł do innej, ponieważ zmienił urząd dowódcy ziemskiego, który wykonywał, na urząd żołnierza wiary chrześcijańskiej i jako naprawdę gorliwy żołnierz, rozdzielając wcześniej cały swój majątek ubogim, wyrzekł się ciężaru ziemskiej majętności. W ten sposób wolny już i przygotowany, przyobleczony w pancerz wiary, dzielny bojownik rzucił się w sam wir zaciętej walki. 
Fragment cyklu przedstawiającego żywot św. Jerzego w zamku Neuhaus/Jindrichuv Hradec w Czechach (1338)
Słowa te jasno uczą nas, że nie mogą walczyć w obronie wiary dzielnie i we właściwy sposób ci, którzy lękają się jeszcze wyzbyć dóbr ziemskich. 
Natomiast święty Jerzy, rozpalony ogniem Ducha Świętego i ubezpieczony sztandarem świętego krzyża tak walczył z nieprawym królem, że nie tylko pokonał władcę najbardziej niegodziwego spośród wszystkich, lecz także dusze żołnierzy Chrystusa zapalił do męstwa w boju. 
Był obecny najwyższy i niewidzialny Sędzia, który dozwolił, aby stosownie do jego planów zbawienia i tu srożyła się ręka bezbożnych. On to właśnie, chociaż ciało swojego męczennika wydał rękom złoczyńców, jednak duszę, ufną w niezwyciężoną moc wiary, ustrzegł niezawodną pomocą swojej opieki. 
Drodzy bracia! Nie tylko podziwiajmy, ale również naśladujmy tego żołnierza wojska niebieskiego. Nasz duch niech już kieruje się ku owej nagrodzie chwały w niebie, abyśmy, skoro serce pogrążamy w jej kontemplacji, nie zwracali uwagi na to, czy zły świat wyśmiewa się, czy też, grożąc przeciwnościami, zgrzyta zębami. 
Oczyszczajmy się zatem, stosownie do polecenia świętego Pawła, od wszelkiej skazy ciała i ducha, abyśmy zasłużyli sobie na wejście kiedyś do owej świątyni chwały, do której obecnie kierujemy wzrok naszego umysłu. 
Ktokolwiek bowiem stara się poświęcić Bogu w przybytku Chrystusa, którym jest Kościół, trzeba, żeby po obmyciu w świętym źródle przyodział się także różnymi szatami cnót, jak jest napisane: "Kapłani twoi niech się przyodzieją w sprawiedliwość"; ten, kto przez chrzest rodzi się w Chrystusie jako nowy człowiek, niech już nie przywdziewa oznak śmiertelności, ale wyzbywszy się starego człowieka, przyoblecze się w nowego i odnowiony przez troskę o dobre postępowanie żyje w nim. 
Tak więc, oczyszczeni z brudu starego grzechu i jaśniejący blaskiem nowego postępowania, godnie święćmy tajemnicę paschalną i prawdziwie naśladujmy przykład świętych męczenników.
 
JT
 
 

Wspólna modlitwa

 
Członkowie Zakonu Krzyżackiego modlą się wspólnie według oficjalnej liturgii godzin Kościoła rzymsko-katolickiego. Korzystają więc z ogólnbego brewiarza. Mają jednak własne, tzn. szczególnie istotne dla Zakonu święta i związane z nimi modlitwy. Zawarte są w dodatku do brewiarza zatytułowanym: "Proprium des Ordens der Brüder vom Deutschen Haus Sankt Mariens in Jerusalem - Deutscher Orden". Dodatkowo na każdy rok liturgiczny wydawane jest "Direktorium des Ordens vom Deutschen Haus Sankt Mariens in Jerusalem", zawierające czytania na każdy dzień, jak też najważniejsze dla Zakonu rocznice oraz wspominanych każdego dnia członków i dobrodziejów Zakonu. To bardzo stara tradycja zakonna - ci którzy żyją modlą się za poprzedników, co podkreśla ciągłość funkcjonowania zgromadzenia i duchową łączność wszystkich jego członków. Tą część "Direktorium" publikowaliśmy w zakładce "Z kalendarza liturgicznego". Mamy jednak inną propozycję. Dzięki pracy Ojca Ignatiusa Nadola OT uruchomiona została aplikacja, która aktualne "Direktorium" wpisze do naszego kalendarza na komputerze, tablecie, czy telefonie komórkowym. Tym samym czytania, ważne dla Zakonu daty oraz Nekrologium (listę zmarłych danego dnia) mamy cały czas przy sobie. Zapraszamy do wspólnej modlitwy. Chętnych do zainstalowania prosimy o list na adres mailowy podany w zakładce "Kontakt". Prześlemy instrukcję i odpowiednie hasła. Zapraszamy do wspólnej modlitwy.  
JT 
 

Wielkanoc Anno Domini 2017

Oto się powiedzie mojemu Słudze, wybije się, wywyższy i wyrośnie bardzo. Jak wielu osłupiało na Jego widok - tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi - tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego. Któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli? na kimże się ramię Pańskie objawiło? On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w
 
Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich. Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem? Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało. Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie. Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za przestępcami.
(Iz 52,13-53,12)
 
 

BĄDŹ POZDROWIONY KRZYŻU CHRYSTUSA!

Crocifissione (fragment), 1472, Palermo, chiesa della Santissima Trinità della Magione 
 
Bądź pozdrowiony Krzyżu Chrystusa! 
gdziekolwiek znajduje się się Twój znak, 
Chrystus daje świadectwo swojej Paschy, 
swojego przejścia ze śmierci do życia. 
Daje świadectwo miłości,
która jest mocą życia - miłości, 
która zwycięża śmierć. 
Bądź pozdrowiony Krzyżu Chrystusa!
gdziekolwiek się znajdujesz,
w polach, przy drogach,
na miejscach, gdzie ludzie cierpią i konają,
na miejscach, gdzie pracują, 
kształcą się i tworzą...
Na każdym miejscu, 
na piersi każdego człowieka czy kobiety, 
chłopca czy dziewczyny ...
i w każdym ludzkim sercu, 
tak jak w sercu Jadwigi, Pani Wawelskiej. 
Bądź pozdrowiony Krzyżu Chrystusa!
Ave Crux!
 
Papież Jan Paweł II, katedra wawelska, 10 czerwca 1987
 
 
 

Czy to przypadek?

Od samego początku był to szalony plan. Najpierw dyskutowany przez nas pomysł, żeby pomóc w odbudowie cerkwi w pustelni Ojca Archimandryty Gabriela w Odrynkach, a później jego realizacja. Tragedia pożaru 1 grudnia 2016 r. poruszyła nas do tego stopnia, że postanowiliśmy ufundować ikonę. W grę wchodziły wizerunki patrona Zakonu Krzyżackiego, św. Jerzego, ale marzyliśmy o ikonie maryjnej. Marzenie się spełniło - p. Natalia Kozak napisała Supraską Ikonę Matki Bożej - kopię tamtejszego świętego wizerunku. Już po wręczeniu dowiedzieliśmy się, że jest to ulubiona ikona Ojca Gabriela. Chcieliśmy bardzo odwiedzić skit w Odrynkach, poznać miejsce i jego gospodarza oraz uroczyście wręczyć ikonę. Szukaliśmy terminu, który byłby dogodny dla ojca archimandryty, ale też funkcjonował w kalendarzu zakonnym. Święto założycielskie Zakonu Krzyżackiego, czyli Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie (6 lutego) przypadało zbyt szybko. Wybraliśmy zatem 19 marca, św. Józefa, od 1871 r. patrona krzyżackich konwentów. 
Po siedmiu godzinach podróży spotkaliśmy się w zajeździe "Pod Akacją" w Narwi, 9 km od
 
pustelni. Tam chcieliśmy przenocować, ale i lepiej się poznać. Planowaliśmy wspólną kolację w restauracji, ale jej niespodziewane zamknięcie z powodu braku gości (całą sobotę padał deszcz) wymusiło większą integrację, tzn. kolację musieliśmy zrobić sami. Nazajutrz ruszyliśmy do Odrynek. 
Niedziela wstała zimna, deszczowa i wietrzna. Nasze Panie, które przywiozły eleganckie stroje, musiały częściowo z nich zrezygnować, a i tak wymarzły straszliwie. Do skitu prowadzi bowiem 800-metrowa drewniana kładka, którą trzeba pokonać pieszo, a wiatr nie odpuszczał. Miejsce porażało surowym pięknem nadnarwiańskich rozlewisk. Poziom wody był wysoki, przez co pustelnia rzeczywiście wydawała się zagubioną pośród rozlewisk wyspą. Łatwo wyobrazić sobie zagubionego pośród rozlewisk księcia Iwana Michałowicza Wiśniowieckiego, fundatora pierwszej kaplicy w tym miejscu w roku 1518. W przyszłym roku obchodzona będzie 500. rocznica tego wydarzenia, na której obchody, uprzedzając nieco fakty, zostaliśmy już zaproszeni.  
 
Na miejscu czekała na nas Pani Natalia z ikoną, która w rzeczywistości okazała się piękniejsza, niż na zdjęciach. Zostaliśmy serdecznie powitani przez Ojca Archimandrytę, po czym rozpoczęła się liturgia. Bardzo uroczysta, niosąca w sobie w wiele treści oscylujących wokół Krzyża Św. i ofiary Chrystusa. Porażał przepiękny śpiew chóru. Forma nabożeństwa była dla nas nieco egzotyczna, ale treść już nie. Okazało się, że tego właśnie dnia w Kościele Prawosławnym obchodzone jest Święto "Podwyższenia Krzyża Św.", najważniejsze święto w kalendarzu krzyżackim. Nie wiedzieliśmy o tym, więc nasze zaskoczenie było pełne. Kiedy jeden z kolegów w rozmowie z ojcem Gabrielem zwrócił na to uwagę i użył słowa "przypadek", spotkał się z odpowiedzią: "czy to aby naprawdę był przypadek?" 
Po zakończeniu nabożeństwa nastąpiła uroczysta chwila przekazania ikony. Zostaliśmy przedstawieni, ojciec Gabriel w swoim słowie, jak i przygotowanym liście zwrócił uwagę na doniosłość i historyczność chwili oraz wspólne nabożeństwo do Najświętszej Marii Panny i Krzyża św. "Niech nasze spotkanie będzie symbolem zgody, zrozumienia i szacunku. Niech nikt nas nie dzieli i nie próbuje skłócić" - to cytat z listu, który w całości pokazujemy. To była bardzo wzruszająca chwila. 
Po ceremonii przekazania zostaliśmy zaproszeni na poczęstunek, gdzie pytań o Zakon Krzyżacki i Instytut Familiarów nie było końca. Odpowiadając nie zdążyliśmy w pełni nacieszyć się dobrodziejstwami stołu, owocem gościnności ojca Gabriela i wspierających go wiernych. W trakcie swojej krótkiej mowy pozwoliłem sobie zauważyć, że od teraz Odrynki, poprzez "naszą" ikonę i to wspaniałe spotkanie, to będzie trochę już także nasze miejsce.
 
Myślę, że wszyscy dobrze to teraz czujemy. Daliśmy temu wyraz odśpiewaniem pieśni, którą umieściliśmy na ufundowanej ikonie "Ultima in mortis hora". Prawie pusta cerkiew i nasza grupka śpiewająca przed wizerunkiem Matki Bożej po łacinie i po polsku tradycyjną pieśń maryjną... Magiczne uczucie.  
Wizyta planowana na dwie godziny, przeciągnęła się do pięciu, a i tak zabrakło czasu na dokładne oprowadzanie po terenie skitu. Archimandryta zrobił to już tylko skrótowo, ale naprawdę nie mogliśmy się pożegnać. Około godz. 16.00 ruszyliśmy w drogę powrotną, a w domu byliśmy późno w nocy, a niektórzy dotarli już nazajutrz. 
Zakon Krzyżacki w prawosławnej pustelni, to do 19 marca wydawało się bardzo egzotyczne. Wspólne spotkanie uświadomiło nam jednak wspólne korzenie chrześcijaństwa, naszą jedność i obecność tarczy z czarnym zakonnym krzyżem już tak nie dziwi. Bo przecież nie powinna. Radość to wielka, że działalność familiarska w Polsce została zainaugurowana w ten właśnie, ekumeniczny sposób.    
JT
 
 

"Nasza" ikona

W dzień 19 marca przypada święto św. Józefa. W tym roku ze względu na niedzielę przesunięto je na poniedziałek. Od 1871 r. św. Józef jest patronem krzyżackich konwentów. W to właśnie święto (w niedzielę) będziemy modlić się za wspólnotę Zakonu, wszystkich braci, siostry, familiarów i wszystkich związanych z Zakonem Krzyżackim. Uczynimy to w Skicie świętych Antoniego i Teodozjusza Kijowsko-Pieczerskich w Odrynkach, gdzie już od niedzieli właśnie będziemy mieli "naszą" ikonę Najświętszej Marii Panny. To ufundowana przez polskiego familiara, kandydatów i sympatyka (5 osób) kopia słynącej łaskami ikony Matki Bożej Supraskiej. Jest już gotowa - zamieszczamy jej robocze zdjęcie, jak i tabliczki, która
 
będzie jej towarzyszyła. Zdecydowaliśmy się umieścić tam polski tekst tradycyjnej, pięknej pieśni "Ultima in mortis hora". Patronce Zakonu zawierzamy dzieło tworzenia się struktur familiarskich w naszym kraju. 
Decydując się na ufundowanie ikony chcieliśmy pomóc archimandrycie Gabrielowi w podniesieniu się po tragicznym pożarze, jaki 1 grudnia 2016 r. wybuchł w cerkwi Opieki Matki Bożej w Skicie. Zareagowaliśmy na dramatyczny apel ojca Gabriela:
"Drodzy Bracia i Siostry! Ostatnie wydarzenia związane z pożarem cerkwi Opieki Matki Bożej w Skicie dotknęły nas wszystkich. Nas, dla których jest to miejsce bliskie i ważne. Jednak dzięki Waszej pomocy finansowej oraz żarliwej modlitwie, udało się rozpocząć rekonstrukcję wypalonego wnętrza. Mamy nadzieję, że w możliwie krótkim czasie zdołamy przywrócić cerkwi Opieki Matki Bożej pierwotną funkcję. Nie uda się od razu odtworzyć całego piękna, jakim emanowała w ostatnim czasie, dołożymy jednak wszelkich starań by znów zaczęła żyć liturgicznie.
 
Zniszczeniu uległa cała wewnętrzna przestrzeń cerkwi, częściowo strawione przez ogień i wysoką temperaturę zostały elementy rzeźbione (ikonostas, prestoł, żertwiennik, miejsce chóru, anałoje i kiwoty) oraz wszystkie ikony, utensylia i szaty liturgiczne. Ich odtworzenie będzie wymagać czasu i dużych nakładów finansowych. Na szczęście, dzięki odpowiednim zabezpieczeniom przeciwogniowym drewna oraz sprawności Straży Pożarnej, konstrukcja budynku pozostała nienaruszona. Dzięki temu niezwłocznie można było rozpocząć prace rekonstrukcyjne. Wierzymy, że z Waszą pomocą przywrócimy temu miejscu dawny blask na chwałę Bożą i Przenajświętszej Bogarodzicy. Dziękując za już okazaną pomoc, dalej prosimy o wsparcie i dobre serce".
 
Chcieliśmy, aby nasza pierwsza aktywność w Polsce nosiła charakter otwartości i ekumenizmu, była dziełem tak potrzebnego dziś miłosierdzia, ale także, żeby była związana ze Wschodem. To ojczyzna chrześcijaństwa, tam także sięgają korzenie Zakonu Krzyżackiego. Cieszymy się już na spotkanie i wspólną modlitwę. Poprzez wizerunek Najświętszej Marii Panny Skit w Odrynkach będzie już na zawsze trochę naszym miejscem na ziemi. Szczegółową relację z uroczystego przekazania ikony przedstawimy wkrótce.
JT    
 

Nowe publikacje o Zakonie

Austriacka komturia "An Enns und Salzach", prowadzi bardzo intensywną działalność wydawniczą. Do tej pory ukazały się następujące pozycje:
Band 1: Mühllechner, Johannes Maria: 300 Jahre Deutscher Orden in Linz, Linz 2013, 222 Seiten, ISBN 978-3-200-03086-2                                               
Band 2: Zárecký, Miloš: Hochmeister Robert Schälzky - Ein Lebensbild; unter besonderer Berücksichtigung seiner Parlamentstätigkeit in der Nationalversammlung der Tschechoslowakischen Republik in den  Jahren 1920-1925, Linz 2014, 160 Seiten, ISBN 978-3-200-03432-7 
Band 3: Horák, Michael: Der Weg des Deutschen Ordens vom Ritterorden zum Klerikalinstitut in der Tschechoslowakischen Republik, Linz 2014, 204 Seiten, ISBN 978-3-200-02442-6                            
Band 4: Schramm, Florian: Der Deutschen Orden in der Zeit des Lehensbandes zum Hause Österreich - Gegenüberstellung von karitativ-pastoralen Reformen im Inneren und ideologischer Vereinnahmung von Außen , Linz 2014, 160 Seiten, ISBN 978-3-200-03443-3                              
Band 5: Ollinger Günther: Der Deutsche Orden in Gumpoldskirchen, Linz 2014, 200 Seiten, ISBN 978-3-200-03560-7
Band 6: Mühllechner, Johannes Maria: Hermann von Salza – der bedeutenste Hochmeister des Deutschen Ordens, Linz 2015, 180 Seiten, ISBN 978-3-200-04367-1
Band 7:  Thaler, Anita: Die Mädchenschule der Deutschordensschwestern in Lanegg 1841 - 1918, Linz 2015, 164 Seiten , ISBN 978-3-200-0439-5
Band 8:  Trausner, Erika Helene: Der Deutsche Orden in Wiener Neustadt, Linz 2015, 150 Seiten, ISBN 978-3-200-04368-8
Band 9: Mühllechner, Johannes Maria: Kirchlich anerkannte ritterliche Ordensgemeinschaften und das neuzeitliche Phänomen der falschen Orden, Linz 2017, 172 Seiten, ISBN 978-3-200-04925-3
Band 10: Detter, Eleonore: Der Deutschordensritter Albert Graf Mensdorff-Pouilly-Dietrichstein, Linz 2017, 216 Seiten, ISBN 978-3-200-04968-0
Ostatnie dwie pozycje, które właśnie się ukazały, są do kupienia przez stronę  www.VfOG.eu. Cena 15 Euro za sztukę plus koszty przesyłki.   
 

Wieści z familiarskich baliwatów i komturii

W większości baliwatów i komturii, w których zrzeszeni są Familiarzy Zakonu Krzyżackiego trwają w tej chwili coroczne konwenty. Są to przewidziane w familiarskich Statutach spotkania połączone z mszą św. służące pielęgnowaniu duchowości zakonnej, rozmowom, informowaniu o sprawach dotyczących Familiarów oraz rozwijaniu kontaktów osobistych i budowaniu wspólnoty. 
Zwoływane są najpierw w poszczególnych komturiach, z których składają się baliwaty. Raz do roku mistrzowie baliwatów zapraszają wszystkich Familiarów danego baliwatu, jak też centralne władze Zakonu. Cel spotkań jest ten sam, co w przypadku konwentów komturii.
Konwent komturii "Am Inn und Hohen Rhein".  Źródło: www.deutscherorden.de
Konwent przyjmuje sprawozdanie mistrza baliwatu, kanclerza i ekonoma. Każdy z Familiarów może zadać pytanie, czy zgłosić własny pomysł, czy projekt. Decyzje zapadają zwykłą większością głosów i są przekazywane do zatwierdzenia wielkiemu mistrzowi i jego radzie. Co trzy lata na konwentach konwenty wybiera się władze komturii i baliwatów.
Na takich spotkaniach ustala się także plany na dany rok, jak też lata następne. Z najciekawszych wydarzeń w najbliższym czasie wymienić trzeba obchody 400-lecia śmierci arcyksięcia Maksymiliana, pierwszego wielkiego mistrza z rodu Habsburgów (2 listopada 2018 r.). Obchody organizuje komturia "Am Inn und Hohen Rhein" z baliwatu "An der Etsch und im Gebirge". Krótką informację można przeczytać tutaj. O innych familiarskich inicjatywach (także tych dziejących się w Polsce) będziemy informować na bieżąco.
JT
 
 

Święto NMP Domu Niemieckiego w Jerozolimie

Dzień 6 lutego to święto założycielskie Zakonu Krzyżackiego. W tym dniu w Zakonie szczególnie wspominana jest Najświętsza Maria Panna Domu Niemieckiego w Jerozolimie. W tym właśnie dniu roku 1191 papież Klemens III wziął bractwo szpitalne założone rok wcześniej pod Akkonem (1190) pod opiekę Stolicy Apostolskiej. Po raz pierwszy użyte zostało określenie "braci z Domu Niemieckiego Świętej Marii w Jerozolimie". Dzisiejszy Zakon Krzyżacki wspomina to wydarzenie, jako przypomnienie pierwotnego charyzmatu zgromadzenia, opartego na bezinteresownej służbie bliźniemu i potrzebującemu.  
 

Opieka nad małoletnimi uchodźcami

Jak poinformowała kancelaria wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego, dr Bruno Plattera OT, przekazał on datek w wysokości 3 000 Euro na wsparcie projektu niemieckiej prowincji Zakonu, Paulsmühle w Kalkreuth (Miśnia). Środki przeznaczone były pierwotnie na realizację podobnego projektu w Karyntii (Austria), jednak działania te zostały zatrzymane przez rząd krajowy pod koniec 2016 r. Stwierdzono, że  projekt taki nie jest potrzebny. W związku z tym pieniądze zebrane na ten cel w trakcie uroczystej mszy św. w katedrze św. Szczepana w Wiedniu, towarzyszącej inwestyturze Familiarów (825-lecie Zakonu Krzyżackiego, 50-lecie powołania Instytutu Familiarów) przekazano na projekt realizowany w Niemczech. 
Dom Paulsmühle (młyn Pawła) został otwarty przez "Ordenswerke des Deutschen Ordens" (organizacja zajmująca się działalnością charytatywną pod patronatem Zakonu Krzyżackiego) w styczniu 2016 r., jako całodobowe miejsce opieki nad małoletnimi i opuszczonymi uchodźcami. Aktualnie zamieszkuje go 20 osób w wieku 15-20 lat z Afganistanu, Somalii, Ghany, Gambii i Erytrei. Przed południem młodzież uczy się w szkole, a później ich czas wypełniają kółka zainteresowań. Starsi uczą się zawodu, aby móc dalej żyć samodzielnie. W Paulsmühle mogą pozostać tylko do osiągnięcia pełnoletności. Ważną dziedziną aktywności opiekunów w domu jest terapia. Nie można zapominać, że wielu z podopiecznych ma za sobą tragiczne i traumatyczna przeżycia. Nieoczekiwana darowizna pozwoli szybciej urzeczywistnić zamierzone działania, a wszyscy, którzy znaleźli tam dom, będą mogli odrobinę lepiej poczuć się w nowej ojczyźnie. 
 

Ojciec Prof. Dr. Bernhard Demel OT (1934-2017)

 
 
Ultima in mortis hora,  
Filium pro nobis ora,  
Bonam mortem impetra,  
Virgo Mater, Domina.
 
Ko bo zadnja ura bila, 
pridi k nam Devica mila, 
pelji nas pred Jezusa, 
năsa Mati in Gospa.
 
Wenn wir mit der Tod’sangst ringen,
wollst Maria uns beispringen, 
dass wir selig scheiden hin, 
Jungfrau, Mutter, Königin.
 
Gdy przyjdzie śmierci godzina,  
proś za nami swego Syna,  
byśmy z Bogiem skonali,  
Ciebie, Matko, kochali.
 
Když se život k smrti chýlí, 
pros za nás a dodej síly, 
převelká je pomoc tvá, 
Matko, Panno Maria.
 
Keď zo smrti strach budem mať, 
ty, Mária, pomôžeš snáď,
by šťastne sme skonali,
Panna, Matka, Kráľovná.
 
 
 
Sylwetkę O. Bernharda przedstawiamy w Dziale "Osobowości"
 

Na początek Nowego Roku fundujemy ikonę

Święto Objawienia Pańskiego, a jednocześnie wigilia Świąt Bożego Narodzenia u chrześcijan wschodnich skłania do kilku refleksji na temat rozpoczętego właśnie roku. Zacząć wypada od podsumowania tego, co zdarzyło się w 2016 r.  
Zapamiętamy przede wszystkim trzy wizyty wielkiego mistrza w Polsce. Każda z nich miała inny charakter. Pierwsza w Malborku i Kwidzynie, związana z otwarciem odrestaurowanego kościoła zamkowego oraz odsłonięciem zrekonstruowanej figury na jego wschodnim szczycie. Druga wizyta w mieście nad Nogatem związana była z jubileuszem 730 nadania praw miejskich. Wizytę uświetniła msza św. w kościele św. Jana. Trzecia wizyta miała charakter naukowo-muzealny. Dr. Bruno Platter OT odwiedził Toruń i Gdańsk, gdzie wziął udział w konferencji naukowej i otwarciach dwóch wystaw, a wszystko to związane było z obchodami 550. rocznicy II pokoju toruńskiego. Podczas pobytu w Gdańsku, w Ratuszu Głównego Miasta wielki mistrz spotkał się z kandydatami do Instytutu Familiarów. Tym samym uczyniony został kolejny ważny krok na drodze budowania struktur familiarskich w Polsce. Dodajmy, że aktualnie w gronie Familiarów Zakonu Krzyżackiego znajduje się jeden Polak. 
 
W minionym roku Ojciec Piotr Rychel OT, gdynianin, otrzymał święcenia kapłańskie, a jedną z mszy św. prymicyjnych odprawił w  kościele zamkowym w Malborku. Rozpoczął pracę w prowincji austriackiej. Inny z Polaków, ojciec Piotr Lewiński OT złożył śluby wieczyste, a na rok 2017 planowane są jego święcenia kapłańskie. Ojciec Piotr zasili prowincję czeską, gdzie pracuje już dwóch polskich zakonników.  
W dniu 14 września 2016 r., w dzień jednego z najważniejszych świąt w kalendarzu zakonnym, Święta Podwyższenia Krzyża Świętego, uruchomiona została niniejsza, polskojęzyczna strona internetowa o Zakonie Krzyżackim. Ma ona stać się podstawowym i oficjalnym źródłem o działalności Zakonu, zarówno w kontekście historycznym, jak i współczesnym i będzie prowadzona przez polskich Familiarów.   
Rok 2017 chcemy zacząć od akcji pomocy braciom chrześcijanom,  Kościoła prawosławnego, a konkretnie cerkwi Opieki Matki Bożej w Skicie Odrynki na Podlasiu. W dniu 1 grudnia 2016 r. w pożarze wnętrza cerkwi zniszczeniu uległy m.in. ikony. Skit założył w 2009 roku archimandryta Gabriel, prawosławny mnich, pustelnik.
Pustelnia powstała  na uroczysku Kudak  nad Narwią, a ojciec Gabriel  jest  jej  jedynym mieszkańcem. Polecamy film o nim, jak też relację o tragicznym w skutkach pożarze
Chcemy ufundować jedną z ikon maryjnych, a konkretnie Matkę Bożą Supraską. To nie tylko piękna ikona, ale też bardzo ważne miejsce dla polskiego Prawosławia. Ikona zostanie napisana przez Panią Natalię Kozak z Bielska Podlaskiego. Będzie to dar Familiarów, kandydatów do Instytutu Familiarów oraz sympatyków Zakonu Krzyżackiego w Polsce. Patronką spalonej cerkwi jest Najświętsza Maria Panna,  główna patronka Zakonu Krzyżackiego. Wspólna patronka łączy nas w solidarności z doświadczoną  nieszczęściem pożaru społecznością prawosławną. Nasza inicjatywa ma wymiar ekumeniczny i symboliczny. Odwołujemy się do  tradycji Kościoła Powszechnego  jednoczącego wszystkich chrześcijan, a jednocześnie do początków Zakonu, gdy w Ziemi Świętej spotykały się dwa odłamy chrześcijaństwa: zachodnie obrządku łacińskiego- rzymskiego i wschodnie obrządku greckiego- bizantyjskiego.  Podobnie obecnie w Europie i w  Polsce, gdzie, jak głosił  święty Jan Paweł II, chrześcijaństwo  powinno oddychać dwoma płucami: wschodnim  i zachodnim.
Ogłaszamy nasz zamiar, aby poinformować o inicjatywie wszystkich, którzy interesują się Zakonem Krzyżackim nie tylko w kontekście historycznym. O jej przebiegu, jak też innych szczegółach związanych z fundowaną ikoną będziemy informować.  Jeżeli ktoś chciałby się włączyć do akcji, prosimy o kontakt na adres poczty elektronicznej, podany w zakładce "Kontakt". Zapraszamy do współpracy i wraz z wielkim mistrzem Zakonu Krzyżackiego życzymy raz jeszcze wszystkiego dobrego w 2017 roku!
JS, JT  
    
 

Boże Narodzenie 2016

W imieniu wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego, dr. Bruno Plattera OT, wszystkich sióstr i braci, jak też wspólnoty rycerzy honorowych i familiarów chcielibyśmy złożyć Państwu  najserdeczniejsze życzenia zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych radości z przyjścia Tego, który sprawi, że "wilk zamieszka z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, ciele i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą wypoczywać. Lew jak wół jeść będzie słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii" (Iz.11, 6-8).
 
Wiedeń, Dom Zakonu Niemieckiego, kapitularz
Prorocy zapowiadali nadejście Mesjasza, a z nim nowych, cudownych czasów i przewartościowania dotychczasowego świata, który miał przeminąć. To się właśnie zdarzyło w Noc Bożego Narodzenia w Betlejem i co roku powtarza się w naszych sercach i domach. Więc "porzućmy to, czym byliśmy, i nasze dawne uczynki, a skoro przez Wcielenie Syna Bożego zostaliśmy w nim usynowieni, wyrzeknijmy się wszystkiego, co jest tylko ciałem. Poznaj swoją godność, chrześcijaninie! Stałeś się uczestnikiem Boskiej natury, porzuć więc wyrodne obyczaje dawnego upodlenia i już do nich nie wracaj. Pomnij, jakiej to Głowy i jakiego Ciała jesteś członkiem... "(św. Leon Wielki, papież "O Bożym Narodzeniu").
Niech ta zmiana się w nas dokona i niech wejdziemy w Nowy Rok silniejsi Bożą obecnością w nas i naszym świecie. I niech Jezus obdarzy nas błogosławieństwem na wszystkie dni 2017 roku i  wspiera nasze dzieła, aby nie zabrakło nam zapału i sił w niesieniu dobra, miłości i pokoju. 
"On jest naszym pokojem, On, który obie części ludzkości uczynił jednością", abyśmy byli ludźmi, w których sobie upodobał..." (św. Augustyn, Kazanie 185).    
 

Deutscher-Orden nr 3/2016

 
Ukazał się nowy numer czasopisma religijno-kulturalnego Zakonu Niemieckiego, przeznaczonego dla braci, sióstr, familiarów i przyjaciół zgromadzenia. Od trzech numerów pismo ma nowego redaktora naczelnego, ojca Jakuba Jirovca OT i ukazuje się w nowej, zmodernizowanej formie graficznej. "Deutscher-Orden" nr 3/2016 jest szczególnie interesujący dla Polaków, bowiem przynosi relacje z ceremonii z udziałem naszych rodaków: święceń kapłańskich ojca Piotra Rychela OT oraz ślubów wieczystych Piotra Lewińskiego. To ważne wydarzenia także dla całego zgromadzenia i dobrze, że zostały dobrze udokumentowane. Jak w każdym numerze, taki w tym znajdujemy obszerny wywiad. Jego bohaterem jest tym razem biskup pomocniczy Regensburga i tytularny Inis Cathaig (Irlandia), a także familiar Zakonu Krzyżackiego dr Josef Graf FamOT. To interesująca rozmowa o problemach diecezji regensburskiej, powołaniu i wierze, ale także o życiu codziennym biskupa, jego zainteresowaniach, życiu codziennym, obowiązkach i czasie wolnym biskupa.Jego przesłaniem, które stało się tytułem tekstu jest stwierdzenie, że Bogu przysługuje pierwsze miejsce w naszym życiu, że nie można ofiarowywać mu skrawków naszego czasu, tego co pozostanie. Powinno być odwrotnie. 
 
Wśród relacji z współczesnego życia zakonu podkreślić należy 25-lecie działalności "Ordenswerke", organizacji realizującej pierwotne powołanie Zakonu, działalność charytatywną. Autorka, Mirjana Sarac-Petric, charakteryzuje działalność organizacji liczącej dziś ok. 2800 współpracowników zatrudnionych w 53 instytucjach stacjonarnych i 59 doraźnych. "Ordenswerke" pomagają ludziom młodym i starszym, uczą i leczą z uzależnień. To prosta kontynuacja tego, co stało się w 1190 r. pod murami Akkonu. 
Nie mogło zabraknąć także artykułów o historii zgromadzenia. Oprócz wspomnienia mistrza niemieckiego i administratora urzędu wielkiego mistrza, Walthera von Cronberg zamieszczono bardzo ciekawy tekst o początkach sióstr Zakonu Niemieckiego w Lanegg, autorstwa S. Erentraud Gruber OT. Pretekstem była "okrągła" 175 rocznica powstania tamtejszego domu zakonnego. Po wymarciu sióstr w Zakonie w okresie reformacji, ówczesnemu wielkiemu mistrzowi, Maksymilianowi Józefowi von Österreich-Este (1835-1863) bardzo zależało na odrodzeniu tej jakże ważnej gałęzi Zakonu. Ostatecznie stało się to za przyczyną dwóch sióstr zakonnych: Agnes  Weber oraz Dominiki Tammerle, jak też energicznych działań prof. Petera Riglera OT i osobistego zaangażowania wielkiego mistrza. W dniu 2 lipca 1841 r., w rozbudowanej kaplicy w Lanegg, uroczyście wstąpiło do Zakonu siedem kobiet: dwie wspomniane siostry i pięć nowicjuszek. Był to początek bardzo licznej i prężnie działającej do dzisiaj gałęzi żeńskiej Zakonu Niemieckiego. Bardzo ciekawy jest też materiał o albumie dokumentującym działalność Zakonu Krzyżackiego w Republice Czeskiej, który zachował się w zbiorach Centralnego Archiwum Zakonu Niemieckiego w Wiedniu (autor: O. Frank Bayard OT). Album przekazał w 1929 r. nowo wybrany wielki mistrz zreformowanego Zakonu, Norbert Klein prezydentowi Czech,  Tomaszowi Masarykowi, który złożył akurat wizytę na zamku Bousov /Busau. Na zamieszczonych w artykule wybranych zdjęciach widać szpitale i domy starców m.in w Opawie (Troppau) i Bruntalu (Freudenthal). O skali działalności szpitalnej mówią przytoczone przez autora liczby: w latach 1924-1927 na 141 łóżkach leczono stacjonarnie 7 934 osoby, a 51 517 udzielono pomocy ambulatoryjnej.
Treści do poczytania (oczywiście w języku niemieckim) jest dużo więcej, m.in. przegląd najnowszych książek historycznych o Zakonie i jest to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy interesują się Zakonem Krzyżackim.    
 

Święto św. Elżbiety z Turyngii

Św. Elżbieta z Turyngii to najbardziej krzyżacka ze świętych. Wyłączywszy Najświętszą Marię Pannę oczywiście. Jak podkreśla wielki mistrz Zakonu, dr Bruno Platter OT, córka króla Węgier Andrzeja II jest jednym z fundamentów charyzmatu Zakonu Krzyżackiego.
„Patronki zakonu, Maryja Boża Rodzicielka oraz św. Elżbieta z Turyngii (Węgierska) wyrażają gotowość pełnienia woli Bożej, wsłuchania się w Boga oraz służby bliźnim, w szczególności biednym i chorym” (B. Platter, Charyzmat Zakonu Krzyżackiego, Wiedeń 2016, s. 12).
Jej żywot znaleźć można w zakładce: „Z kalendarza liturgicznego”. Przypomnijmy zatem słowa jej spowiednika i kierownika duchowego, Konrada von Marburg (Ad pontificem, anno 1232):
"Odtąd Elżbieta coraz bardziej zaczęła jaśnieć cnotami. Całe życie była pocieszycielką ubogich; teraz się poświęciła całkowicie opiece nad potrzebującymi. W pobliżu jednego ze swych zamków poleciła zbudować szpital, w którym zgromadziła wielu chorych i słabych. Hojnie rozdzielała dary miłości wszystkim, którzy prosili ją o wsparcie nie tylko na tym miejscu, ale na każdym innym podlegającym władzy jej małżonka. Wszystkie dochody, pochodzące z czterech księstw swego małżonka, wyczerpała do tego stopnia, iż w końcu na potrzeby ubogich nakazywała sprzedawać klejnoty i kosztowne szaty. 
Pieczęć komtura Marburga z Centralnego Archiwum Zakonu Niemieckiego w Wiedniu
(XIV w.) . Fot. M. Hlebionek
Dwa razy na dzień, rankiem i wieczorem, miała zwyczaj odwiedzać chorych. Osobiście posługiwała tym, którzy cierpieli na odrażające choroby, podawała posiłek jednym, poprawiała posłanie drugim, niektórych dźwigała na ramionach i spełniała wiele innych dobroczynnych posług. W tym wszystkim podtrzymywał ją błogosławionej pamięci małżonek. Na koniec po śmierci swego małżonka, starając się o jak największą doskonałość, pośród wielu łez prosiła mnie, abym pozwolił jej wędrować od drzwi do drzwi i prosić o jałmużnę. 
W Wielki Piątek, kiedy ołtarze były obnażone, złożywszy ręce na ołtarzu, w kaplicy swego miasta, dokąd sprowadziła Braci Mniejszych, w obecności świadków wyrzekła się własnej woli i tego wszystkiego, co Zbawiciel w Ewangelii zalecał porzucić. Następnie skoro zrozumiała, że mogłyby ją uwieść sprawy świata oraz ziemski przepych, którego doznawała otoczona szacunkiem za życia małżonka, wbrew mojej woli udała się do Marburga. Tu zbudowała szpital i zgromadziła chorych i ułomnych; zapraszała do swego stołu najbardziej ubogich i pogardzanych. 
Wobec Boga stwierdzam, że pomimo jej czynnego życia rzadko spotykałem niewiastę, która by w tak wysokim stopniu obdarzona była darem kontemplacji. Niektórzy zakonnicy i zakonnice zauważali często, iż kiedy powracała z modlitewnego odosobnienia, jej twarz jaśniała niezwykle, a oczy błyszczały jakby promieniami słońca. 
Przed śmiercią wysłuchałem jej spowiedzi. Kiedy zapytałem, jak rozporządzić majątkiem i sprzętem domowym, odparła, że wszystko, co jeszcze wydaje się posiadać, należy do ubogich. Prosiła też, abym rozdał wszystko, z wyjątkiem zwykłej tuniki, którą miała na sobie i w której chciała być pochowaną. Po wydaniu tych rozporządzeń przyjęła Ciało Pana. Następnie aż do godzin wieczornych mówiła dużo o tym, co najpiękniejszego usłyszała w kazaniach. Wreszcie polecając Bogu z największą pobożnością wszystkich obecnych, jak gdyby zapadając w łagodny sen, oddała ducha”.
 
 

Nieszpory maryjne wg ksiąg krzyżackich


Program koncertu pochodzi z ksiąg liturgicznych zakonu krzyżackiego. Ich największą kolekcję, liczącą 23 obiekty, posiada PAN Biblioteka Gdańska. Unikatowy zbiór trafił do niej na początku XX w., gdy po 500 latach działalności zamknięta została Biblioteka Mariacka, a jej cenne zbiory, jako wieczysty depozyt, zostały przekazane ówczesnej Bibliotece Miejskiej.  Kolekcja ta jest niezwykłą pamiątką gdańskiego średniowiecza. Kunsztowne ryciny, inicjały i oprawy zaświadczają o wysokim poziomie gdańskich skryptoriów i introligatorni. Księgi te są też świadectwem życia duchowego kościoła Mariackiego – najważniejszej gdańskiej świątyni.
 
To według nich, zgodnie z upowszechnionym w średniowieczu rytem zakonu krzyżackiego - notula dominorum Theutonicorum, sprawowane były do końca XVI w. nabożeństwa przy licznych, umiejscowionych w wieńcu kaplic ołtarzach.  Materialne i duchowe bogactwo zbioru zadecydowało o wpisaniu w listopadzie br. jednej z jego ksiąg, XV w. mszału, na listę UNESCO „Pamięć Świata”.
 
Celem koncertu jest zapisania tych niezwykłych ksiąg w pamięci słuchaczy, poprzez wykonanie pochodzącej z nich muzyki. Koncert ma formę Nieszporów – wieczornej modlitwy złożonej głównie z antyfon i psalmów -  przeznaczonych na uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Powodem wyboru tego właśnie tematu była zarówno głęboka obecność pobożności Maryjnej w duchowości krzyżackiej, co znalazło odzwierciedlenie w księgach liturgicznych, jak i bliskość uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP, która przypada na 8 grudnia.
 
Program
Immaculatae Conceptio BMV 
Ad I Vesperas
secundum notulam dominorum teutonicorum
 
1. Deus in adiutorium.
2. Antiphona Indutus fortitudine Deus.
3. Psalmus 109 Dixit Dominus.
4. Ant. Servite in laetitia.
5. Ps. 112 Laudate pueri Dominum.
6. Ant. Sitivit in te, Domine.
7. Ps. 121 Laetatus sum.
8. Ant. Christo benedicite.
9. Ps. 126 Nisi Dominus.
10. Ant. In sanctis vos.
11. Ps. 147 Lauda Ierusalem Dominum.
12. Capitulum Prov. 8:22-24  Dominus possedit me.
13. Responsorium Gaudia qui vitae.
14. Hymnus Assunt festa iubilea.
15. Versiculus Immaculata conceptio.
16. Ant. Virgo Maria Deum.
17. Canticum Magnificat.
18. Oratio Deus qui per immaculatam.
19. Benedicamus Domino.
20. Processio Gaude Dei Genitrix.
 

Wykonawcy:

Robert Pożarski – śpiewak i badacz średniowiecznych źródeł rękopiśmiennych, studiował interpretację chorału średniowiecznego m.in. u Marcela Pérèsa w Paryżu.
Od 1995 roku jest śpiewakiem zespołu Bornus Consort, a także kantorem Scholi Teatru Węgajty, z którą, jako kierownik muzyczny, zrealizował m.in. trzy średniowieczne dramaty liturgiczne: Ordo stellaeOrdo annuntiationisPlanctus Mariae oraz spektakl Miracula sancti Nicolai. Dokonał także rejestracji fonograficznej dwóch średniowiecznych rymowanych oficjów monastycznych dedykowanych Św. Stanisławowi i Św. Wojciechowi.
W 2012 roku rozpoczął nowy cykliczny projekt muzyczny Chorał sarmacki, w ramach którego opracował i zaprezentował publicznie trzy programy koncertowe – „G.G.Gorczycki i chorał piotrkowski”, „Castrum doloris – staropolskie ceremonie pogrzebowe” oraz „Parvule pupule – sarmackie Boże Narodzenie”. Wszystkie programy zostały wydane na płytach.
Jest kantorem Kościoła Pokamedulskiego w warszawskim Lesie Bielańskim, a także kantorem i kierownikiem artystycznym wrocławskiej Schola Gregoriana Silesiensis,  kantorem żeńskiej Schola Mulierum Silesiensis, a od 2015 r. ściśle współpracuje również ze Scholą Gregoriana Gedanensis. Ma w dorobku ponad 20 płyt z muzyką średniowieczną, barokową i współczesną.
 
Schola Gregoriana Gedanensis – grupa miłośników chorału gregoriańskiego, działająca przy kościele oo.  kapucynów pw. św. Jakuba w Gdańsku. Głównym celem działalności Scholi jest poznawanie i praktykowanie chorału gregoriańskiego – najstarszego i najdoskonalszego śpiewu zachodniego chrześcijaństwa. Stąd wśród podejmowanych form działalności znajdują się zarówno warsztaty edukacyjne, działalność koncertowa, jak i wykonywanie chorału w trakcie liturgii. W każdy piątek Schola prowadzi nieszpory gregoriańskie w kościele oo. kapucynów pw. św. Jakuba i jest otwarta na wszystkich, chcących poznawać i praktykować ten niezwykły sposób śpiewu. Od 2015 roku Schola zajmuje się rekonstrukcją śpiewu liturgicznego zakonu krzyżackiego w oparciu o zbiory PAN Biblioteki Gdańskiej. W ramach projektu, w czerwcu 2016 roku został zaprezentowany program złożony z uroczystych części mszalnych, pochodzących z rękopisów MS. MAR F.404 oraz 406. Koncert w dn. 3.12.2016 zaprezentuje wyniki kolejnego etapu pracy nad odtworzeniem brzmienia muzyki liturgicznej średniowiecznego Gdańska.
 
 

Charyzmat Zakonu Krzyżackiego

 
W związku z ostatnią wizytą w Toruniu i Gdańsku Kuria Generalna Zakonu Krzyżackiego przygotowała drugie wydanie broszury autorstwa wielkiego mistrza Bruno Plattera. Jest to piękna opowieśc o dzisiejszym Zakonie i jego działalności w perspektywie tradycji zgromadzenia. Jak napisał we wstępie dr Platter "uwagi mają służyć próbie opisania istoty zakonu na podstawie towarzyszących mu historycznie niezmiennych jego cech. Na tej podstawie zostaną zaprezentowane jego dzisiejsza reguła i działalność [...] jak zakon rozumie samego siebie i jak jest ukierunkowany duchowo".  
Kto chciałby otrzymać to wydawnictwo proszę pisać na adres podany w zakładce "Kontakt". Licząca 24 strony broszura jest bezpłatna - poniosą Państwo jedynie koszty przesyłki. 
 

„W tym roku świętujemy zawarcie pokoju…”

„Narody, niezmiennie od wieków, powinny trwać w pokoju, poszukiwać dróg do pokojowych rozwiązań - także na drodze rezygnacji. 550 lat temu, podczas podpisywania traktatu pokojowego w Toruniu, było to tak samo ważne, jak dziś. Chciałem to podkreślić, to było dla mnie niezwykle istotne, że w tym roku nie świętujemy zwycięstwa lecz zawarcie pokoju”.
Fragment wypowiedzi wielkiego mistrza Bruno Plattera OT (cały wywiad można przeczytać w tym miejscu) podkreśla nie tylko motywacje najwyższego dostojnika Zakonu, ale także klimat całej wizyty. To była pierwsza oficjalna wizyta wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego w Gdańsku, w związku z czym pytań o Jego obecność było bardzo wiele. Związek Gdańska z Zakonem, choć nie dobrowolny,  obiektywnie ocenić można jako dość korzystny dla obu stron. Czas zgody i wspólnoty interesów trwał do bitwy pod Grunwaldem, gdzie gdańszczanie walczyli jeszcze po stronie Zakonu. Po przegranej, sądząc, że jest już przegrana, złożyli hołd królowi Władysławowi Jagielle, co Krzyżacy jednoznacznie odebrali jako zdradę. Od tego momentu wzajemne stosunki były bardzo napięte, czy wręcz wrogie. Władze miasta mocno zaangażowały się w budowanie opozycji wobec Zakonu, Gdańsk był aktywnym członkiem Związku Pruskiego (1440). Po zawarciu II pokoju toruńskiego gdańszczanie zbudowali sobie mit złego Zakonu, tyrana uciskającego własnych poddanych. Zamek krzyżacki został zburzony w 1454 r., a w 200- i 300-lecie tamtych wydarzeń  celebrowano bardzo uroczyście, tworząc oracje, kantaty, bijąc pamiątkowe medale.
Msza św. w kościele św. Mikołaja w Gdańsku. Od lewej: A.Schmeier FamOT, P. Rychel OT, dr B. Platter OT, F. Bayard OT. Fot. B. Jesionowski
Kiedy w wyniku II rozbioru Polski (1793) Gdańsk trafił w ręce pruskie narracja miejska musiała ustąpić państwowej i to przeciwnej w swojej wymowie. Dynastia Hohenzollernów wybrała sobie Krzyżaków za swoich ideowych poprzedników. Wykorzystywano symbole Zakonu - m.in. najwyższe pruskie odznaczenie wojenne, krzyża żelazny został zaprojektowany na wzór krzyża Zakonu Krzyżackiego. Główną różnicą jest to, że jest równoramienny. Podobną, narodową narracją, budowaną przez dzieła Mickiewicza, Sienkiewicza, czy Matejki posługiwali się także polscy mieszkańcy miasta. W tym przypadku Krzyżacy stali się uosobieniem wrogim Polakom zaborców, których, podobnie jak pod Grunwaldem, można wspólnym wysiłkiem pokonać. Budowanie obrazu okrutnego i zdradzieckiego wroga, podkreślanie jego najgorszych cech miało służyć zjednoczeniu społeczeństwa polskiego we wspólnym celu odzyskania własnego państwa. Do podobnych mechanizmów nowa i nie mająca szerszego oparcia w społeczeństwie władza komunistyczna sięgnęła po 1945 r. Krzyżacy byli wykorzystywani w propagandzie antyniemieckiej do 1970 r., a później nawet w antyamerykańskiej, w okresie stanu wojennego. 
O tych trudnych sprawach traktuje wystawa „..odwracamy dusze nasze na ścieżki pokoju i zgody. Gdańsk i Krzyżacy w 550. rocznicę II pokoju toruńskiego”. W założeniach niżej podpisanego jej autora nie ma ona dać gotowych odpowiedzi, ma skłonić do obiektywnej refleksji nad dziedzictwem Zakonu w Gdańsku, nad pamięcią o nim i meandrach propagandy, podsuwającej gotowe odpowiedzi i upraszczającej fakty historyczne. Dlatego obecność delegacji Zakonu Krzyżackiego, świadectwo ciągłości funkcjonowania zgromadzenia i trwałości jego charyzmatu była bardzo ważna. Do Gdańska przyjechali: dr Bruno Platter OT, Ojciec Frank Bayard OT, Ojciec Piotr Rychel OT, Prof. Rudolf Müller FamOT, ks. Andre Schmeier FamOT, prof. Udo Arnold oraz Bernhard Huber - sekretarz wielkiego mistrza.
Prezentacja mszału w Bibliotece Gdańskiej PAN.  Od lewej: F. Bayard OT, dr J. Trupinda FamOT, dr B. Platter OT, R. Müller FamOT. Fot. B. Jesionowski
Wizyta rozpoczęła się od mszy w kościele św. Mikołaja, miejscu, gdzie chowani byli członkowie gdańskiego konwentu. Miejsce modlitwy było jeszcze bardziej znaczące - modliliśmy się w kaplicy św. Jacka, pierwszego polskiego dominikanina.
Tego samego dnia wielki mistrz spotkał się także z osobami kandydującymi do Instytutu Familiarów, a cała delegacja uczestniczyła w prezentacji krzyżackiego mszału z XV w., który w listopadzie znajdzie się na liście UNESCO. W zbiorach Biblioteki Gdańskiej PAN znajduje się jeden z najcenniejszych na świecie zbiorów średniowiecznych rękopisów. Oparty jest na zbiorach biblioteki założonej w końcu XIV w. przy kościele NMP w Gdańsku przez krzyżackiego kapłana Andreasa Slommowa. 
Głównym punktem dnia było otwarcie wystawy w Dworze Artusa, z którego relację można przeczytać tutaj
Nazajutrz w najstarszym kościele parafialnym Gdańska, pw. św. Katarzyny, dzięki uprzejmości ojca przeora Tadeusza Popieli OCarm. został odprawiona msza św. w językach polskim i niemieckim, współkoncelebrowana przez ojców Zakonu Krzyżackiego. Wizyta zakończyła się zwiedzeniem Muzeum Nauki Gdańskiej (dawniej Zegarów Wieżowych) w obecności jego kierownika, dr. Grzegorza Szychlińskiego. 
Krótka wizyta delegacji zakonnej w Gdańsku byłą szeroko relacjonowana i komentowana przez gdańskie media. Stanowi kolejny etap przezwyciężania wciąż żywych stereotypów i budowania nowych relacji Zakonu Krzyżackiego z Polską i Polakami. Podstawą do budowania przyszłości pozostaje obiektywnie badana i odczytywana przeszłość, która winna łączyć, a nie dzielić. Najważniejszą i uniwersalną chrześcijańską wartością jest bowiem pokój.
JT           
 

550-lecie II pokoju toruńskiego

Wielkimi krokami zbliża się okrągła rocznica niesłychanie ważnego wydarzenia - II pokoju toruńskiego. Został zawarty w Dworze Artusa w Toruniu 19 października 1466 r. Kończył długie zmagania między Koroną Królestwa Polskiego a Zakonem Krzyżackim, określane w historiografii wojną trzynastoletnią (1454-1466). Postanowienia układu pokojowego miały dalekosiężne skutki, zarówno dla Korony Polskiej, jak i Zakonu, który tracił Pomorze Gdańskie, ziemię chełmińską i michałowską. Bolesną stratą były wielkie miasta pruskie: Gdańsk, Elbląg, czy Toruń. W wyniku wojny w ręce polskie przeszedł Malbork, dom główny i stolica państwa zakonnego. Mimo, że w rękach Zakonu Krzyżackiego pozostała wschodnia część dawnego państwa, to straciło ono właściwie swoją suwerenność. 
 
W dniu 19 października, w dokładną rocznicę wydarzenia wielki mistrz Bruno Platter wygłosi na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu wykład inaugurujący nowy rok akademicki, pod tytułem: „Współczesny Zakon Niemiecki i charakterystyczne cechy jego działalności” (godzina 9.00, sala Rady Wydziału Nauk Historycznych im. Karola Górskiego, budynek Collegium Humanisticum UMK, ul. W. Bojarskiego 1, Toruń) Wieczorem delegacja zakonna weźmie udział w otwarciu wystawy w Muzeum Okręgowym w Toruniu „II traktat toruński 1466 r. 550 rocznica podpisania dokumentu pokojowego”. O wystawie można przeczytać w tym miejscu.
W dniach 20-21 października, Collegium Humanisticum UMK odbędzie się konferencja naukowa „Prusy Królewskie i Krzyżackie po II Pokoju Toruńskim 1466-1525/Königlich und Deutschordens-Preußen nach dem Zweiten Thorner Frieden 1466-1525”. Program znajduje się tutaj
Zwieńczeniem obchodów i wizyty delegacji zakonnej w Polsce będzie otwarcie wystawy „...odwracamy dusze nasze na ścieżki pokoju i zgody. 
Gdańsk i Krzyżacy w 550. rocznicę zawarcia ii pokoju toruńskiego”. Będzie miało miejsce w Dworze Artusa, o godz. 17.00. 
JT
 

Wspomnienie zmarłych braci i sióstr Zakonu

Jedną z najpiękniejszych zakonnych tradycji jest modlitewne wspominanie zmarłych członków i dobrodziejów zgromadzenia. W Zakonie Krzyżackim dowodnie praktykowano ten obyczaj od połowy XIII w. W dniu 4 lutego Anniversarium parentum (później Anniversarium parentum omnium fratrum et sororum ordinis), czyli wspomnienie zmarłych rodziców braci i sióstr zakonnych. 16 września wspominało się (a dziś jest to 10 września) zmarłych familiarów i dobrodziejów Zakonu (Anniversarium familiarium et benefactorum ordinis). I wreszcie w dniu dzisiejszym, 10 października, przypada Anniversarium fratrum et sororum ordinis, czyli dzień, kiedy wspominamy wszystkie zmarłe siostry i zmarłych braci Zakonu Krzyżackiego.
JT

Konferencja w Würzburgu

W dniach 21-25 września 2016 r. odbyło się w Würzburgu kolejne posiedzenie Międzynarodowej Komisji do Badań nad Zakonem Krzyżackim (Internationale Historische Kommission zur Erforschung des Deutschen Ordens). Tym razem poświęcona była globalnym i regionalnym aspektom rozwoju Zakonu. O naukowych rezultatach spotkania międzynarodowego grona naukowców zajmujących się badaniami nad Zakonem przeczytać będzie można wkrótce w nowej zakładce, poświęconej badaniom naukowym, publikacjom etc. Niniejszym o wydarzeniom towarzyszącym konferencji.
Od lewej: prof. Udo Arnold, dr Bruno Platter OT.  Fot. J. Trupinda
Przede wszystkim, z funkcji prezydenta komisji ustąpił Prof. Dr. Dr. h.c. mult. Udo Arnold. Postaci tej nie trzeba przybliżać - to aktualnie najwybitniejszy badacz Zakonu, niekwestionowany autorytet naukowy, niestrudzony popularyzator oraz mentor i przyjaciel wielu generacji naukowców. Prof. Arnold , członek polsko-niemieckiej komisji podręcznikowej położył wielkie zasługi na polu zacieśnienia współpracy naukowej między dwoma krajami, którą dziś można określić mianem wzorowej. W uznaniu zasług został też decyzją wielkiego mistrza i rady Zakonu mianowany rycerzem honorowym. W tym roku prof. Arnold obchodzi 50-lecie pracy naukowej! Z tej okazji słowa podziękowania skierował do Profesora Dr. Bruno Platter, wielki mistrz Zakonu, który podziękował także członkom Komisji, którzy prezentują historię zakonu na wielu płaszczyznach, w wielu szczegółowych aspektach.
Uroczystość przekazania zbioru odlewów pieczęci. Żródło: www.deutscher-orden.at
Wielki mistrz podkreślił, że dla wielu z nich Zakon jest nie tylko przedmiotem badań, ale także podmiotem. Nowym prezydentem Komisji został prof. Hubert Houben z Uniwersytetu w Lecce, a jego zastępcą prof. dr hab. Roman Czaja z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. 
Innym ważnym wydarzeniem było uroczyste nawiązanie współpracy między Centrum Badawczym nad Zakonem Niemieckim w Würzburgu (Forschungsstelle Deutscher Orden an der Universität Würzburg) z Instytutem Maxa Plancka we Frankfurcie. To kolejny ważny krok na drodze uruchomienia nowych projektów badawczych dotyczących Zakonu. Podczas uroczystości w sali Senatu Uniwersytetu w Würzburgu Hans-georg Boehm z Bad Mergentheim, pasjonat i kolekcjoner odlewów pieczęci przekazał Centrum swój olbrzymi zbiór (ponad 1200 szt.), owoc wieloletniej pracy, aby służył badaniom naukowym. To bardzo szczodry i piękny gest. 
Poza tym Uczestników konferencji podjęli biskup Würzburga Dr. Friedhelm Hofmann oraz nadburmistrz miasta Bad Mergentheim Udo Glatthaar.
 
Naukowym program konferencji przedstawiał się następująco:   
 
Globale und regionale Aspekte in der Entwicklung des Deutschen Ordens
Würzburg, 21.-25. September 2016
Donnerstag, 22.9. (Forschungsstelle Deutscher Orden, Oswald-Külpe-Weg 74)
 
  9.00 h  Einleitung (Prof. Dr. Dr. h.c. mult. Udo Arnold, Bonn)
  9.30 h  Vorsorge für das Seelenheil und Umgang mit dem Tod im Deutschen Orden (Dr. Anette Löffler, Threna)
10.30 h  Zwischen Palästina und Preußen: Der Deutsche Orden in Italien(Prof. Dr. Hubert Houben, Lecce)
15.30 h  Europäisches und lokales Ausmaß des Deutschordenshandels im Mittelalter (Prof. Dr. Roman Czaja, Toruń)
16.30 h  Landvermessung im Deutschordensland Preußen (Dr. Dieter Heckmann, Berlin)
 
Freitag, 23.9. (Forschungsstelle)
 
 9.00 h   Die Chorverglasung des Berner Münsters. Ein Bildprogramm der städtischen Bürgerschaft für den Deutschen Orden? (Prof. Dr. Brigitte Kurmann-Schwarz, Zürich)
10.00 h  Regionale Entwicklungen in der Herkunft der Ritter der Ballei Utrecht (Prof. Dr. Renger de Bruin, Utrecht)
11.00 h  Pause
11.30 h  Franken als Deutschordensregion. Zur Deutschmeisterchronik des Gregor Spieß von 1531 (Prof. Dr. Helmut Flachenecker, Würzburg)
 
12.30 h  Mittagspause
 
14.30 h  Der Deutsche Orden in Franken in der Rezeption der Gegenwart (Maike Trentin-Meyer M.A., Bad Mergentheim)
15.30 h  Deutschordensforschung im 19. und 20. Jahrhundert – von der Regionalität zur Internationalität (Prof. Dr. Dr. h.c. mult. Udo Arnold, Bonn) 
 
Samstag, 24.9.
 
8.30 h    Fahrt zum Deutschordensmuseum Bad Mergentheim
9.45 h    Präsentation des Deutschen Ordens im Mittelalter im Deutschordensmuseum (Maike Trentin-Meyer M.A., Bad Mergentheim)
10.30 h Diskussion
14.00 h  Präsentation des Deutschen Ordens in der Neuzeit im Deutschordensmuseum (Maike Trentin-Meyer M.A.) anschließend Überlegungen für eine Neukonzeption der Mittelalterabteilung
16.30 h   Stadtführung
18.00 h   Rückfahrt nach Würzburg
 
JT
 
 

Piotr Lewiński i Miroslav Vana złożyli śluby

Ja, brat NN, pozostając w ślubach czasowych braci Domu Niemieckiego Najświętszej Marii Panny w Jerozolimie, ślubuję i przyrzekam do śmierci, Bogu Wszechmogącemu, ku czci naszej Patronki, Matki Bożej Marii, przed Tobą, najczcigodniejszy wielki mistrzu, uświęconą przez Boga czystość, ewangeliczne ubóstwo i posłuszeństwo według Reguły, Statutów i Zwyczajów Zakonu Niemieckiego.
W pierwszym rzędzie od lewej: brat Miroslav, wielki mistrz Dr. Bruno Platter, brat Piotr
fot. Marcin Zaborowski
Taką przysięgę (w wolnym tłumaczeniu), zapisaną w języku niemieckim w zakonnym "Rytuale" (Rituale des Deutschen Ordens) wypowiedzieli  w dniu 17 września w kaplicy św. Krzyża w Opawie dwaj zakonni bracia: Miroslav Vana i nasz rodak, Piotr Lewiński. Złożyli w tym dniu śluby wieczyste i tym samym uczynili zdecydowanie najważniejszy krok na drodze do zostania pełnoprawnym członkiem Zakonu Krzyżackiego. Przysięgę odebrał od nich sam wielki mistrz, a na potwierdzenie tego doniosłego aktu bracia otrzymali biały płaszcz i krzyż noszony na piersi (tzw. Brustkreuz). Następnym etapem będą święcenia kapłańskie. Serdeczne gratulacje i życzenia wytrwania na drodze do kapłaństwa! 
JT
 
 

14 września - Święto Podwyższenia Krzyża św.

…bracia […] są widoczni zewnętrznie przez krzyż, znak miłosierdzia i Zakonu, pilnie powinni dążyć do pokazania ludziom przez przykłady dobrych uczynków i przez użyteczne słowa, że Bóg jest w nich i z nimi.
 
Powyższy cytat z pierwotnej Reguły Zakonu Krzyżackiego pokazuje, że Krzyż zawsze znajdował się w centrum duchowości Zakonu, a dla braci i sióstr był i jest zobowiązaniem, sensem oraz wzorem życia. Krzyż noszony przez Krzyżaków to wizualny znak wzięcia swojego własnego krzyża (losu) i podążania za Chrystusem. Dlatego święto Podwyższenia Krzyża Św. to jedno z najważniejszych świąt w kalendarzu krzyżackim, tzw. „Titelfest”.   
 
Początki tego święta sięgają 13 września 335 r., kiedy to poświęcono bazylikę męczenników (Martyrium) w Jerozolimie. Co roku, w dniu 14 września wystawiano tam szczątki krzyża na którym umarł Chrystus, a który parę lat wcześniej (w 320, 326 lub 330 r.) odnalazła cesarzowa Helena. Historię tego wydarzenia przedstawia przepiękny tympanon nad południowym wejściem do kościoła św. Anny w Malborku.
 
Tympanon południowy kościoła św. Anny w Malborku. Fot. ze zbiorów własnych.
W jego części szczytowej widzimy klęczącego cesarza bizantyjskiego Herakliusza, bez korony i zbroi, wznoszącego ręce ku Krzyżowi. Adorując śpiewa on pieśń, z której przytoczymy tylko fragment: O Krzyżu, jaśniejszy od wszystkich gwiazd, sławny na cały świat, ukochany przez ludzi, święty ponad wszystko. Herakliusz, pierwowzór krzyżowca, odzyskał według legendy drzewo Krzyża zrabowane przez władcę perskiego, Chozroesa (628 r.). Cząstki Krzyża św. wróciły do Jerozolimy, a stamtąd rozprzestrzeniły się po całym świecie chrześcijańskim. Cenne relikwie znalazły się także w posiadaniu Zakonu. We współczesnej Regule braci zapisano: Działamy pod znakiem Krzyża, aby pomagać ludziom i podążać do Chrystusa.  W ten wyjątkowy dzień inaugurujemy funkcjonowanie polskiej witryny internetowej Zakonu Krzyżackiego. 
JT

Obchody 800-lecia Zakonu Krzyżackiego w Ellingen

W dniu 8 września 1216 r. cesarz Fryderyk II. przekazał wcześniej ufundowany szpital  w Ellingen (Frankonia)  braciom  Zakonu Krzyżackiego. To początek długiej i bogatej historii siedziby komtura krajowego Frankonii. W XVIII w. (lata 1708-1720) zyskała ona niesłychanie efektowną formę architektoniczną w stylu baroku i rokoko. Pracował tu m.in. architekt Franz Keller.
Fasada nad wejściem do rezydencji w Ellingen. Fot. J. Trupinda
Tuż po przeprowadzeniu tych szeroko zakrojonych prac budowlanych Zakon Krzyżacki utracił zamek w Ellingen, który przeszedł na własność feldmarszałka Filipa, księcia von Wrede. W 1789 r. siedziba komtura krajowego Frankonii została przeniesiona do pobliskiego Mergentheim. Dziś zamek (w naszej terminologii raczej pałac) w Ellingen zaliczany jest do najlepiej zachowanych i najbardziej efektownych założeń rezydencjonalnych w południowych Niemczech i stanowi wielką atrakcję turystyczną. W dniu 3 września 2016 r. odbyły się w Ellingen uroczystości, których głównym punktem było otwarcie wystawy 800 Jahre Deutscher Orden in seiner Residenz Elllingen, przygotowanej przez działające w pałacu Kulturzentrum Ostpreussen. Otwarcie uświetniło wielu gości, związanych z Ellingen i z Zakonem, prof. Udo Arnold wygłosił okolicznościowy wykład, w którym przypomniał ponad 500-letnią historię Zakonu w tym miejscu. Na zakończenie, w kościele parafialnym odprawiono mszę św., w czasie której wielki mistrz podkreślił, że celebrowanie takich rocznic, jak w Ellingen, służy nie tylko wspominaniu początków zgromadzenia i poznawaniu własnej tradycji, ale stanowi impuls do kształtowania jego tożsamości oraz zastanowienia się nad rolą, jaką powinien pełnić wobec wyzwań współczesności.
Oficjalną ulotkę obchodów 800-lecia Zakonu Krzyżackiego w Ellingen można pobrać tutaj.  
JT

Ostatnie wizyty wielkiego mistrza w Polsce

Kult Najświętszej Marii Panny łączy Zakon Krzyżacki z Polską - to najlepsze podsumowanie ostatnich wizyt wielkiego mistrza, Dr. Bruno Plattera OT w naszym kraju. 
 
Wielki mistrz w ostatnich miesiącach dwa razy odwiedził Malbork, średniowieczny dom główny i stolicę państwa zakonnego. Tym razem jednak wizyty nie koncentrowały się jedynie na zamku. W czerwcu celem przyjazdu było miasto Malbork, obchodzące swoje 730. urodziny. 
 
Celem pierwszego pobytu Dr. Bruno Plattera OT (15-20 kwietnia) było uroczyste otwarcie kościoła zamkowego i odsłonięcie zrekonstruowanej ośmiometrowej figury Patronki Zakonu, mającej swoje miejsce w niszy wschodniego szczytu kościoła. Zarówno kościół, jak i obłożona mozaiką rzeźba, wraz z kościołem św. Anny uległy zniszczeniu w wyniku działań wojennych w roku 1945.
Wielki mistrz Dr. Bruno Platter PT i wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosław Sellin w trakcie uroczystości odsłonięcia tablicy upamiętniającej reknstrukcję figury NMP.
Fot. B. i L. Okońscy
Jak wielokrotnie już podkreślano, dokończenie restauracji obydwu świątyń i rekonstrukcja figury to symboliczne zakończenie powojennej odbudowy zamku ze zniszczeń wojennych. Z podjętego po wojnie trudu odbudowy malborskiej warowni powinniśmy być, jako Polacy bardzo dumni, bowiem decyzja ta, wymagająca przezwyciężenia wojennej traumy i narodowych uprzedzeń, nie była wcale oczywista. Warto pamiętać, że Malbork był przed wojną bardzo silnie propagandowo wykorzystywany przez cesarza Wilhelma II i to w duchu silnie antypolskim. Dostrzeżono w nim jednak ogólnokulturowe walory, które legły u podstaw decyzji o odbudowie. Jest oczywiście jeszcze wiele do zrobienia, na odbudowę czeka jeszcze Przedzamcze, ale zamek konwentualny (zwany Wysokim) odzyskał już kształt sprzed zniszczeń. Wielki mistrz podkreślał w swoich przemówieniach, że Malbork odzyskał swoje serce. Nie sposób bowiem zrozumieć działalności Zakonu bez uwzględnienia jego duchowości i sakralnego charakteru. Kościół zamkowy, największa i najważniejsza świątynia krzyżacka świątynia zamkowa oraz błyszcząca w słońcu kolorową mozaiką, efektowna figura Marii są tego najlepszym wizualnym świadectwem.
Centralnym punktem uroczystości była msza św. celebrowana 17 kwietnia przez biskupa elbląskiego, dr. Jacka Jezierskiego. Uczestniczyła w nim cała delegacja zakonna, w której znajdowali się: Olaf Wurm OT, Piotr Rychel OT oraz Bernhard Huber, sekretarz wielkiego mistrza.
Msza św. w kościele zamkowym. Biskup elbąski Jacek Jezierski i wielki mistrz Bruno Platter OT. Fot. B. i L. Okońscy
Na pamiątkę tego wydarzenia Dr. Platter podarował Muzeum Zamkowemu w Malborku świecznik, dzieło czeskiego rzeźbiarza, Daniela Ignáca Trubača. W kościele obecni byli m.in. Bogdan Borusewicz, marszałek Senatu RP, wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Jarosław Sellin oraz wielu gości zaangażowanych w projekt powojennej odbudowy zamku. Po mszy św. minister Sellin i wielki mistrz dokonali odsłonięcia tablicy upamiętniającej działo rekonstrukcji malborskiej Madonny, w które zaangażowana była malborska fundacja Mater Dei. W przemówieniach podkreślono, że Najświętsza Maria Panna, bliska sercom Polaków i czczona w Zakonie, łączy Zakon Krzyżacki z Polską. Jest także patronką miasta Malborka (Marienburg - gród Marii). 
W czasie kwietniowej wizyty delegacja zakonna odwiedziła także Kwidzyn, gdzie została podjęta obiadem przez burmistrza miasta Andrzeja Krzysztofiaka, jak też Człuchów (także spotkanie z burmistrzem), klasztor karmelitów w Zamartem, Bytów, Kartuzy i Gdańsk. W Malborku, na spotkaniu z władzami miasta omówiono perspektywy współpracy na płaszczyźnie działalności społecznej i charytatywnej. Wyjątkowym wydarzeniem był liturgie sprawowane w celi św. Doroty z Mątowów w Kwidzynie oraz kościele św. Anny w Malborku.        
Liturgia była także osią drugiej wizyty w dniach 17-19 czerwca. W sobotę, 18 czerwca w kościele  św. Jana Chrzciciela wielki mistrz wraz m.in. z proboszczem parafii, ks. Józefem Pilichem, ks. Janem Żołnierkiewiczem odprawili mszę św. w języku łacińskim. Było to wyjątkowe spotkanie z mieszkańcami miasta, na którym obecni byli także goście z miast partnerskich miasta Malborka. 
Dwie malborskie wizyty wielkiego mistrza nie są ostatnimi w tym roku. Będzie obecny w naszym kraju w dniach 18-23 października, kiedy to weźmie udział w konferencji naukowej w Toruniu (19-21 X) oraz otwarciu wystawy w Gdańsku (22 X), z okazji 550. rocznicy II pokoju toruńskiego. 
JT