Zakon KrzyżackiZakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie

Bezławki ( Bayselauken, Bäslack)

Gotycki zamek w Bezławkach, w powiecie kętrzyńskim na Mazurach  uważany jest za najlepiej zachowany krzyżacki zamek typu Wildhaus – to jest „domu puszczański”. Były to nieduże, umocnione punkty wznoszona zarówno przez Zakon Krzyżacki, jak i biskupów pruskich oraz kapituły na zachodnim skraju tzw. Wielkiej Puszczy („Grosse Wilnids”).
Fot. Jarosław Słoma
Przywilej lokacyjny wsi Bezławki wystawił w 1371r. komtur  Bałgi (Balga,Wiesiołoje) Ulrich Fricke. Zamek- strażnicę   wzniesiono  prawdopodobnie około 1377r. Zamieszkana prze kilkunastoosbową załogę podlegał prokuratorowi kętrzyńskiemu (Rastenburg, Rastembork),  podlegającego z kolei komturstwu w Bałdze. Warowny zamek zbudowano na wzgórzu, na lewym brzegu rzeki Dajna (Deime). Z trzech stron otoczony był bagnami, dostępny jedynie od północy.
W średniowiecznych źródłach pisanych znajdziemy bardzo niewiele informacji o zamku i jego załodze. Dużo wiedzy o jego rozplanowaniu i układzie przestrzennym przyniosły przeprowadzone niedawno przez zespół pod kierownictwem Arkadiusza Koperkiewicza (Uniwersytet Gdański) badania archeologiczne. Niestety nie objęły one wnętrza domu zamkowego (dzisiejszego kościoła). Wiemy, że w latach 1402- 1404 przebywał tu litewski książę Świdrygiełło. Z jego pobytem wiąże się legenda o Świętym Graalu przywiezionym do Bezławek i zamurowanym w 1520 w murach zamku.
Zamek zbudowano z cegły i kamienia na planie prostokąta. Składał się z domu zamkowego i przylegającego doń od południa dziedzińca, otoczonego murem kurtynowym. Dom miał trzy kondygnacje: dwie mieszkalne i trzecią obronną. W 1513 r. wraz z utratą znaczenia militarnego zamek został przebudowany przez Krzyżaków i  przemieniony w  kościół.  W latach 1726-1730 do zachodniej części kościoła  dobudowano czterokondygnacyjną wieżę dzwonniczą. Od 1583 r. do lat 80-tych XX w. budowla była świątynią protestancką. Obecnie jest to kościół filialny pod wezwaniem świętego Jana Chrzciciela rzymsko- katolickiej parafii NSPJ w Wilkowie. Nabożeństwa odbywają się  w pierwszą niedzielę miesiąca.
Fot. Jarosław Słoma
Otoczenie zabytku jest jakby wyjęte z filmowego bajecznego ogrodu z bujną roślinnością, w której skrywają się resztki zamkowych murów obronnych, fragmenty baszt narożnych i bram wjazdowych. Zwraca uwagę XVI- wieczna  ceglana brama wjazdowa  z częściowo zachowaną inskrypcją  fragmentu pierwszego listu Św. Pawła do Tesaloniczan (4, 3-14) W polskim tłumaczeniu brzmi ona: „Nie chcemy bracia waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei”.  Biorąc pod uwagę klimat i tajemniczość miejsca nie dziwi wybór Bezławek przez współczesnych polskich bożogrobców do świętowania w 1999 r. 900-rocznicy wyzwolenia  Jerozolimy i 589- rocznicy bitwy pod Grunwaldem.
Warto odwiedzić to urokliwe i tajemnicze miejsce, gdzie krzyżacki zamek stał się kościołem, podążając mazurskim tropem Świętego Graala - jednej z najcenniejszych relikwii chrześcijaństwa. Bezławki leżą około 2 km od drogi wojewódzkiej 591  Mrągowo- Kętrzyn, zjazd w Wilkowie. W pobliżu (4km) znajduje się sanktuarium maryjne w Świętej Lipce. Niedaleko jest też do Reszla - najpiękniejszego  zabytkowego miasteczka  Warmii i Mazur.
 
Jarosław Słoma
 
Wizualizację cyfrową  3D zamku opracowali naukowcy z Uniwersytetu Gdańskiego.
 
 
 
 

Bazylika św. Jakuba i św. Agnieszki w Nysie

W latach 1619-1624 urząd wielkiego mistrza sprawował arcyksiążę Karl von Österreich, będący następcą na tym urzędzie, a także kuzynem (ich ojcowie byli braćmi) arcyksięcia Maximiliana von Österreich, swego czasu pretendenta do korony polskiej.
Bazylika św. Jakuba Starszego i św. Agieszki w Nysie
Karl von Österreich był biskupem wrocławskim (od 1604) a także biskupem Brixen w południowym Tyrolu (od 1613). Jako swoją rezydencję biskupią wybrał śląską Nysę. Był gorliwym zwolennikiem kontrreformacji.
W czasie wojny trzydziestoletniej zmuszony był czasowo opuścić Śląsk (1619). Początkowo schronienia udzielił mu jego szwagier, król Polski Zygmunt III Waza, który był kolejno mężem sióstr Karla – Anny, a później Konstancji. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że Zygmunt III Waza został królem Polski dzięki wygranej bitwie pod Byczyną (24 stycznia 1588 r.). W bitwie tej kanclerz Jan Zamojski pokonał wspomnianego już na wstępie pretendenta do korony polskiej, arcyksięcia Maximiliana von Österreich. Rzeczony
Portret arcyksięcia z krzyżem wielkomistrzowskim na piersi
arcyksiążę Maksymilian był już w owym czasie koadiutorem urzędu wielkiego mistrza i faktycznie rządził zakonem (wielkim mistrzem formalnie został w roku 1590). Po przegranej bitwie, Maximilian przebywał prawie dwa lata w polskiej niewoli, na początku w Zamościu a później na zamku w Krasnymstawie.
Po polskim epizodzie, Karl von Österreich udał się do Wiednia a później do Tyrolu. Na Śląsk wrócił w 1621 roku. Z zapałem wprowadzał w życie idee kontrreformacji w swoich włościach, m.in. oczyścił Nysę z protestantów, musieli oni przejść na katolicyzm albo udać się na emigrację.
To on sprowadził do Nysy jezuitów i 9 lutego 1623 roku erygował tam szkołę jezuicką nazwaną seminarium św. Anny a później kolegium Carolinum. Przybywała tu pobierać nauki młodzież z całego Śląska a także z Rzeczypospolitej. Szkołę tę ukończyli m.in. Michał Korybut Wiśniowiecki, późniejszy król Polski i Jakub Sobieski, syn Jana III Sobieskiego.
W 1624 roku wielki mistrz Karl von Österreich udał się do Madrytu na zaproszenie króla Hiszpanii i Portugalii Filipa IV Habsburga. Filip IV planował uczynić Karla wicekrólem Portugali. Plan się nie powiódł. Krótko po przybyciu do Madrytu, Karl zmarł na gorączkę w dniu 28 grudnia 1624 roku, w wieku 34 lat. Jego ciało pochowano w Escorialu, natomiast jego serce, zgodnie z jego życzeniem,
Kapsuła z sercem wielkiego mistrza Karla von Österreich
powróciło do Nysy. Umieszczone w pozłacanej, srebrnej kapsule do dzisiaj się tam znajduje, w skarbcu św. Jakuba zlokalizowanym w dzwonnicy przy bazylice św. Jakuba i św. Agnieszki.
Wielki mistrz Karl von Österreich był nie tylko biskupem zwalczającym reformację. Był także kochającym przepych księciem. Przede wszystkim uwielbiał polowania, łowienie ryb, malarstwo i muzykę. Jak wielu książąt z domu Habsburgów, pasjonowało go złotnictwo, majsterkowanie przy urządzeniach mechanicznych oraz obróbka drewna.
Br. Piotr Lewiński OT
 
O postaci wielkiego mistrza pisał też ks. Józef Mandziuk (Postacie śląskiego Kościoła Katolickiego w okresie nowożytnym, Saeculum Christianum, 16 (2009), nr 1): 

"Pierwszym wrocławskim biskupem doby kontrreformacji był Karol Habsburg (1608-1624). Przyszedł on na świat w 1590 r. jako najmłodszy syn arcyksięcia Karola i księżnej Marii bawarskiej. Jego starszy brat został cesarzem jako Ferdynand II, a dwie siostry Anna i Konstancja były kolejno żonami króla polskiego Zyg- munta III Wazy. W wieku 8 lat przyjął święcenia niższe i był kolejno kanonikiem w Salzburgu, Passawie, Trydencie i w Brixen. Cechował go chwiejny charakter, niekiedy wyrażał niezadowolenie ze stanu duchownego i nie ukończył studiów uniwersyteckich. Wybrany 7 VII 1608 r. przez kapitułę katedralną biskupem śląskim, po dwóch miesiącach otrzymał prekonizację papieską. W połowie grudnia przybył do Wrocławia, by objąć w posiadanie diecezję nadodrzańską, a następnie w Nysie przyjął hołd jako książę nysko-otmuchowski. Natychmiast otrzymał też nominację na starostę generalnego. Powierzenie na Śląsku obu najwyższych urzędów osobie z domu panującego stanowiło dla protestanckich stanów realną groźbę, że obie funkcje będą wykonywane w jeszcze większym stopniu niż dotychczas w myśl polityki króla czeskiego i cesarza.

Skarbiec św. Jakuba w Nysie

Od początku był zdecydowany wprowadzać w życie postanowienia trydenckie, nie cofając się nawet przed użyciem siły. Stanowczo odrzucił List majestatyczny z 1609 r., uznając go za bezprawny. Oczywiście tym samym popadł w zatarg z pro- testanckimi stanami śląskimi. W tym sporze usiłował pośredniczyć jego szwagier, król Zygmunt III Waza, który zalecał pokojowe rozwiązanie spraw spornych i przestrzegał protestantów przed użyciem siły. Konflikt na razie został zażegnany. Urząd generalnego starosty otrzymał książę Karol II oleśnicko-ziębicki.

W 1613 r. Karol objął drugie biskupstwo w Brixen i odtąd częściej przebywał poza Śląskiem. Był również wielkim mistrzem zakonu niemieckiego. Zarządzona w tymże roku przezeń wizytacja biskupstwa wrocławskiego, została zakończona po 12 latach. Do Stolicy Apostolskiej wysłał dwie relacje ad limina. Ukazał w nich przykre położenie katolicyzmu na Śląsku i wysunął pewne sroki zaradcze przeciw innowierstwu. W 1615 r. przyjął święcenia kapłańskie, a cztery lata później sakrę biskupią. Ciągle jednak marzył o koronie królewskiej.

Trudne lata dla biskupa Karola nastały wraz z rozpoczęciem wojny 30-letniej. Mianowicie po wybuchu powstania czeskiego triumfujące protestanckie stany śląskie zawiesiły go w urzędowaniu jako księcia nyskiego i przekazały zarząd księstwa biskupiego kapitule wrocławskiej. W obronie biskupa stanął dwór polski i w maju 1619 r. na Śląsku pojawił się królewicz Władysław, celem omówienia z Karolem możliwości udzielenia pomocy Habsburgom. Biskup zwrócił się też o pomoc do prymasa polskiego Wawrzyńca Gembickiego, przypominając o przynależności biskupstwa wrocławskiego do metropolii gnieźnieńskiej. Pod koniec września 1619 r. Habsburg mianował administratora diecezji, zabrał pewne kosztowności i wraz z królewiczem Władysławem udał się na dwór królewski do Warszawy. Tam skierował drugi list do prymasa, a pod koniec grudnia uczestniczył w uroczystej nominacji 6-letniego wówczas syna Zygmunta III, Karola Ferdynanda, na swojego koadiutora wrocławskiego.

Herb wielkiego mistrza na ufundowanym przez niego cyborium

Po bitwie pod Białą Górą biskup Karol powrócił do diecezji śląskiej i rozpoczął wielką akcję rekatolizacyjną w Nysie, gdzie zmusił protestantów do oddania katolikom obu kościołów miejskich i pozwolił im odbywać nabożeństwa tylko poza murami miasta. W Nysie prowadził budowę nowego pałacu książęco-biskupiego. Sprowadzeni przez niego jezuici zaledwie w ciągu dwóch lat wznieśli pierwsze swoje kolegium na ziemi śląskiej. Jego zamiarem było utworzenie uniwersytetu w Nysie na wzór stworzonego przez jego brata Ferdynanda ośrodka akademickiego w rodzinnym Grazu. Niespodziewany zgon fundatora przekreślił te plany i powstało tylko słynne jezuickie gimnazjum, zwane Carolinum, z kursami teologii i filozofii.

Biskup Karol Habsburg otrzymał również od cesarza zwierzchnictwo w hrabstwie kłodzkim. Niezwłocznie przeprowadził tam czystkę wśród protestantów, wypędzając 60 predykantów, a stanowiska urzędnicze przydzielał wyłącznie katolikom. Powołany na wicekróla Portugalii, rozpoczął przygotowania do wyjazdu na Półwysep Pirenejski. Przed wyjazdem mianował archidiakona Piotra Gebauera administratorem diecezji. Na Boże Narodzenie 1624 r. zatrzymał się w Madrycie, gdzie niespodziewanie zmarł w wieku 34 lat. Ciało jego spoczęło w grobowcach królewskich w Eskurialu. W testamencie polecił, aby jego zabalsamowane serce po śmierci przesłano do Nysy i złożono w kościele jezuickim. Wdzięczni zakonnicy odprawiali każdego roku w dniu 4 listopada uroczyste na- bożeństwa za duszę fundatora". 

 

Bazylika św. Jadwigi i św. Bartłomieja w Trzebnicy

W bazylice pod wezwaniem św. Jadwigi i św. Bartłomieja w Trzebnicy pochowana jest nie tylko św. Jadwiga Śląska (+ 15 X 1243), która po śmierci swego męża księcia śląskiego Henryka I Brodatego (+ 19 III 1238), zamieszkała w trzebnickim klasztorze sióstr cysterek, gdzie przełożoną była jej córka Gertruda. 
Prezbiterium bazyliki z nagrobkiem księcia Henryka I Brodatego i wielkiego mistrza Konrada von Feuchtwangen. Fot. P. Lewiński OT
Są tam także pochowani jej mąż oraz wielki mistrz Zakonu Krzyżackiego, Konrad von Feuchtwangen (lata rządów 1291 – 1296). Ich doczesne szczątki spoczywają w marmurowym sarkofagu z XVII wieku znajdującym się w prezbiterium bazyliki. Sam wielki mistrz zmarł w Pradze wracając do Czech z Prus i początkowo został pochowany w krzyżackiej komendzie Drobovice, koło Kutnej Hory. Później jego szczątki zostały przeniesione, ze strachu przed husyckimi knowaniami, do Trzebnicy. Za rządów Konrada von Feuchtwangen padła Akka a stolica zakonu została przeniesiona do Wenecji.
Należy przy tym wspomnieć, że św. Jadwiga była siostrą królowej Węgier Gertrudy von Andechs-Meran, a ta z kolei matką św. Elżbiety. Tak więc św. Jadwiga była ciotką św. Elżbiety z Turyngii.
Piotr Lewiński OT
 
Opisane (i odwiedzone) przez brata Piotra miejsce jest szczególnie ważne dla Zakonu Krzyżackiego. Książę Henryk I Brodaty był pierwszym protektorem Krzyżaków wśród Piastów. Sam nadał Zakonowi posiadłości koło Namysłowa (1222), jemu też przypisuje się rolę doradczą w sprowadzeniu Krzyżaków na pogranicze mazowiecko-pruskie przez Konrada, księcia mazowieckiego. Książę Henryk może być zaliczany do grona dobrodziejów Zakonu.
 
Być może to było też motywacją do połączenia jego nagrobka z nagrobkiem wielkiego mistrza krzyżackiego, choć bliższa prawdy jest chyba teza, że decydująca była pamięć o udziale obu rycerzy w wyprawach krzyżowych i ich zaangażowanie w ideę krucjatową. Henryk wyprawiał się do Prus, a Konrad kierował zakonem rycerskim w trudnym okresie utraty posiadłości w Ziemi Świętej (1291) i poszukiwania nowego miejsca i nowych zadań. Warto pamiętać, że wspólny nagrobek powstał w okresie zagrożenia tureckiego w XVII w., zapewne tuż po zwycięstwie króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem (1683). Krzyżacy wzięli w tej batalii czynny udział.  Poza tym na Śląsku żywa była pamięć o bitwie pod Legnicą ( 9 IV 1241 r.), gdzie w walce z Tatarami zginął syn Henryka I Brodatego, Henryk Pobożny. W bitwie miał wziąć udział  kontyngent krzyżacki pod dowództwem mistrza krajowego pruskiego Poppo von Osternohe (+1266). To miało tłumaczyć jego domniemany pochówek w kościele franciszkanów we Wrocławie, tam gdzie zostały złożone szczątki Henryka. Długo funkcjonowała legenda o śmierci Poppona pod Legnicą. 
Fot. P. Lewiński OT
Ekshumowane szczątki wielkiego mistrza Konrada von Feuchtwangen przeniesiono do Trzebnicy po 1443 r. z inicjatywy księcia Konrada VIII oleśnickiego, zwanego Młodym. Był członkiem Zakonu Krzyżackiego, komturem krajowym Czech i Moraw. Aktualny pomnik powstał ok. 1685 r. (ostrożniej rzecz biorąc między 1682 a 1688) z fundacji ksieni trzebnickiego klasztoru Christiny Kathariny von Würben-Pawłowskiej w krakowskim warsztacie Jakuba Bielawskiego. Wykonany z czarnego marmuru zawiera dwie płyty ukazanymi w niskim reliefie postaciami. Książę w zbroi z mitrą na głowie, w prawej ręce trzyma miecz wsparty o ramię, w lewej tarczę z (czarnym) orłem (na złotym tle). Wielki mistrz ukazany jest także w zbroi i płaszczu z krzyżem. ale z odkrytą głową. W lewej ręce trzyma oparty na ramieniu miecz, a w prawej tarczę z krzyżem wielkomistrzowskim. Jego wizerunek oparty jest na grafice z wydanej w 1679 r. przez Christopha Hartknocha kroniki Piotra z Dusburga.   
Napis dotyczący księcia brzmi: 
"DUX HENRIC(US) HONOR SILESIAE, OVE(M) PLANGERE CO/NOR HIC IACET. HVNC FVNDANS FVNDV(M). VIRTVTE REDVNDANS, TVTOREGENOR(V)M. SCHOLAMORV(M),VIRGAREORV(M). CVI/ SIT VT ABSO(UE) MORA. LOCVS IN REQVIE BONVS, ORA 
O mistrzu Konradzie napisano: 
CONRADVS DE FEVCHTWANGEN X. MAGISTER / G(E)N(ER)ALIS ORDINIS TEVTONICI, VII.ANNIS ORDINI GLORIOSE RAEFUIT
IN BOHEMIA DRAGOVICIIS CIRCA A(NNO) 1/296. MORTUUS HIC SEPVLTVS OVIESCIT
JT
 
 

Katedra wrocławska

W katedrze wrocławskiej znajduje się rzadkiej urody barokowa kaplica pod wezwaniem Bożego Ciała. To tzw. kaplica elektorska, którą ufunfdował Franz Ludwig von Pfalz-Neuburg (ur. 24.07.1664) - biskup wrocławski i wormacki, arcybiskup Trewiru i Moguncji. Od 12 lipca 1694 r. był także 50. wielkim mistrzem Zakonu Krzyżackiego.
Fot. P. Lewiński OT
Zmarł 18 kwietnia 1732 r. we Wrocławiu i w tejże kaplicy znalazł miejsce swojego ostatecznego spoczynku, co podkreśla piękne epitafium. Pochowana tam jest także żona Jakuba Sobieskiego, syna Jana III - księżna Jadwiga Elżbieta Amalia Sobieska (1673-1722), z domu von Pfalz-Neuburg.  
Piotr Lewiński OT
 
Ks. Józef Mandziuk pisał o wielkim mistrzu i jego związkach z Wrocławiem następująco: 
 
Franciszek Ludwik Neuburg (1683-1732). Urodził się 24 VII 1664 r. w Neuburgu jako syn palatynata Filipa Wilhelma z rodu Wittelsbachów i brat cesa rzowej Eleonory. Przeznaczony do stanu duchownego, przyjął tylko święcenia ni sze. Nauki pobierał w kolegium jezuickim w Düsseldorfie, a ogładę towa rzyską na dworze cesarskim. Był kanonikiem w Ołomuńcu, Monasterze, Spirze, Strasburgu i Kolonii oraz prepozytem w Ellwangen. Dzięki protekcji cesarza Leopolda I w 1683 r. otrzymał stolicę biskupstwa wrocławskiego. W 1694 r. został biskupem wormackim i wielkim mistrzem zakonu niemieckiego. W 1700 r. przyjął koadiutorię z prawem następstwa w Moguncji, a w 1716 r. został arcybiskupem i elektorem trewirskim. W 1729 r. objął arcybiskupstwo mogunckie, zrzekając się godności trewirskich. Ponadto był arcykanclerzem Rzeszy niemieckiej. Do Wrocławia przybył na początku 1685 r., obejmując równocześnie urząd starosty generalnego Śląska (do 1719 r.). W tzw. Sankcji Pragmatycznej z 1699 r. oddzielił urząd oficjała od urzędu wikariusza generalnego.
Fot. P. Lewiński OT
Polecił przeprowadzenie kilku generalnych wizytacji diecezji wraz z opracowaniem nowej instrukcji wizytacyjnej. Mimo stanowczego odrzucenia postanowień konwencji altransztadzkiej z 1707 r. musiał oddać protestantom 122 kościoły. Dbał o budownictwo sakralne. Ściągnął kilkunastu architektów i rzeźbiarzy ze szkoły rzymskiej i północno włoskiej. We Wrocławiu zorganizował sierociniec dla dzieci z rodzin szlacheckich, zwany Orphanotropheum oraz dla sierot mieszczańskich Mater Dolorosa przy kościele pw. św. Macieja. W Nysie polecił przebudować pałac biskupi i wzniósł szpital generalny pw. Trójcy Świętej. Był wielkim opiekunem i miłośnikiem muzyki włoskiej. Do die cezji sprowadził urszulanki, bonifratrów i pijarów, a jezuici w 1702 r. przekształcili swoje kolegium w pierwszy na Śląsku uniwersytet. Zmarł 18 IV 1732 r. we Wrocławiu i został pochowany w katedrze wrocławskiej, w ufundowanej przez siebie kaplicy elektorskiej. Swoją bibliotekę, mającą 170 woluminów, przekazał zbiorom kapitulnym. Do dziś zachowały się 102 egzemplarze dzieł z zakresu prawa, historii i teologii, napisane po łacinie (tylko 11 pism by ło w języku francuskim i po 3 we włoskim i niemieckim).
(J. Mandziuk, Biogramy śląskich bibliofilów duchownych z XVII w. Saeculum Christianum, 11 (2004), nr 2.)